Reklama

W latach 80. i 90. Kazuko Hosoki była w japońskiej telewizji praktycznie wszędzie. Wchodziła do programów rozrywkowych, patrzyła prosto w kamerę i z anielskim spokojem mówiła ludziom, że pójdą do piekła. Nikt do końca nie wiedział, co w jej historii było prawdą, a co starannie utkaną legendą. Netflix właśnie wszedł w sam środek tej biografii. Poniżej wszystko, co warto wiedzieć przed seansem.

„Pójdziesz do piekła”, czyli o czym jest japońska nowość Netfliksa?

Akcja serialu nie zaczyna się w telewizyjnym studiu, w którym Hosoki była najbardziej rozpoznawalna. Punkt zero leży znacznie wcześniej, w powojennej Japonii, przy małej dziewczynce, która zjada dżdżownice, bo niczego więcej w domu nie ma. Stąd narracja prowadzi przez kolejne dekady. Nastoletnie lata w nocnych klubach Ginzy. Pierwsze kontakty ze światem wróżbiarstwa, w którym Hosoki bardzo szybko odkrywa narzędzie realnego wpływu na innych ludzi. Wejście do mediów. Wreszcie zbudowanie publicznej persony, łączącej duchowy autorytet, telewizyjny magnetyzm i reputację wciąż otoczoną plotkami o powiązaniach z zorganizowaną przestępczością. Druga oś opowieści to Minori Uozumi, pisarka, której zleca się napisanie autobiografii Hosoki. Stoi blisko bohaterki i ma sama zdecydować, co z usłyszanych historii jest prawdą, a co starannie skonstruowanym mitem. To właśnie z jej perspektywy serial zadaje pytanie, na którym wisi cała dramaturgia. Czy Kazuko Hosoki była utalentowaną oszustką, kobietą z prawdziwym darem, czy może jednym i drugim naraz?

Kto gra w „Pójdziesz do piekła”? Obsada i nazwiska, które warto znać

W rolę Kazuko Hosoki wciela się Erika Toda, jedna z najbardziej rozpoznawalnych japońskich aktorek dwóch ostatnich dekad. Pisarkę Minori Uozumi gra Sairi Ito. Toma Ikuta zagrał Masayę Hottę, a Toko Miura, znana europejskim widzom z „Drive My Car”, jest Chiyoko Shimakurą. Za reżyserię odpowiadają Tomoyuki Takimoto i Norichika Ohba. Scenariusz napisała Manaka Monaka. Za produkcję odpowiada Django Film w koprodukcji z Netfliksem. Serial liczy dziesięć odcinków po około pięćdziesiąt minut.

Kazuko Hosoki, czyli prawdziwa historia za serialem Netfliksa

Kazuko Hosoki żyła od 1938 do 2021 roku i przez kilkadziesiąt lat była najbardziej rozpoznawalną twarzą japońskiego wróżbiarstwa. Stworzona przez nią metoda Wróżb Sześciu Gwiazd, oparta na chińskim kalendarzu księżycowym, w latach 80. stała się masowym zjawiskiem. Łączna sprzedaż jej książek przekroczyła 100 milionów egzemplarzy, w jej kategorii praktycznie nikt tego wyniku nie powtórzył. Charakterystyczny był jej styl. Krótkie, ostre zdania. Czarne przepowiednie podawane bez znieczulenia. Zdanie „Pójdziesz do piekła” stało się jej znakiem rozpoznawczym, a wypowiadała je z uśmiechem. Wokół jej życia narastały kontrowersje, od rzekomych powiązań z yakuzą po zarzuty szarlatanerii i ciągnące się latami skandale. Żadna z tych spraw nie doczekała się publicznego rozstrzygnięcia.

Dlaczego serial „Pójdziesz do piekła” budzi takie poruszenie?

Reakcja japońskich widzów była widoczna od pierwszych dni po premierze. Dla wielu osób Hosoki to postać z dzieciństwa albo nastoletniości, jej programy oglądały całe rodziny. W „Pójdziesz do piekła” nie ma prób przepraszania bohaterki ani jej usprawiedliwiania. Hosoki zyskuje portret pełnoprawny w swoich ambicjach, błędach i sprzecznościach, w tym tych, które latami budowały wokół niej szum. Format dziesięcioodcinkowy daje miejsce na biografię prowadzoną od dzieciństwa do późnej kariery, bez wycinania niewygodnych elementów. Jednocześnie produkcja trzyma dystans, dzięki któremu widz sam musi wyrobić sobie zdanie. U Netfliksa to dość rzadki sposób opowiadania o postaci tej skali, zwłaszcza jeśli wokół niej do dziś krążą sprzeczne wersje wydarzeń.

Czy warto obejrzeć „Pójdziesz do piekła” na Netfliksie?

Serial sprawdzi się przede wszystkim u widzów lubiących biograficzne dramaty z silną postacią pierwszego planu. Spodoba się też, jeśli interesuje cię Japonia drugiej połowy XX wieku, jej kultura medialna, świat showbiznesu i obyczajowe niuanse, których w europejskich produkcjach prawie nie widać. Tempo jest spokojne, zgodne z formatem biografii rozłożonej na dekady, więc łatwo wpaść w jego rytm wieczorami. „Pójdziesz do piekła” nie próbuje udawać thrillera ani sensacji, choć kontrowersje wokół Hosoki same w sobie wystarczą, żeby utrzymać uwagę. Jeżeli szukasz konkretnego, dobrze zagranego dramatu obyczajowego z prawdziwym tłem historycznym, to dobry tytuł na ten weekend.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...