Punkt wyjścia jest prosty i całkiem przewrotny. Umiera siedemdziesięcioletni artysta i miejscowy Casanova, ale jego dawne kochanki wcale się od niego nie uwalniają. Mateusz zaczyna odwiedzać je w snach. Jedna chce jeszcze raz poczuć bliskość, inna ma z nim niedokończone sprawy, a kolejna pod wpływem tych spotkań zaczyna inaczej patrzeć na swoje życie. Artur Więcek miesza komedię z odrobiną fantastyki, a wszystko rozgrywa się w Cieszynie. Najwięcej do zagrania mają jednak kobiety i to właśnie one stopniowo przejmują tę historię.

WIDEO

player placeholder

O czym są „Wszystkie kobiety Mateusza”?

Tytułowy Mateusz Kłos jest artystą, hulaką i uwodzicielem, który przez lata miał słabość do kobiet, a kobiety miały słabość do niego. Kiedy umiera jako siedemdziesięciolatek, można byłoby uznać, że jego miłosne przygody właśnie dobiegły końca. Nic z tego. Mateusz zaczyna pojawiać się w snach swoich dawnych ukochanych. Dla każdej oznacza to coś innego. Wracają wspomnienia, dawne emocje i sprawy, które nigdy nie zostały do końca zamknięte. Nocne spotkania zaczynają też wpływać na to, co kobiety robią po przebudzeniu. Jedne nabierają odwagi, inne przyglądają się swoim związkom i dotychczasowym wyborom. W spokojnym Cieszynie robi się więc coraz ciekawiej, mimo że człowieka odpowiedzialnego za całe zamieszanie formalnie nie ma już wśród żywych. Film nie próbuje szczegółowo tłumaczyć, dlaczego Mateusz wraca ani jak właściwie działają jego wizyty. Znacznie ważniejsze jest to, co dzieje się później z kobietami.

Krzysztof Globisz i świetna kobieca obsada

Krzysztof Globisz gra Mateusza z dużą lekkością i humorem. Musi być wystarczająco czarujący, żeby uwierzyć w jego powodzenie u kobiet, ale jednocześnie nie może przesłonić pozostałych postaci. I rzeczywiście ich nie przesłania, bo po śmierci Mateusza to jego dawne ukochane zaczynają grać pierwsze skrzypce. Na ekranie pojawiają się między innymi Agata Kulesza, Anna Seniuk i Teresa Budzisz-Krzyżanowska. Każda z nich gra kobietę w innym momencie życia, z innymi doświadczeniami i problemami. Nie są tylko kolejnymi nazwiskami na liście podbojów miejscowego Casanovy. Mają własne związki, rozczarowania, wspomnienia i decyzje do podjęcia. Dzięki temu film nie kończy się na jednym zabawnym pomyśle o zmarłym kochanku nawiedzającym kobiety w snach. Globisz uruchamia całą historię, ale najciekawsze rzeczy dzieją się wokół niego.

Zobacz także:

Zmarły Casanova i mała rewolucja w Cieszynie

„Wszystkie kobiety Mateusza” wyreżyserował Artur Więcek, a scenariusz powstał na podstawie powieści „Aniołek” Beaty Pawlak. Fantastyczny element fabuły zostaje potraktowany bardzo swobodnie. Mateusz wraca w snach i nikt nie potrzebuje kilkunastominutowego wyjaśnienia, dlaczego jest to możliwe. Liczą się konsekwencje. Jego dawne ukochane po kolejnych nocnych spotkaniach zaczynają inaczej zachowywać się za dnia. Wracają do starych spraw, podejmują decyzje, których wcześniej unikały, i zastanawiają się, czego właściwie jeszcze chcą od życia. Jest w tym sporo humoru, ale film nie próbuje wyciskać żartu z każdej sceny. Są też spokojniejsze i poważniejsze momenty, szczególnie kiedy na pierwszy plan wychodzą relacje między bohaterkami a ludźmi, z którymi dzielą swoje obecne życie.

Cieszyn pasuje do tej historii idealnie

Duża część uroku filmu bierze się z miejsca, w którym rozgrywa się akcja. Cieszyn nie jest tutaj przypadkowym tłem. W niewielkim mieście bohaterowie wpadają na siebie, znają swoje historie i doskonale pamiętają, z kim kiedyś spotykał się Mateusz. Przy opowieści o miejscowym uwodzicielu ma to znaczenie, bo jego dawne romanse nie były anonimowymi przygodami rozgrywającymi się gdzieś w wielkim mieście. Wszystko wydarzyło się w społeczności, w której ludzie się znają i pamiętają o sobie przez lata. Cieszyńskie ulice i kamienice dobrze pasują też do fantastycznej części filmu. Kiedy Mateusz zaczyna pojawiać się w snach swoich dawnych ukochanych, nie potrzeba widowiskowych efektów. Dziwność bierze się z samej sytuacji: człowiek nie żyje, a mimo to nadal potrafi namieszać w życiu kilku kobiet.

Dlaczego warto obejrzeć „Wszystkie kobiety Mateusza”?

Najprostsza odpowiedź brzmi: dla obsady. Krzysztof Globisz, Agata Kulesza, Anna Seniuk i Teresa Budzisz-Krzyżanowska w jednym filmie to wystarczający argument, żeby zainteresować się tytułem, nawet jeśli wcześniej nic o nim nie słyszałaś. Drugi powód to sama fabuła. Pomysł z nieżyjącym uwodzicielem odwiedzającym dawne kochanki pozwala uniknąć schematu typowej komedii romantycznej. Nie chodzi o zgadywanie, kto z kim będzie na końcu. Znacznie ciekawsze jest obserwowanie, jak kolejne kobiety reagują na powrót Mateusza i co robią następnego dnia. Jedne podejmują odważniejsze decyzje, inne komplikują sobie sytuację, a jeszcze inne muszą wreszcie rozprawić się z tym, co od dawna odkładały.

Gdzie obejrzeć „Wszystkie kobiety Mateusza”?

Najprościej obejrzeć „Wszystkie kobiety Mateusza” za darmo w Rakuten TV. Film jest tam dostępny w wersji SD z reklamami i nie trzeba wykupywać abonamentu. To jednak niejedyna możliwość. Produkcja znajduje się również w CDA Premium w ramach subskrypcji za 23,99 zł oraz w CANAL+ w abonamencie za 29 zł, gdzie dostępna jest w jakości HD. Jeśli nie chcesz wykupywać kolejnej subskrypcji, film można także wypożyczyć lub kupić w CHILI – ceny zaczynają się od 9,90 zł. Wybór jest więc całkiem spory, ale przy jednorazowym seansie najbardziej opłacalną opcją pozostaje bezpłatne oglądanie z reklamami w Rakuten TV.

Wszystkie kobiety Mateusza
Fot. materiały prasowe