Niezwykły polski film oparty na faktach. Przejmująca podróż matki przez płonącą Europę...
Młoda wiejska nauczycielka zakochuje się w mężczyźnie, którego wojna wysyła na przymusowe roboty do Trzeciej Rzeszy. Zamiast czekać, Eliza z niemowlęciem na rękach rusza w głąb wojennej Europy, by go odnaleźć. „Pani od polskiego” to polski dramat Radosława Piwowarskiego, inspirowany prawdziwymi przeżyciami ludzi wywiezionych na roboty podczas drugiej wojny światowej. Film obejrzysz już w streamingu, między innymi w CANAL+ i Playerze.

Jak daleko można pójść za miłością, gdy świat dookoła rozpada się od wojny? Odpowiedzi na to pytanie szuka „Pani od polskiego”, polski dramat oparty na autentycznych losach. Radosław Piwowarski opowiada historię kobiety, która sama nazwałaby się zwyczajną, a okazuje się zdolna do rzeczy niezwykłych. Po kinowej premierze film trafił już do serwisów streamingowych.
Nauczycielka, miłość i wojna. O czym jest „Pani od polskiego”?
Akcja rozpoczyna się w 1942 roku, gdy Eliza pracuje jako nauczycielka w wiejskiej szkole na Kresach i zakochuje się w Stachu. Ich uczucie przerywa wojna, bo mężczyzna zostaje wywieziony na przymusowe roboty na terenie Trzeciej Rzeszy. Silna i niezależna Eliza nie godzi się na bierne czekanie, rodzi dziecko bez ślubu i z niemowlęciem wyrusza w niebezpieczną podróż w poszukiwaniu ukochanego. Jej droga wiedzie przez świat naznaczony przemocą, głodem i ciągłym zagrożeniem, ale też przez spotkania z ludźmi, którzy okazują jej pomoc. Scenariusz powstał na bazie autentycznych przeżyć osób wywiezionych do pracy w Niemczech podczas drugiej wojny światowej, co nadaje całej historii dodatkowej wagi. To opowieść o determinacji, macierzyństwie i miłości, która nie pyta o granice.
Sylwia Skrzypczak na pierwszym planie. Kto gra w „Pani od polskiego”?
Główną rolę Elizy zagrała Sylwia Skrzypczak, która buduje postać kruchą i nieugiętą zarazem, a to właśnie jej bohaterka prowadzi widza przez całą historię. W obsadzie znaleźli się również Vitalik Havryla, Stanisław Brudny, Mirosław Jękot, Robert Gonera oraz Anna Dzieduszycka. Film wyreżyserował Radosław Piwowarski, ceniony twórca polskiego kina, który o swojej najnowszej fabule mówił wprost, że jest ona hołdem dla kobiet, ich siły i wytrwałości. Reżyser zadbał o realia epoki, od kostiumów po scenografię odtwarzającą wojenną codzienność. Dzięki temu „Pani od polskiego” łączy kameralną opowieść z szerszym tłem historycznym.
Oparty na prawdziwych losach. Dlaczego warto sięgnąć po „Panią od polskiego”?
Najmocniejszym atutem filmu jest jego korzenie w prawdziwych wydarzeniach, bo przypomina o tysiącach Polaków wywiezionych na przymusowe roboty, których historie rzadko trafiają na ekran. Druga sprawa to perspektywa, bo zamiast koncentrować się na polu bitwy, twórcy pokazują wojnę oczami kobiety walczącej o rodzinę i miłość. Trzeci element to emocjonalny ładunek, bo podróż Elizy z dzieckiem przez ogarnięty wojną kontynent łączy napięcie z czułością. Film wpisuje się w nurt polskiego kina, które stara się opowiadać trudną historię w sposób osobisty i przystępny. To propozycja zarówno dla widzów lubiących kino historyczne, jak i tych, którzy szukają mocnej opowieści o ludzkich wyborach.
Cicha bohaterka wielkiej historii. Co zostaje po „Pani od polskiego”
„Pani od polskiego” przypomina, że obok wielkich bitew i nazwisk z podręczników wojnę przeżywały zwykłe kobiety, których odwaga rzadko trafiała na pierwsze strony gazet. Najmocniej wybrzmiewa tu prostota gestu, decyzja, by nie czekać i nie poddać się losowi, mimo że wszystko dookoła do tego namawia. To film, po którym chce się pomyśleć o własnych babciach i prababciach, o ich niewypowiedzianych historiach. Eliza zostaje w pamięci nie dlatego, że dokonuje rzeczy spektakularnych, ale dlatego, że jest tak bardzo prawdziwa. Obraz obejrzysz w serwisach VOD, między innymi w CANAL+, Playerze i TVP VOD.
Zwiastun:
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
