Seryjny morderca został schwytany i skazany, więc sprawa powinna być zamknięta. Tyle że po latach dzieci znowu zaczynają znikać, a sposób działania sprawcy przywołuje wspomnienia koszmaru, który teoretycznie nie ma prawa się powtórzyć. Na tym pomyśle opiera się „Szeptacz”, ekranizacja bestsellerowej powieści Alexa Northa. Netflix zebrał przy tym obsadę, obok której trudno przejść obojętnie. Robertowi De Niro i Adamowi Scottowi towarzyszą Michelle Monaghan, Hamish Linklater, Owen Teague, Acston Luca Porto i Michael Keaton.

WIDEO…

player placeholder

8-letni syn znika, a ojciec zaczyna rozpaczliwe poszukiwania

Tom Kennedy, grany przez Adama Scotta, jest owdowiałym autorem kryminałów i samotnym ojcem. Jego życie po śmierci żony już wcześniej nie należało do łatwych, ale prawdziwy koszmar zaczyna się w momencie, gdy znika jego 8-letni syn Jake. Chłopiec zostaje porwany, a Tom szybko zdaje sobie sprawę, że sam może nie być w stanie go odnaleźć. Wtedy decyduje się zwrócić o pomoc do własnego ojca. Problem w tym, że ich relacja od dawna jest skomplikowana i obaj nie utrzymywali ze sobą bliskiego kontaktu.

Robert De Niro gra emerytowanego detektywa, który zna podobną sprawę

Peter Willis, w którego wciela się Robert De Niro, przez lata pracował jako policjant. Jedno z prowadzonych przez niego śledztw zakończyło się schwytaniem seryjnego mordercy nazywanego Szeptaczem. Zabójca został skazany i trafił do więzienia, dlatego Peter miał wszelkie powody, by sądzić, że ten rozdział jego życia jest zamknięty. Zaginięcie wnuka sprawia jednak, że musi wrócić do wydarzeń sprzed lat. Pojawiają się bowiem niepokojące podobieństwa między dawną sprawą a tym, co dzieje się teraz.

Zobacz także:

Morderca siedzi w więzieniu. Dlaczego więc koszmar powraca?

To właśnie na tym pytaniu opiera się jedna z najciekawszych zagadek „Szeptacza”. Człowiek powiązany z dawnymi zbrodniami został schwytany wiele lat wcześniej. Mimo to porwanie Jake'a zaczyna wyglądać tak, jakby przeszłość nagle wróciła. Tom i Peter muszą ustalić, czy ktoś naśladuje dawnego zabójcę, czy policja przed laty nie odkryła całej prawdy. Poszukiwania chłopca stopniowo zmieniają się więc w znacznie większe śledztwo, w którym dawne zbrodnie zaczynają łączyć się z teraźniejszością.

„Szeptacz” powstał na podstawie bestsellerowej powieści Alexa Northa

Historia może być znajoma czytelniczkom i czytelnikom thrillerów. Film jest ekranizacją wydanej w 2019 roku powieści „The Whisper Man” Alexa Northa, która trafiła na listę bestsellerów „The New York Times”. Książka łączy klasyczną historię o seryjnym mordercy z opowieścią o ojcostwie, stracie i skomplikowanych relacjach rodzinnych. Te elementy zachowano również w filmie. Kryminalna zagadka jest ważna, ale równie istotne okazują się relacje pomiędzy trzema pokoleniami jednej rodziny: Peterem, Tomem i Jake'em.

Robert De Niro i Adam Scott grają ojca i syna

Największym nazwiskiem w obsadzie jest oczywiście Robert De Niro. Dwukrotny laureat Oscara wciela się w Petera Willisa, emerytowanego detektywa zmuszonego do powrotu do jednej z najmroczniejszych spraw swojej kariery. Jego syna Toma gra Adam Scott, którego widzowie doskonale znają m.in. z „Rozdzielenia”. Ważną rolę w śledztwie odgrywa również Amanda Beck grana przez Michelle Monaghan. W obsadzie znaleźli się ponadto Hamish Linklater, Owen Teague, Acston Luca Porto, Will Brill oraz Michael Keaton.

Za „Szeptaczem” stoi reżyser „The Rule of Jenny Pen”

Za kamerą stanął James Ashcroft, twórca „Coming Home in the Dark” oraz „The Rule of Jenny Pen”. Scenariusz przygotowali Ben Jacoby i Chase Palmer, a wśród producentów znaleźli się Anthony i Joe Russo. „Szeptacz” nie ogranicza się przy tym do policyjnego polowania na sprawcę. Twórcy wykorzystują kryminalną historię także do pokazania relacji ojca i syna, którzy przez lata pozostawali sobie obcy, a teraz zostają zmuszeni do współpracy w najbardziej dramatycznych okolicznościach.

„Szeptacz” jest już dostępny na Netfliksie

„Szeptacz” trafił na Netfliksa 28 sierpnia 2026 roku i można go oglądać również w Polsce. Film jest propozycją dla osób, które lubią thrillery o seryjnych mordercach, ale równie mocno jak na samym śledztwie zależy im na psychologicznej stronie historii. Punkt wyjścia jest prosty: znika 8-letnie dziecko. Im dalej jednak bohaterowie zagłębiają się w sprawę, tym mocniej okazuje się, że odpowiedzi mogą znajdować się w wydarzeniach, które Peter Willis wiele lat wcześniej uznał za zakończone.