Piotr Adamczyk w filharmonii, Roma Gąsiorowska w świecie fitnessu i dwoje bohaterów, których codzienność właściwie nie ma punktów wspólnych. „Całe szczęście” z 2019 roku korzysta ze starej jak komedie romantyczne zasady, że przeciwieństwa przyciągają się najmocniej. Tym razem do romansu dochodzi jeszcze dziesięcioletni syn głównego bohatera, więc sprawa szybko robi się bardziej skomplikowana niż kilka niezobowiązujących randek. Film wyreżyserował Tomasz Konecki, a scenariusz napisali Marcin Baczyński i Mariusz Kuczewski, autorzy związani również z „Listami do M.”.

WIDEO

player placeholder

O czym jest „Całe szczęście”?

Robert (Piotr Adamczyk) jest muzykiem orkiestry symfonicznej i samotnie wychowuje dziesięcioletniego Filipa (Maks Balcerowski). Jego życie kręci się wokół pracy i syna, a wielkie zmiany zdecydowanie nie znajdują się na liście jego priorytetów. Marta (Roma Gąsiorowska) funkcjonuje zupełnie inaczej. Jest popularną trenerką fitness, żyje szybko, dużo pracuje i przywykła do zainteresowania, jakie wzbudza. Kiedy ich drogi się przecinają, różnice widać właściwie od razu. Robert nie jest człowiekiem, który chciałby żyć w świetle reflektorów, Marta nie zamierza nagle rezygnować ze swojego dotychczasowego świata. Problem w tym, że zaczyna ich do siebie ciągnąć. Swoje trzy grosze dorzuca również Filip, bo Robert nie podejmuje już decyzji wyłącznie za siebie. Nowa kobieta w jego życiu oznacza zmianę także dla chłopca i właśnie ten rodzinny wątek zajmuje w filmie sporo miejsca.

Piotr Adamczyk i Roma Gąsiorowska jako para z dwóch różnych światów

Piotr Adamczyk dostał rolę znacznie spokojniejszą niż wiele postaci, z którymi kojarzą go widzowie polskich komedii. Robert nie jest przebojowym amantem, który od pierwszej sceny wie, czego chce. Ma syna, obowiązki i życie urządzone w sposób, który przez lata mu odpowiadał. Pojawienie się Marty oznacza więc spore zamieszanie. Roma Gąsiorowska gra kobietę, która na pierwszy rzut oka wydaje się jego całkowitym przeciwieństwem. Marta jest energiczna, rozpoznawalna i zawodowo funkcjonuje na wysokich obrotach. Film wykorzystuje kontrast między nimi właściwie od pierwszego spotkania, ale ważną częścią historii pozostaje również relacja Roberta z Filipem. W obsadzie pojawiają się także Joanna Liszowska, Tomasz Sapryk, Marieta Żukowska i Izabela Dąbrowska.

Zobacz także:

Za scenariuszem stoją twórcy „Listów do M.”

Nazwiska Marcina Baczyńskiego i Mariusza Kuczewskiego mogą być znajome widzom polskich komedii romantycznych. Scenarzyści pracowali wcześniej przy „Listach do M.”, jednym z największych rodzimych przebojów tego gatunku. W „Całym szczęściu” również sięgają po historię opartą na spotkaniu ludzi, którzy teoretycznie nie powinni do siebie pasować. Jest romans, rodzinne zamieszanie i sporo humoru wynikającego ze zderzenia dwóch różnych charakterów. Za kamerą stanął Tomasz Konecki, reżyser znany m.in. z „Testosteronu”, „Lejdis” oraz „Listów do M. 3”. Jeśli więc nazwiska stojące za filmem wydają się znajome, nie jest to przypadek.

Nie tylko romans. Ważny jest również Filip

„Całe szczęście” nie ogranicza historii Roberta i Marty wyłącznie do pytania, czy ostatecznie będą razem. Robert jest przede wszystkim ojcem i każda większa zmiana w jego życiu dotyczy również Filipa. Chłopiec obserwuje rozwijającą się znajomość dorosłych i sam musi oswoić się z obecnością Marty. Maks Balcerowski ma więc znacznie więcej do zagrania niż kilka dziecięcych żartów wrzuconych między sceny głównych bohaterów. Relacja ojca z synem regularnie wraca na pierwszy plan i przypomina, że Robert nie może po prostu rzucić wszystkiego i bez zastanowienia wejść w nowy związek. Z kolei Marta, przyzwyczajona do życia według własnego kalendarza, trafia nagle do rzeczywistości, w której trzeba brać pod uwagę potrzeby jeszcze jednej osoby.

Polska komedia romantyczna na spokojny wieczór

Jeśli znacie polskie komedie romantyczne z przełomu lat 2000. i 2010., wiele elementów „Całego szczęścia” będzie znajomych. Spotkanie przez przypadek, bohaterowie z dwóch różnych światów, początkowe tarcia i uczucie, które komplikuje ich dotychczasowe plany – film korzysta z tych motywów bez większego kombinowania. Piotr Adamczyk i Roma Gąsiorowska prowadzą główny wątek, a historia ojca samotnie wychowującego syna odróżnia go nieco od romansów skupionych wyłącznie na parze zakochanych. Całość trwa niespełna dwie godziny i mieści się dokładnie w kategorii kina, które można włączyć wieczorem, kiedy ma się ochotę na polską komedię romantyczną z dobrze znaną obsadą.

Gdzie obejrzeć „Całe szczęście”?

„Całe szczęście” można obecnie znaleźć w kilku serwisach VOD. Film jest dostępny w ramach subskrypcji HBO Max, a także w Playerze. Osoby, które nie korzystają z tych serwisów, mogą wypożyczyć film w Play NOW za 9 zł. Dostępność oraz ceny w serwisach VOD mogą się zmieniać.

Całe szczęście
Fot. materiały prasowe
Całe szczęście
Fot. materiały prasowe

Całe szczęście
Fot. materiały prasowe

Całe szczęście
Fot. materiały prasowe