„Agencja” od początku wyróżniała się na tle typowych produkcji o tajnych służbach. Tutaj napięcie często rodzi się podczas pozornie spokojnej rozmowy, a największym zagrożeniem okazuje się nie uzbrojony przeciwnik, lecz informacja trafiająca w niepowołane ręce. Do tego dochodzi imponująca obsada z Michaelem Fassbenderem i Richardem Gere’em na czele. Drugi sezon rozwija rozpoczęte wcześniej wątki i jeszcze mocniej komplikuje sytuację bohaterów.
WIDEO…
O czym opowiada 2. sezon „Agencji”?
W centrum historii pozostaje Martian, grany przez Michaela Fassbendera agent CIA, który przez lata działał pod przykrywką, zanim został wezwany do londyńskiej placówki. Powrót do normalności okazał się jednak znacznie trudniejszy, niż mógł przypuszczać. Życie w świecie fałszywych tożsamości pozostawiło po sobie ślad, a dodatkowym problemem stała się jego relacja z Samią. W drugim sezonie sytuacja robi się jeszcze bardziej niebezpieczna. Martian musi funkcjonować w rzeczywistości, w której jego decyzje są obserwowane, zaufanie przełożonych ma swoje granice, a interesy służb nie zawsze pokrywają się z jego własnymi. Gdy pojawia się szansa związana z Samią, granica między misją a prywatnym życiem praktycznie znika. Bohater zostaje zmuszony do podejmowania decyzji, których konsekwencje mogą dotknąć nie tylko jego samego. „Agencja” nadal unika przy tym prostego podziału na dobrych i złych. Każdy ma własny interes, każdy coś ukrywa, a sojusz zawarty w jednej chwili za moment może przestać obowiązywać.
Michael Fassbender i Richard Gere na czele gwiazdorskiej obsady
Jedną z największych zalet serialu pozostaje Michael Fassbender. Martian, którego gra, jest chłodny i opanowany, ale pod powierzchnią coraz wyraźniej widać człowieka zmęczonego życiem w świecie, w którym praktycznie każda relacja może być częścią większej operacji. Richard Gere również wraca jako Bosko, szef londyńskiej placówki CIA, który musi pilnować zarówno swoich agentów, jak i interesów organizacji. W obsadzie znajdują się również Jeffrey Wright i Jodie Turner-Smith, a drugi sezon przynosi kolejne mocne nazwiska, w tym Dominica Westa i Hugh Bonneville’a. Dla polskich widzów dodatkową ciekawostką jest udział Marcina Zarzecznego. Przy takiej obsadzie „Agencja” może pozwolić sobie na coś, czego często brakuje thrillerom szpiegowskim – długie, pozornie spokojne sceny rozmów, podczas których napięcie budują przede wszystkim aktorzy.
To nie jest typowy serial szpiegowski
„Agencja” bazuje na francuskim „Le Bureau des Légendes”, produkcji, która zdobyła opinię jednego z najciekawszych seriali o pracy wywiadu. Amerykańsko-brytyjska wersja zachowuje charakterystyczne dla pierwowzoru skupienie na psychologii agentów, długotrwałych operacjach pod przykrywką oraz cenie, jaką płaci się za nieustanne udawanie kogoś innego. Za serial odpowiadają Jez i John-Henry Butterworth, a w gronie producentów znaleźli się George Clooney i Grant Heslov. To nie jest więc produkcja, w której agent co kilka minut wyciąga broń i ratuje świat w ostatniej sekundzie. Znacznie częściej obserwujemy negocjacje, manipulacje, analizowanie informacji i próby ustalenia, kto właśnie kogo rozgrywa. Drugi sezon jeszcze mocniej korzysta z tego schematu, podnosząc zarówno osobistą, jak i zawodową stawkę dla Martiana.
Gdzie obejrzeć 2. sezon „Agencji”?
Drugi sezon „Agencji” można oglądać na SkyShowtime. Na platformie dostępna jest również pierwsza odsłona, więc osoby, które dopiero odkrywają serial, mogą zacząć historię od początku. To szczególnie dobra opcja dla fanów bardziej realistycznego kina szpiegowskiego, w którym zamiast widowiskowych gadżetów najważniejsze są informacje, manipulacja i psychologiczna rozgrywka. Jeśli „Homeland” czy francuskie „Le Bureau des Légendes” należą do twoich ulubionych produkcji, „Agencja” może szybko wciągnąć cię na kilka wieczorów.




















