Niektóre z tych filmów są już klasykami, inne powstały stosunkowo niedawno, ale wszystkie mają coś, co sprawia, że warto do nich wracać na różnych etapach życia. „Małe kobietki” mogą znaczyć coś innego, gdy oglądamy je jako dwudziestolatki, a coś zupełnie innego dekadę później. „Frances Ha” przypomina, że brak planu nie oznacza porażki, a „Thelma i Louise” ponad trzy dekady po premierze nadal pozostaje jedną z najbardziej przejmujących opowieści o kobiecej przyjaźni i pragnieniu wolności. Oto siedem filmów, które warto zobaczyć przynajmniej raz.
WIDEO…
7. „Ukryte działania”
Katherine Johnson, Dorothy Vaughan i Mary Jackson pracują dla NASA w czasach, gdy muszą mierzyć się jednocześnie z dyskryminacją ze względu na płeć i kolor skóry. Theodore Melfi oparł swój film na historii prawdziwych kobiet, które odegrały ważną rolę w amerykańskim programie kosmicznym. Taraji P. Henson, Octavia Spencer i Janelle Monáe tworzą trio, dla którego zdecydowanie warto zobaczyć „Ukryte działania”. Najbardziej inspirujące jest jednak to, że bohaterki nie czekają, aż ktoś łaskawie zrobi dla nich miejsce. Są świetne w swojej pracy, znają swoją wartość i konsekwentnie przesuwają granice tego, co wcześniej uznawano za możliwe. To również dobra lekcja o tym, jak wiele kobiecych osiągnięć przez lata pozostawało poza główną narracją.
Gdzie obejrzeć: Disney+, Prime Video i Player.
6. „Dzika droga”
Cheryl Strayed nie rusza samotnie na Pacific Crest Trail dlatego, że jej życie świetnie się układa. Jest dokładnie odwrotnie. Śmierć matki, rozpad małżeństwa i autodestrukcyjne decyzje doprowadziły ją do miejsca, z którego sama nie wie, jak się wydostać. W końcu zakłada zdecydowanie za ciężki plecak i postanawia przejść setki kilometrów samotnie. Film Jean-Marca Vallée z Reese Witherspoon nie jest opowieścią o magicznym rozwiązaniu wszystkich problemów dzięki podróży. Cheryl idzie z własnymi błędami, poczuciem winy, żałobą i wspomnieniami, których nie da się zostawić na początku szlaku. „Dzika droga” jest przede wszystkim historią o próbie odzyskania siebie po okresie, w którym wszystko się rozsypało.
Gdzie obejrzeć: Disney+ i Player.
5. „Frances Ha”
Frances ma 27 lat, chce być tancerką i mieszka w Nowym Jorku. Brzmi całkiem dobrze, dopóki nie okazuje się, że jej kariera stoi w miejscu, pieniędzy ciągle brakuje, mieszkania się zmieniają, a najlepsza przyjaciółka Sophie zaczyna układać sobie życie bez niej. Greta Gerwig, która napisała scenariusz razem z Noah Baumbachem, stworzyła bohaterkę chaotyczną, czasami niezręczną i daleką od wyobrażenia o dorosłej kobiecie, która ma już wszystko zaplanowane. Właśnie dlatego Frances tak łatwo polubić. Film przypomina, że można nie mieć mieszkania, idealnego związku i spektakularnej kariery, a mimo to nie być życiową porażką. Jest też piękną opowieścią o kobiecej przyjaźni, która okazuje się równie ważna jak romantyczne historie, wokół których kino przez lata budowało życie swoich bohaterek.
Gdzie obejrzeć: obecnie film nie jest dostępny w Polsce w ramach popularnych serwisów streamingowych.
