36 lat temu Tom Cruise i Nicole Kidman spotkali się na planie „Szybkiego jak błyskawica”. On był już jedną z największych gwiazd Hollywood, ona dopiero rozpędzała swoją międzynarodową karierę. Ekranowa relacja Cole’a Trickle’a i dr Claire Lewicki szybko znalazła swoje odbicie poza kamerami – Cruise i Kidman zostali parą, a jeszcze w 1990 roku wzięli ślub. Teraz „Szybki jak błyskawica” oficjalnie doczeka się kontynuacji, Cruise ponownie zagra Cole’a, a w Hollywood znów pada nazwisko Nicole Kidman. Czy byli małżonkowie rzeczywiście mogliby po latach spotkać się przed kamerą?

WIDEO

player placeholder

Tom Cruise wraca do „Szybkiego jak błyskawica”. Wszystko jest już oficjalne

Na ten powrót trzeba było czekać niemal cztery dekady. Tom Cruise oficjalnie potwierdził, że ponownie wcieli się w Cole’a Trickle’a w kontynuacji „Szybkiego jak błyskawica”. Informację ogłoszono podczas weekendu wyścigowego na Daytona International Speedway, a razem z Cruise’em pojawiła się Anne Hathaway. Paramount wyznaczył już nawet datę premiery – film ma trafić do kin 2 czerwca 2028 roku. Cruise nie ograniczy się do głównej roli i będzie również jednym z producentów, obok Jerry’ego Bruckheimera i Tommy’ego Harpera. Za kamerą stanie Jonathan Levine, a scenariusz przygotował Will Staples. Produkcja ma powstawać z myślą o wielkich ekranach, w tym formacie IMAX.

Nicole Kidman znów u boku Toma Cruise’a? Jeden z aktorów pierwszej części tego chce

To właśnie tutaj robi się szczególnie ciekawie. Nicole Kidman nie została oficjalnie ogłoszona w obsadzie „Szybkiego jak błyskawica 2”, ale jej nazwisko niespodziewanie pojawiło się w dyskusji po zapowiedzi filmu. Randy Quaid, który w oryginale grał właściciela zespołu Tima Dalanda, publicznie skrytykował wybór Anne Hathaway i stwierdził, że Cruise powinien ponownie wystąpić z Kidman. Aktor przekonywał, że to właśnie powrót oryginalnej ekranowej partnerki Cole’a byłby znacznie ciekawszym rozwiązaniem dla sequela. Nie oznacza to oczywiście, że rozmowy z Kidman rzeczywiście się odbywają – Paramount ani przedstawiciele aktorki nie potwierdzili jej udziału. Sam fakt, że po oficjalnej zapowiedzi kontynuacji nazwisko Kidman natychmiast wróciło do dyskusji, wystarczył jednak, by rozpalić wyobraźnię fanów pierwszego filmu.

Zobacz także:

To właśnie na tym planie rozpoczęła się historia Cruise’a i Kidman

Ewentualny udział Nicole Kidman miałby znaczenie wykraczające daleko poza zwykły nostalgiczny występ. Aktorka zagrała w filmie z 1990 roku dr Claire Lewicki, neurochirurg zajmującą się Cole’em po jego wypadku, która z czasem staje się jego ukochaną. To właśnie podczas realizacji „Szybkiego jak błyskawica” Cruise i Kidman poznali się również prywatnie. Pobrali się w grudniu 1990 roku i przez ponad dekadę pozostawali jednym z najgłośniejszych małżeństw Hollywood, zanim w 2001 roku doszło do rozwodu. Wspólnie wystąpili jeszcze w „Za horyzontem” oraz „Oczach szeroko zamkniętych” Stanleya Kubricka. Od rozpadu ich małżeństwa nie nakręcili razem kolejnego filmu. Powrót Kidman jako Claire byłby więc jednym z najbardziej komentowanych ekranowych spotkań ostatnich lat.

Anne Hathaway już jest na pokładzie. Zagra zupełnie nową bohaterkę

Na razie jedyną oficjalnie potwierdzoną gwiazdą u boku Cruise’a jest Anne Hathaway. Aktorka pojawiła się razem z nim podczas zapowiedzi filmu na Daytona International Speedway i potwierdziła swój udział w projekcie. Hathaway nie zastąpi jednak Nicole Kidman jako Claire Lewicki – zagra zupełnie nową postać, właścicielkę zespołu wyścigowego i inżynierkę. Szczegóły fabuły są pilnie strzeżone, dlatego nie wiadomo jeszcze, jaka relacja połączy jej bohaterkę z Cole’em Trickle’em. To pozostawia przynajmniej teoretycznie przestrzeń na pojawienie się również postaci z pierwszej części, choć na tym etapie nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia, że Claire znajdzie się w scenariuszu.

Randy Quaid nie chce Anne Hathaway. Wolałby Nicole Kidman

To właśnie Randy Quaid najmocniej podgrzał spekulacje dotyczące powrotu Nicole Kidman. Aktor bardzo ostro zaatakował obsadzenie Anne Hathaway, nazywając ją złym wyborem do filmu i dodając do swojej krytyki argumenty polityczne. Jego wypowiedzi wywołały spore kontrowersje, ale jednocześnie zwróciły uwagę na możliwość powrotu Claire Lewicki. Quaid uważa, że to Kidman powinna ponownie stanąć u boku Cruise’a. Warto jednak podkreślić, że jest to wyłącznie opinia aktora z pierwszego filmu, a nie informacja pochodząca od studia czy twórców sequela. Sam Quaid również nie został dotąd oficjalnie potwierdzony w obsadzie nowej części.

„Szybki jak błyskawica 2” może powtórzyć drogę „Top Gun: Maverick”

Trudno nie zauważyć podobieństwa między nowym projektem a tym, co Tom Cruise zrobił wcześniej z „Top Gunem”. „Top Gun: Maverick” pojawił się ponad trzy dekady po pierwszym filmie, przywrócił Cruise’a do jednej z jego najbardziej charakterystycznych ról i jednocześnie wprowadził do historii nowe pokolenie bohaterów. Efekt przeszedł oczekiwania – film zarobił na świecie niemal 1,5 mld dolarów. „Szybki jak błyskawica 2” może korzystać z podobnego modelu: znajoma postać, widowiskowe sceny przygotowywane z naciskiem na realizm, nowe gwiazdy i odpowiednia dawka nostalgii. Pytanie tylko, jak daleko twórcy zdecydują się z tą nostalgią pójść i czy obejmie ona również bohaterkę Nicole Kidman.

Kiedy premiera „Szybkiego jak błyskawica 2”?

Na odpowiedź dotyczącą Nicole Kidman trzeba jeszcze poczekać, ale data premiery samego filmu jest już znana. „Szybki jak błyskawica 2” ma trafić do kin 2 czerwca 2028 roku. Tom Cruise wróci jako Cole Trickle, Anne Hathaway zagra właścicielkę zespołu wyścigowego i inżynierkę, Jonathan Levine zajmie się reżyserią, a Jerry Bruckheimer ponownie będzie jednym z producentów. Na tym etapie Kidman nie znajduje się w oficjalnie ogłoszonej obsadzie. Gdyby jednak studio rzeczywiście zdecydowało się przywrócić Claire Lewicki, sequel zyskałby coś więcej niż nostalgiczne nawiązanie do filmu z 1990 roku – po raz pierwszy od wielu lat przed kamerą mogliby spotkać się byli małżonkowie, których wspólna historia rozpoczęła się właśnie na planie „Szybkiego jak błyskawica”.

Szybki jak błyskawica
Fot. materiały prasowe