„Cześć” – wita mnie po polsku Rebecca Ferguson (kiedyś umawiała się z Polakiem), gdy tylko pojawiam się na ekranie. Spotykamy się przy okazji premiery nowego sezonu serialu Apple TV „Silos”. To zaskakująca i trzymająca w napięciu opowieść o społeczności zamieszkującej podziemny silos w zniszczonej i toksycznej przyszłości. Z czasem jednak zaczynają podejrzewać, że może nie wszystko jest tym, czym się wydaje. Drugi sezon zakończył się sporym cliffhangerem,a kontynuacja w końcu dostarcza widzom trochę odpowiedzi na temat powstania silosu oraz zniszczenia ziemi. O trzecim sezonie, który zadebiutował z imponującym wynikiem 100 proc. (!) pozytywnych recenzji krytyków, rozmawiamy z Rebeccą Ferguson oraz showrunnerem Grahamem Yostem. Cały wywiad możecie znaleźć w nowym wrześniowym numerze GLAMOUR. 

WIDEO

player placeholder

Pod Prąd. Rebecca Ferguson lubi łamać zasady 

W trzecim sezonie jedna z bohaterek, Martha Walker, mówi, że gdy wszyscy idą w jedną stronę, to grana przez Rebeccę Juliette zawsze idzie w przeciwną. Czy jako artyści postawiliście na swoim, choć wszyscy doradzali Wam inaczej, a na koniec to Wy mieliście rację?

Graham Yost: Napisałem film „Speed” i moja dziewczyna, obecnie żona, spytała mnie: „Jesteś pewny, że ludzie będą chcieli oglądać, jak autobus jeździ przez dwie godziny w kółko?”. Odpowiedziałem: „Mam nadzieję!”. I jak się okazało, miałem rację. Nawet jeśli my, widzowie, nie robimy tego za często, to podziwiamy bohaterów, którzy to robią. Rebecca Ferguson: Ja często tak robię. Jeżeli coś wydaje mi się niewłaściwe, to zawsze mówię o tym głośno, ale nie robię tego, żeby wygrać spór czy udowodnić, że mam rację. Po prostu słucham swojej intuicji. Czasem zdarza mi się odezwać nieco zbyt szybko. Na przykład coś się dzieje, mówię coś, jestem zirytowana. To nie zawsze oznacza, że mam rację, ale daje mi to poczucie, że się wygadałam i że zwróciłam uwagę na coś, co jest niewłaściwe. Może komuś w ten sposób pomogłam, może komuś zaszkodziłam. Graham: Ja jestem typem, który przestrzega zasad, być może dlatego, że jestem Kanadyjczykiem. A potem nagle pojawia się ona i mówi: „Idziemy w tę stronę!”. OK, zobaczmy, co się wydarzy. Ale to jest też powód, dla którego kocham Juliette.

Zobacz także:

Rebecca: Coś jest nie tak i ona nie spocznie, dopóki nie pozna odpowiedzi. Jest bardziej zawzięta niż my wszyscy razem wzięci.

Graham: Myślę jednak, że to, co powiedziała Walker, nie jest prawdą i Juliette częściej się myliła, niż miała rację. Żartuję (śmiech).

Rebecca: Na pewno mogła mieć czasem niewłaściwe podejście do różnych rzeczy, ale zawsze była szczera i dążyła do prawdy.

Serial mierzy się z takimi tematami jak moralność, wiara w autorytety.

Graham: W trzecim sezonie możemy zobaczyć niektóre postaci w zupełnie nowym świetle, ponieważ wiedzą więcej, niż wiedziały wcześniej. „Wool” to zresztą też tytuł pierwszej książki (serial powstał na kanwie serii „Silos” autorstwa Hugh Howeya – przyp. red.). Niektórzy bohaterowie chcieli poznać prawdę, ale bali się cokolwiek zrobić w tym kierunku, bo mówiono im, że nie mogą robić tego czy tamtego. A wtedy wchodzi Juliette cała na biało i mówi: „Zrobimy to i to, a dzięki temu poznamy prawdę”.

A czy myślicie, że można traktować tę historię jako opowieść ku przestrodze? Choć oczywiście jest to fikcja, wiele wątków w trzecim sezonie może wydawać się widzom zaskakująco bliska.

Rebecca: Rzeczywistość dogoniła fikcję. Te książki zostały napisane 13 lat temu, a scenariusz do tego sezonu powstał trzy lata temu. Nie było to więc zamierzone.

Graham: Jeżeli tak, to przez przypadek. Zawsze istnieje pewne prawdopodobieństwo, że niektóre rzeczy się wydarzą.

Rebecca: Pierwszy sezon miał premierę w trakcie pandemii. Był już wcześniej napisany, wcześniej nagrany. Mamy więc sytuację, gdy trwa pandemia, jesteśmy w izolacji, a nagle pojawia się nowy serial, który opowiada o grupie ludzi żyjącej pod ziemią. Z perspektywy dziennikarskiej to była niesamowita paralela.

„Silos” ma niesamowitą scenografię, wymagającą ogromnego nakładu pracy. A trzeci sezon jest jeszcze bardziej spektakularny!

Graham: To naprawdę wielka i imponująca produkcja. Mamy świetnego scenografa Gavina Bocqueta, który pracował z nami już przy drugim sezonie. To świetny człowiek i świetny fachowiec. Wizjoner, który poprzez swoją pracę opowiada historię. Gdy zaczynaliśmy pracę nad tym sezonem, mieliśmy zupełnie nowe pomysły, potrzebowaliśmy zupełnie nowego środowiska, więc przegadywaliśmy, jakie mamy opcje. To była naprawdę wspaniała zabawa. Zespół Apple TV okazał nam niesamowite wsparcie. W tej branży nigdy nie masz wystarczająco dużo czasu ani wystarczająco dużo pieniędzy, a my mieliśmy…

Rebecca: Za dużo czasu i za dużo pieniędzy (śmiech).

Graham: Wydaliśmy je na samochody, samoloty, łodzie… Nie, ale tak serio, to mogliśmy nakręcić dokładnie taki sezon, jaki chcieliśmy. Czasem musieliśmy coś zredukować albo ograniczyć, ale przez większość czasu mogliśmy po prostu wcielać naszą wizję w życie. To naprawdę cudowne i przekroczyło nasze wszelkie oczekiwania.

Rebecca: Świetnie nam się kręciło i równie świetnie mi się w tym grało. Jednego dnia masz na planie most, a drugiego jest w nim ogromna dziura i myślisz sobie: „Wow, teraz pracujemy z tym? Mam po prostu przez to przeskoczyć? Świetnie, Arranie, zróbmy to!”. 

Graham: Arran to nasz gość od wyczynów kaskaderskich. To była wielka frajda, że mogliśmy to wszystko wymyślić, a potem wykombinować, jak to przenieść na ekran – czy za sprawą efektów wizualnych, czy też efektów praktycznych. To wszystko jest częścią tej magii.

10-odcinkowy 3. sezon serialu „Silos” można oglądać na Apple TV+. Kolejne odcinki będą publikowane co piątek do 4 września 2026 roku.

Rebecca Ferguson, Silos

Fot. mat. pras. 

Rebecca Ferguson, Silos

Fot. mat. pras. 

Cały wywiad możecie znaleźć w nowym wrześniowym numerze GLAMOUR.

okładka Glamour 10/2026