Cameron Diaz i Toni Collette jako poróżnione siostry. Ten słodko-gorzki film o rodzinnych sekretach bawi i wzrusza
Cameron Diaz i Toni Collette jako poróżnione siostry. Ten słodko-gorzki film o rodzinnych sekretach bawi i wzrusza
Cameron Diaz i Toni Collette jako siostry, które łączy tylko rodzina i ten sam rozmiar buta. Taki punkt wyjścia wystarczył, by stworzyć jeden z najbardziej pamiętnych komediodramatów o kobiecych relacjach z początku XXI wieku.
Film z 2005 roku wyreżyserował Curtis Hanson, twórca „Tajemnic Los Angeles” i „8. mili”, na podstawie powieści Jennifer Weiner. Tym razem zamiast kryminalnej intrygi czy świata hip-hopu na pierwszym planie znalazły się rodzinne relacje i dwie kobiety, które przez lata nauczyły się patrzeć na siebie przez pryzmat własnych kompleksów. „Siostry” potrafią być zabawne i lekkie, ale pod powierzchnią mają znacznie poważniejszą historię o samoocenie, żałobie, dojrzewaniu i próbie odbudowania bliskości.
WIDEO…
O czym są „Siostry”?
Maggie i Rose Feller są siostrami, ale trudno znaleźć dwie bardziej różne osoby. Maggie jest spontaniczna, uwielbia imprezy i przyciąga uwagę mężczyzn, ale nie potrafi znaleźć dla siebie miejsca w dorosłym życiu. Rose jest odpowiedzialną prawniczką, która skupia się na pracy i znacznie gorzej czuje się we własnej skórze. Mimo ciągłych spięć kobiety pozostają sobie bliskie, aż Maggie przekracza granicę, której Rose nie potrafi jej wybaczyć. Ich relacja rozpada się, a każda musi zacząć układać życie bez drugiej. Wtedy Maggie odkrywa, że ma babcię, o której istnieniu przez lata właściwie nie wiedziała. Wyjazd na Florydę i spotkanie z Ellą otwierają zupełnie nowy rozdział, a przy okazji pozwalają wrócić do rodzinnej przeszłości, która miała ogromny wpływ na obie siostry.
Cameron Diaz jako Maggie, Toni Collette jako Rose
Cameron Diaz i Toni Collette dostały role zbudowane na mocnym kontraście. Maggie grana przez Diaz sprawia wrażenie pewnej siebie, beztroskiej i przyzwyczajonej do tego, że uroda pomaga jej wybrnąć z wielu sytuacji. Za tym wizerunkiem kryją się jednak problemy, których przez lata nie potrafiła nazwać ani rozwiązać. Rose w wykonaniu Collette ma karierę i stabilność, ale zmaga się z kompleksami i nieustannym porównywaniem się z młodszą siostrą. Film nie zatrzymuje się na prostym podziale na „ładną i nieodpowiedzialną” oraz „rozsądną i zakompleksioną”. Z czasem obie bohaterki dostają przestrzeń, żeby wyjść poza role, które przypisały im rodzina, otoczenie i one same.
Shirley MacLaine jako babcia, o której siostry prawie nie wiedziały
Ważną częścią historii jest Ella Hirsch, babcia Maggie i Rose, grana przez Shirley MacLaine. Jej pojawienie się pozwala filmowi wyjść poza konflikt dwóch sióstr i przyjrzeć się relacjom kobiet z kilku pokoleń jednej rodziny. Maggie odnajduje Ellę i trafia do społeczności seniorów na Florydzie, gdzie początkowo zamierza przede wszystkim wykorzystać sytuację na swoją korzyść. Pobyt okazuje się jednak dla niej początkiem poważnej zmiany. Ella także nie jest wyłącznie ciepłą babcią czekającą z otwartymi ramionami. Ma własne poczucie winy, wspomnienia i niewyjaśnione sprawy związane z matką dziewczyn. Dzięki temu Shirley MacLaine nie jest jedynie dodatkiem do duetu Diaz–Collette, lecz trzecią ważną bohaterką tej rodzinnej historii.
Film powstał na podstawie książki Jennifer Weiner
„In Her Shoes” jest ekranizacją powieści Jennifer Weiner wydanej w 2002 roku. Za scenariusz filmu odpowiada Susannah Grant, która wcześniej napisała m.in. „Erin Brockovich”. Historia wykorzystuje elementy komedii romantycznej i obyczajowego kina dla szerokiej publiczności, ale relacje z mężczyznami nie są jej najważniejszym tematem. W centrum pozostają Maggie i Rose oraz sposób, w jaki ich wzajemne porównywanie się wpływało na obie przez całe życie. Ważny jest również wątek ich matki i rodzinnej przeszłości. Tytułowe buty stają się przy tym prostym symbolem tego, co siostry rzeczywiście mają wspólnego – nawet gdy wydaje im się, że poza rozmiarem obuwia nie łączy ich już nic.
Curtis Hanson nakręcił „Siostry” po „8. mili”
Nazwisko Curtisa Hansona może zaskoczyć osoby, które kojarzą go przede wszystkim z zupełnie innym kinem. Reżyser miał już wtedy na koncie „Tajemnice Los Angeles”, za których scenariusz otrzymał Oscara, oraz „8. milę” z Eminemem. W „Siostrach” zamiast kryminału czy historii osadzonej w świecie rapu postawił na kameralny komediodramat rodzinny. Nie oznacza to jednak całkowitej zmiany podejścia do bohaterów. Film sporo miejsca poświęca ich słabościom, poczuciu niedopasowania i próbom znalezienia własnego miejsca. Dzięki temu pod warstwą lekkiego kina z gwiazdorską obsadą znajduje się historia znacznie bardziej gorzka, niż może sugerować sam plakat.
„Siostry” mają więcej wspólnego z rodziną niż romansem
Choć „Siostry” często trafiają do jednego worka z komediami romantycznymi z początku lat 2000., ale miłość romantyczna nie jest najważniejszą relacją filmu. Owszem, pojawiają się randki, związki i mężczyźni komplikujący życie bohaterek, ale sednem pozostaje więź Maggie i Rose. Film pokazuje, jak łatwo wieloletnie rodzinne role zamieniają się w pułapkę: jedna siostra ma być atrakcyjna i beztroska, druga odpowiedzialna i rozsądna. Dopiero kiedy przestają funkcjonować obok siebie, obie zaczynają odkrywać, że żadna z tych etykiet nie opisuje ich w całości. I właśnie dlatego „Siostry” po ponad dwóch dekadach nadal mogą trafiać do widzek znacznie mocniej niż niejeden klasyczny romans.
Gdzie obejrzeć „Siostry”?
„Siostry” („In Her Shoes”) można obecnie oglądać w Polsce w CANAL+ w ramach abonamentu. To dobra okazja, żeby przypomnieć sobie film z Cameron Diaz i Toni Collette albo zobaczyć go po raz pierwszy, szczególnie jeśli szukacie komediodramatu, w którym kobiece relacje są ważniejsze od klasycznej historii miłosnej. Produkcja trwa nieco ponad dwie godziny i łączy lekki humor z poważniejszymi rodzinnymi tematami, więc dobrze sprawdzi się jako spokojny seans na wieczór.
Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.