„Łowca saren” ukazał się 29 lipca 2026 roku i jest czwartą częścią serii Katarzyny Bondy o policjantce Lenie Silewicz. Powieść liczy 384 strony, wydała ją Muza, a poza wersją papierową dostępny jest również e-book. Bonda wraca w niej do bohaterki, którą przedstawiła czytelnikom zaledwie rok wcześniej – pierwsze trzy części cyklu, czyli „Kolekcjoner lalek”, „Czarodziej śmierci” i „Żniwiarz cienia”, ukazały się w 2025 roku. Nowa sprawa rozpoczyna się od makabrycznych odkryć w warszawskich łazienkach, ale szybko okazuje się, że jej korzenie mogą sięgać znacznie głębiej.
WIDEO…
O czym jest „Łowca saren”?
Warszawą wstrząsa seria zabójstw młodych kobiet, których ciała odnajdywane są w łazienkach. Sposób działania sprawcy wskazuje, że ofiary nie zostały wybrane przypadkowo, a policja ma do czynienia z kimś, kto wcześniej je obserwuje i poznaje ich zwyczaje. Śledztwo prowadzi Lena Silewicz i szybko trafia na sprawę sprzed ośmiu lat. Wtedy w wannie znaleziono martwą Annę Nałkowską, matkę Noa. Oficjalna wersja jej śmierci nigdy nie przekonała syna, który został podkasterem i nadal próbuje dowiedzieć się, co naprawdę się wydarzyło. Kiedy Lena i Noa zaczynają przyglądać się przeszłości, pojawiają się fakty sugerujące związek dawnej tragedii ze współczesnymi morderstwami. Ktoś przez lata zacierał ślady i nie zamierza dopuścić do ujawnienia prawdy.
Noa od ośmiu lat nie wierzy w oficjalną wersję śmierci matki
Jedną z najważniejszych nowych postaci jest Noa. Osiem lat przed wydarzeniami opisanymi w „Łowcy saren” jego matka Anna Nałkowska została znaleziona martwa w wannie. Sprawa otrzymała oficjalne wyjaśnienie, ale jej syn nigdy go nie zaakceptował. Jest przekonany, że matkę zamordowano, a ktoś zadbał o ukrycie prawdziwych okoliczności jej śmierci. Po latach Noa jest podkasterem i nadal szuka odpowiedzi. Jego historia zaczyna łączyć się ze śledztwem Leny, gdy pojawiają się kolejne przesłanki wskazujące, że śmierć Anny i współczesna seria zabójstw mogą być elementami tej samej sprawy. Bonda zestawia więc policyjne dochodzenie z prywatnym śledztwem człowieka, który od lat próbuje zakwestionować oficjalną wersję wydarzeń.
Morderca wybiera młode kobiety i wcześniej je obserwuje
Sam tytuł „Łowca saren” odnosi się do sposobu działania sprawcy przedstawionego w opisie powieści. Morderca obserwuje swoje przyszłe ofiary z dystansu, poznaje ich zwyczaje i czeka na odpowiedni moment. Zabija młode kobiety, a ich ciała pozostawia w łazienkach. Powtarzający się schemat od początku wskazuje Lenie, że nie chodzi o przypadkowe zbrodnie. Pojawia się pytanie o kryterium wyboru ofiar oraz o to, dlaczego właśnie teraz dochodzi do kolejnych zabójstw. Śledztwo zaczyna prowadzić do wydarzeń sprzed ośmiu lat, a wraz z nim wraca sprawa Anny Nałkowskiej. Wydawca zapowiada historię opartą na lęku i adrenalinie, a książka klasyfikowana jest jako kryminał, sensacja i thriller.
Lena Silewicz wraca po raz czwarty
„Łowca saren” jest czwartym tomem cyklu z Leną Silewicz. Seria wystartowała w 2025 roku od „Kolekcjonera lalek”, następnie ukazał się „Czarodziej śmierci”, a trzecim tomem został „Żniwiarz cienia”. Wszystkie trzy książki pojawiły się w tym samym roku, więc Bonda rozwijała historię nowej bohaterki w szybkim tempie. Rok później dołączył do nich „Łowca saren”. Lena jest młodą policjantką, a prowadzone przez nią sprawy dotyczą przede wszystkim przemocy i przestępstw wobec kobiet. W najnowszej części ponownie mierzy się z serią zabójstw, ale ważną rolę odgrywa również niewyjaśniona sprawa sprzed lat. Dzięki postaci Noa do policyjnego śledztwa dochodzi perspektywa człowieka, który przez osiem lat nie pogodził się z oficjalnym wyjaśnieniem śmierci swojej matki.
Najpierw „Kolekcjoner lalek”, potem „Czarodziej śmierci”
Czy „Łowcę saren” trzeba czytać dopiero po poprzednich książkach? To czwarty tom serii, więc jeśli zależy nam na poznaniu Leny Silewicz i jej historii od początku, najlepiej zachować kolejność wydawniczą. Pierwszy jest „Kolekcjoner lalek”, drugi „Czarodziej śmierci”, trzeci „Żniwiarz cienia”, a czwarty właśnie „Łowca saren”. Cykl jest stosunkowo nowy – rozpoczął się w 2025 roku, a do lata 2026 roku liczył już cztery części. Każda kolejna książka przynosi Lenie nową sprawę, jednocześnie rozwijając samą bohaterkę. Dla osób, które dopiero chcą wejść w ten świat, oznacza to cztery powieści do nadrobienia, ale „Łowca saren” ma własną główną zagadkę związaną z warszawskimi morderstwami oraz śmiercią Anny Nałkowskiej.
Dla kogo jest „Łowca saren”?
„Łowca saren” jest propozycją przede wszystkim dla czytelników, którzy lubią kryminały policyjne z seryjnym mordercą, powracającą sprawą z przeszłości i śledztwem prowadzonym równolegle przez kilka osób. Bonda łączy tutaj aktualną serię zabójstw z tajemnicą śmierci sprzed ośmiu lat, dlatego od początku wiadomo, że oba wątki będą się do siebie zbliżać. Dodatkowym elementem jest postać Noa i jego wieloletnie przekonanie, że oficjalna wersja wydarzeń dotyczących jego matki była nieprawdziwa. Czytelnicy poprzednich części dostają natomiast kolejną sprawę Leny Silewicz zaledwie rok po rozpoczęciu całego cyklu. Powieść jest już dostępna w sprzedaży w wersji papierowej i elektronicznej.



















