Harrelson i McConaughey już nieraz udowadniali, że przed kamerą tworzą wyjątkowy duet, ale czegoś takiego jeszcze razem nie robili. Tym razem scenarzyści wykorzystali ich prawdziwą przyjaźń, rodzinne historie i krążące od kilku lat podejrzenia dotyczące tego, że aktorów może łączyć znacznie więcej, niż wszystkim się wydawało. Rezultatem ma być komedia świadomie zacierająca granicę między życiem gwiazd a kompletną fikcją.
WIDEO…
Skąd wziął się pomysł na „Braci”?
Punktem wyjścia jest historia, o której kilka lat temu zrobiło się głośno na całym świecie. Harrelson i McConaughey zaczęli publicznie zastanawiać się, czy przypadkiem nie są przyrodnimi braćmi. Wszystko miało zacząć się od rodzinnych wspomnień dotyczących znajomości matki McConaugheya z ojcem Harrelsona. Aktorzy przyznawali później w wywiadach, że potraktowali tę możliwość na tyle poważnie, iż pojawił się nawet temat testu DNA. Nic dziwnego, że historia błyskawicznie obiegła internet. Twórcy „Braci” postanowili wykorzystać ją jako punkt wyjścia do fabularnej zabawy. Serial nie będzie oczywiście dokumentem o życiu aktorów. Harrelson i McConaughey zagrają przerysowane wersje samych siebie, a prawdziwe anegdoty zostaną wymieszane z wymyślonymi wydarzeniami.
Woody i Matthew zamieszkają pod jednym dachem
Fabuła zaczyna się od rodzinnej katastrofy. Ślub córki Woody'ego Harrelsona nie przebiega zgodnie z planem, a konsekwencją całego zamieszania staje się wyjazd Woody'ego wraz z rodziną na ranczo Matthew McConaugheya w Teksasie. Pomysł wspólnego mieszkania dwóch najlepszych przyjaciół początkowo może wydawać się spełnieniem marzeń, ale rzeczywistość szybko zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Pod jednym dachem spotykają się dwie rodziny, dwa wielkie temperamenty i dwa odmienne sposoby patrzenia na życie. Przyjaźń, która świetnie działała przez lata, zostaje wystawiona na zupełnie nową próbę. Twórcy chcą przy okazji pobawić się publicznymi wizerunkami obu aktorów i pokazać różnicę między tym, jak gwiazdy postrzegają widzowie, a tym, jak mogłoby wyglądać ich życie z dala od czerwonych dywanów.
Po „Detektywie” pokażą zupełnie inne oblicze
Harrelson i McConaughey na jednym ekranie natychmiast przywołują wspomnienia pierwszego sezonu „Detektywa”. Jako Marty Hart i Rust Cohle stworzyli jeden z najbardziej pamiętnych duetów współczesnej telewizji, ale tym razem klimat będzie kompletnie inny. Zamiast ponurego kryminału dostaniemy komedię, w której aktorzy mają przede wszystkim żartować z samych siebie. Obok nich w obsadzie pojawią się Natalie Martinez, Holland Taylor, Brittany Ishibashi i Nolan Almeida. Za projektem stoi Lee Eisenberg, związany wcześniej m.in. z „The Office” i „Lekcjami chemii”. Można więc oczekiwać humoru wynikającego przede wszystkim z charakterów bohaterów, niezręcznych sytuacji i rodzinnych konfliktów, a nie tylko serii prostych gagów.
Kiedy premiera „Braci” na Apple TV+?
„Bracia” będą liczyć osiem odcinków. Pierwsze dwa mają pojawić się na Apple TV+ 23 września, a następne będą udostępniane co tydzień aż do 4 listopada. Największym magnesem pozostaje oczywiście sam duet głównych bohaterów. Harrelson i McConaughey dostają możliwość wykorzystania przed kamerą relacji budowanej przez wiele lat, a jednocześnie mogą bezkarnie kpić z własnego statusu hollywoodzkich gwiazd. Jeśli ich komediowa chemia okaże się równie dobra jak ta, którą pokazali w znacznie poważniejszych produkcjach, „Bracia” mogą być jednym z ciekawszych serialowych tytułów tej jesieni.




















