Reklama

Zamiast pytać „czy w ogóle czytać na urlopie”, zadałyśmy pytanie praktyczniejsze: co wrzucić do walizki w zależności od tego, dokąd lecisz. Oto lista z planem. Lecisz do Azji, na Sycylię czy nad Adriatyk? Mamy książkę na każdy kierunek

Na chorwacką plażę: coś, przy czym będziesz parskać śmiechem

"Czymże jest mężczyzna bez wąsów" Ante Tomić

1366467-352x500
fot: materiały prasowe

Jeśli twój urlop to leżak, szum Adriatyku i drink z parasolką, potrzebujesz książki, która nie wymaga skupienia, za to daje czysty zastrzyk dobrego humoru. Chorwacki mistrz komedii obyczajowej zabiera nas do sennej dalmatyńskiej wioski Smiljevo, gdzie życie kręci się wokół plotek, a bohaterami są m.in. młody proboszcz walczący z pokusami, zamożna wdowa z ogromnym apetytem na życie i naiwny poeta zakochany w japońskim haiku. To ciepła, absurdalna satyra na małomiasteczkową rzeczywistość, która zmierza do dosłownie wybuchowego finału. Śmiejesz się głośno, a pod spodem znajdujesz zaskakująco czułą obserwację ludzkich słabości. Idealna lektura „na jeden dzień na plaży”, z tych, po których żałujesz, że już się skończyła.

Na Sycylię: książka, którą się smakuje

"Sycylia. Smak południa" Karolina Wiszniewska

BESYSL
fot.: materiały prasowe

Jedziesz na największą wyspę Włoch albo dopiero o niej marzysz? Ta książka jest lekturą wręcz obowiązkową przed wylotem i to daleko ciekawszą niż klasyczny przewodnik. Autorka, twórczyni projektu Italia e Cucina i certyfikowana specjalistka od włoskiego wina, prowadzi nas przez Katanię, Palermo, Syrakuzy, Noto i Taorminę, ale też przez miejsca, których nie znajdziesz w pierwszej dziesiątce Google. Każdy przystanek to spacer po zabytkach, garść historii i, przede wszystkim, zanurzenie w sycylijskiej kuchni. Na 360 stronach dostajesz coś między osobistym pamiętnikiem z podróży a mapą smaków: arancini, cannoli, wino z Etny. Ostrzeżenie: czytanie na czczo grozi natychmiastową rezerwacją lotu.

Do Berlina: portret miasta pisany od środka

"Berlin. Miasto, które niczemu się nie dziwi" Dorota Danielewicz

berlin
fot: materiały prasowe

Do Berlina nie jedzie się po pocztówkowe zachwyty tylko po to by poczuć miasto, które „nigdy nie jest gotowe, zawsze się staje”. Nikt nie opowie ci go lepiej niż autorka, która mieszka tam od 1981 roku i obserwowała jego wielką transformację z pierwszego rzędu. To nie jest sztywny bedeker, raczej osobisty esej-spacer: Tempelhof, echo Love Parade, knajpki, podwórka i zielone zakątki daleko poza turystycznym szlakiem. Danielewicz powtarza, że tkankę miasta tworzą przede wszystkim ludzie, a dopiero potem kamienie i muzea i to czuć na każdej z 400 stron. Berlin bywa tu szorstki, zmęczony i prowizoryczny, a mimo to nie sposób się od niego oderwać. Weź ze sobą i czytaj wieczorami, wracając z całodziennych włóczęg.

W głąb Azji, część pierwsza: Chiny bez filtra

"Byłem kurierem w Pekinie" Hu Anyan

okładka kuriera

Lecisz na Daleki Wschód i chcesz zobaczyć coś więcej niż świątynie z Instagrama? Ten reportaż pokazuje Chiny z poziomu ulicy i to dosłownie. Autor przez dziewiętnaście lat zmienił pracę dziewiętnaście razy (był m.in. kelnerem, pracownikiem stacji paliw, kurierem i robotnikiem w wielkim centrum logistycznym), a z tych doświadczeń utkał szczerą, pozbawioną upiększeń opowieść o pracy dorywczej, presji sukcesu i samotności w megamieście. W Chinach te pozycja stała się w 2023 roku literacką sensacją, a na okładce polskiego wydania nie bez powodu widnieją zachwyty „Guardiana”, „Financial Times” i „Economista”. To lektura surowsza, niż się spodziewasz i właśnie dlatego zostaje w głowie na długo po powrocie. ( W świetnym przekładzie Jarosława Zawadzkiego).

W głąb Azji, część druga: Japonia i bunt kobiet

"Dylematy kobiet pracujących" Fumio Yamamoto

9788384258392
fot: archiwum prasowe

A jeśli twój azjatycki kierunek to Japonia (albo po prostu lubisz literaturę, która zostaje pod skórą) sięgnij po tę feministyczną klasykę, dostępną wreszcie po polsku. Pięć opowiadań o kobietach, które są zmęczone narzuconymi rolami i szukają własnej definicji wolności w świecie mierzącym ich wartość produktywnością. Yamamoto pisze z ciętym humorem, ironią i empatią, a jej bohaterki odmawiają spełniania cudzych oczekiwań w sposób, który brzmi zdumiewająco współcześnie, choć zbiór ukazał się w Japonii w 2000 roku (sprzedał się w blisko pół miliona egzemplarzy i przyniósł autorce prestiżową Nagrodę Naokiego). Krótkie, mocne, bez pocieszających puent. Doskonała do czytania w samolocie i do rozmyślań długo po lądowaniu. W świetym przekładzie Anny Horikoshi.

Tyle od nas. Pięć książek, cztery kierunki, jedno założenie najlepsza pamiątka z podróży to ta, którą wozisz w głowie. Którą pakujesz pierwszą?

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...