Reklama

Makijaż na wakacjach, co naprawdę warto zabrać?

Pakując kosmetyki na wakacje, łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że przyda się wszystko. Podkład na wieczór, lekki krem koloryzujący na dzień, paleta cieni, róż, rozświetlacz, konturówka, puder, kilka pomadek i coś do brwi. W praktyce większość tych produktów zostaje w kosmetyczce, bo w upale i tak wybieramy szybki makijaż, który wygląda świeżo, nie obciąża skóry i można poprawić go w kilka sekund.

Jako makijażystka patrzę na wakacyjny makijaż bardzo praktycznie. Kosmetyk musi być mały, łatwy w aplikacji i odporny na wakacyjne tempo dnia. Powinien działać bez skomplikowanej techniki, najlepiej palcami, bo nie zawsze mamy pod ręką dobrze oświetlone lustro i komplet pędzli. Najbardziej cenię produkty, które robią więcej niż jedną rzecz, bo to one realnie oszczędzają miejsce w podróżnej kosmetyczce.

Do szybkiego wakacyjnego looku wystarczy pięć produktów. Potrzebujemy wyrównania kolorytu, świeżego koloru na policzkach, podkreślonych rzęs, ujarzmionych brwi i zadbanych ust. To zestaw, którym można zrobić makijaż na śniadanie w hotelu, spacer po mieście, kolację nad wodą i zdjęcia w złotej godzinie. Bez ciężkiej warstwy, bez efektu maski i bez wrażenia, że twarz topi się w słońcu.

Erborian Super BB Au Ginseng Clair, krem BB, który zastępuje podkład

Na wakacje zamiast klasycznego podkładu najchętniej zabieram Erborian Super BB Au Ginseng Clair, bo łączy efekt makijażu z pielęgnacją i daje skórze bardziej dopracowany wygląd bez ciężkiej warstwy. To krem BB o kryciu wyraźniejszym niż w typowych lekkich kremach koloryzujących, dlatego dobrze sprawdzi się przy zaczerwienieniach, drobnych przebarwieniach i nierównym kolorycie. Nakładam go palcami od środka twarzy ku zewnętrznym partiom, a tam, gdzie potrzebuję mocniejszego krycia, dokładam cienką drugą warstwę. W wakacyjnym makijażu doceniam go za to, że wygląda naturalnie, ma lekką konsystencję, zawiera składniki pielęgnujące, a przy tym mieści się w poręcznym formacie 15 ml. W Sephorze kosztuje obecnie 92 zł zamiast 115 zł i jest dostępny online, co czyni go dobrym kandydatem do podróżnej kosmetyczki.

Kess Berlin Mono Stick, kremowy róż do policzków, ust i powiek

Drugim produktem, który polecam spakować, jest Kess Berlin Mono Stick w wariancie kremowego różu, bo jednym kosmetykiem można zrobić policzki, usta i powieki. To dokładnie ten typ produktu, który ratuje makijaż na wakacjach, gdy mamy tylko kilka minut, a chcemy wyglądać świeżo i promiennie. Aplikuję go bezpośrednio na szczyty policzków, lekko wklepuję palcami, resztkę koloru przenoszę na powieki, a na usta dokładam odrobinę balsamu, żeby efekt był miękki i naturalny. Formuła daje możliwość stopniowania intensywności, więc rano można uzyskać subtelny rumieniec, a wieczorem mocniejszy, bardziej wakacyjny akcent. Mono Stick kosztuje 105 zł, jest dostępny na stronie Kess Berlin i ma kompaktowy format, który bez problemu zmieści się nawet w małej kosmetyczce.

