33-letna aktorka i aktywistka jest ostatnio rzadko widywana publicznie. Wyjątek jednak zrobiła w sobotę 15 lipca, kiedy wybrała się na finał żeńskich rozgrywek na Wimbledonie. Na tę okazję Emma Watson wybrała stylizację z 2017 roku. I bardzo dobrze!
WIDEO…
Emma Watson na Wimbledonie w sukience z 2017 roku
Emma Watson jest mistrzynią zrównoważonych wyborów modowych, więc nic dziwnego, że zdecydowała się ponownie założyć sukienkę ze swojej szafy, by wystąpić w niej na finałach kobiet podczas tegorocznego Wimbledonu.
Gwiazda filmów o Harrym Potterze postawiła na koronkową minisukienkę w kolorze kości słoniowej od Oscara de la Renty, w której po raz pierwszy pojawiła się w 2017 roku w trakcie promocji filmu „Piękna i Bestia”. To właśnie wtedy aktorka uruchomiła (obecnie nieaktywne) konto na Instagramie The Press Tour, aby dokumentować swoje świadome wybory modowe i przedstawiać obserwującym ją osobom etyczne marki, które uwielbia.
Założyła tę konkretną sukienkę mini na konferencję prasową w Los Angeles, wyjaśniając, że wraz ze stylistką Rebeccą Corbin-Murray wybrały ją nie tylko ze względu na niesamowity kunszt, lecz także zaangażowanie marki Oscar de la Renta w ograniczanie wpływu na środowisko.


Wypada więc, aby taka wyjątkowa sukienka była wielokrotnie noszona przez gwiazdę i oby kolejne brały z niej przykład.
W jednym z najnowszych wywiadów Emma Watson zdobyła się na szczere wyznanie dotyczące przerwy w aktorstwie, na którą zdecydowała się kilka lat temu. Dlaczego gwiazda przestała grać? Padły naprawdę mocne słowa.






