4. „Erin Brockovich”
Julia Roberts zdobyła Oscara za rolę kobiety, która zdecydowanie nie pasuje do wyobrażenia o osobie mającej rzucić wyzwanie potężnej korporacji. Erin jest samotną matką, ma problemy finansowe, nie posiada wykształcenia prawniczego i początkowo nawet zdobycie pracy okazuje się dla niej wyzwaniem. Kiedy jednak w dokumentach kancelarii zauważa coś niepokojącego, zaczyna drążyć sprawę. Odkrywa związek między działalnością firmy Pacific Gas and Electric Company a zanieczyszczeniem wody w Hinkley i problemami zdrowotnymi mieszkańców. Film Stevena Soderbergha jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, ale jego największą siłą pozostaje sama Erin. Nie zmienia osobowości, żeby otoczenie zaczęło traktować ją poważnie. To otoczenie musi w końcu przyznać, że ją zlekceważyło.
Gdzie obejrzeć: HBO Max i Polsat Box Go. Film można też wypożyczyć lub kupić cyfrowo w Prime Video.
3. „Portret kobiety w ogniu”
Francja, koniec XVIII wieku. Marianne przyjeżdża na odizolowaną wyspę, żeby namalować portret Héloïse, który ma zostać wysłany jej przyszłemu mężowi. Problem polega na tym, że Héloïse nie chce pozować. Marianne musi więc obserwować ją podczas wspólnych spacerów, zapamiętywać szczegóły jej twarzy i później odtwarzać je na płótnie. Z czasem między kobietami rodzi się uczucie. Céline Sciamma stworzyła niezwykle intymny film o miłości, wolności, pamięci i patrzeniu na drugą osobę. Nie ma tutaj wielkich deklaracji co kilka minut, napięcie budują spojrzenia, gesty i cisza. „Portret kobiety w ogniu” jest również opowieścią o kobietach próbujących choć na chwilę stworzyć własny świat w rzeczywistości, w której najważniejsze decyzje dotyczące ich przyszłości podejmują inni.
Gdzie obejrzeć: Player, CDA Premium, Polsat Box Go i TVP VOD.
2. „Małe kobietki”
Jo chce pisać. Amy chce zostać artystką i dobrze wie, że jako kobieta ma znacznie mniej możliwości niż mężczyźni. Meg marzy o rodzinie, a Beth znajduje szczęście w zupełnie innym życiu niż jej siostry. I właśnie dlatego „Małe kobietki” Grety Gerwig są tak dobrym filmem o kobietach. Nie próbują przekonać nas, że istnieje jeden właściwy sposób na szczęście. Można pragnąć kariery, małżeństwa, niezależności, miłości albo wszystkiego naraz. Saoirse Ronan, Florence Pugh, Emma Watson i Eliza Scanlen tworzą cztery zupełnie różne bohaterki, a szczególnie interesujący jest konflikt między Jo i Amy. Jedna buntuje się przeciwko regułom narzuconym kobietom, druga doskonale je rozumie i próbuje wykorzystać dostępne możliwości na swoją korzyść. Żadna z nich nie dostaje od filmu prostej etykietki tej dobrej albo tej złej.
Gdzie obejrzeć: HBO Max, Player i Polsat Box Go.
1. „Thelma i Louise”
Na początku miała to być krótka wycieczka dwóch przyjaciółek. Thelma chce na moment uciec od kontrolującego męża, Louise od własnej codzienności. Jeden dramatyczny wieczór sprawia jednak, że zamiast spokojnie wrócić do domu, kobiety ruszają w podróż, z której nie ma już prostego powrotu. Ridley Scott stworzył film drogi, kryminał i opowieść o kobiecej przyjaźni w jednym, a Geena Davis i Susan Sarandon stworzyły bohaterki, które przeszły do historii kina. Jest tu też bardzo młody Brad Pitt w jednej z ról, które pomogły rozpocząć jego wielką karierę. Najważniejsza pozostaje jednak relacja Thelmy i Louise. Im bardziej kurczy się przestrzeń, którą pozostawia im świat, tym mocniej próbują same decydować o swoim życiu. Finał należy dziś do najbardziej rozpoznawalnych zakończeń w historii kina, ale nawet jeśli zna się go przed seansem, nie odbiera to filmowi jego siły. Jeśli z całej tej siódemki miałabym wskazać jeden tytuł, od którego warto zacząć, byłby to właśnie ten.
Gdzie obejrzeć: MGM Amazon Channel, dostępny jako dodatkowy kanał w Prime Video.