Kess Berlin Mono Stick, kremowy róż do policzków
Kess Berlin Mono Stick, kremowy róż do policzków mat. prasowe

Charlotte Tilbury Mini Exagger Eyes Volume Mascara, mały tusz do rzęs z dużym efektem

Tusz do rzęs to dla mnie jeden z tych kosmetyków, które potrafią natychmiast obudzić twarz, nawet gdy nie mamy na sobie prawie nic więcej. Charlotte Tilbury Mini Exagger Eyes Volume Mascara ma podróżny format 4 ml, więc nie zajmuje dużo miejsca, a jednocześnie daje efekt mocniej podkreślonych, grubszych i bardziej uniesionych rzęs. Na wakacjach nakładam jedną cienką warstwę przy samej nasadzie, żeby optycznie zagęścić linię rzęs, a na wieczór dokładam drugą, koncentrując się na zewnętrznych kącikach oczu. Producent opisuje tusz jako długotrwały, odporny na wilgoć i rozmazywanie, co przy letnim makijażu ma naprawdę duże znaczenie. Miniatura kosztuje 89 zł w Sephorze i jest praktycznym wyborem, jeśli nie chcemy zabierać pełnowymiarowego tuszu.

Benefit 24hr Brow Setter, przezroczysty żel do brwi

Brwi są często niedoceniane w wakacyjnym makijażu, a to właśnie one potrafią nadać twarzy wyraz, nawet gdy rezygnujemy z cieni, kredki i mocnego konturowania. Benefit 24hr Brow Setter to przezroczysty żel, który utrwala włoski i pozwala ułożyć je w pożądanym kierunku, bez dokładania koloru. W podróży używam go samodzielnie, przeczesując brwi ku górze i lekko na zewnątrz, dzięki czemu twarz wygląda na bardziej wypoczętą i dopracowaną. Precyzyjny aplikator dobrze łapie nawet krótsze włoski, dlatego sprawdzi się zarówno przy naturalnych brwiach, jak i przy tych po laminacji. Produkt kosztuje 155 zł za 7 ml, jest dostępny w Sephorze i choć nie jest najmniejszą miniaturą z tego zestawu, nadal ma bardzo wygodny, smukły format do wakacyjnej kosmetyczki.

Lanolips 101 Ointment Multi Balm Raspberry Shortcake, balsam do ust i ratunek na przesuszenie

Na koniec produkt, który zawsze pakuję na wyjazd, nawet jeśli planuję bardzo minimalistyczny makijaż, czyli Lanolips 101 Ointment Multi Balm Raspberry Shortcake. To balsam do ust o malinowym zapachu i smaku, ale w praktyce traktuję go także jako mały kosmetyk ratunkowy na suche skórki, przesuszone miejsca przy nosie czy spierzchnięte usta po całym dniu na słońcu i wietrze. W makijażu nakładam go solo, na kremowy róż na ustach albo jako delikatny połysk na środek warg, gdy chcę uzyskać bardziej świeży efekt bez klasycznego błyszczyka. Ma gęstą, ochronną konsystencję, więc nie trzeba dokładać go co kilka minut, a mała tubka 10 g jest bardzo wygodna w podróży. W Sephorze kosztuje 72 zł i jest dostępny online oraz z opcją odbioru, po sprawdzeniu dostępności w wybranej perfumerii.

Jak zrobić szybki makijaż na wakacjach tymi 5 kosmetykami?

Najpierw nakładam cienką warstwę kremu BB Erborian, skupiając się na środku twarzy, gdzie zwykle pojawia się najwięcej zaczerwienienia. Nie rozprowadzam go aż do linii włosów grubą warstwą, bo wakacyjny makijaż powinien wyglądać lekko i naturalnie. Jeśli skóra potrzebuje większego krycia, dokładam odrobinę produktu punktowo, zamiast budować pełną warstwę na całej twarzy.

Potem sięgam po Kess Berlin Mono Stick i nakładam kremowy róż na policzki, powieki i usta. Ten jeden kolor spaja cały makijaż, dlatego twarz wygląda świeżo, ale nie jest przeładowana. Przy opalonej skórze szczególnie dobrze wyglądają odcienie brzoskwiniowe, różane, koralowe i ciepłe nude, bo dodają cerze życia bez efektu ciężkiego konturowania. Następnie układam brwi żelem Benefit 24hr Brow Setter. To szybki krok, ale robi dużą różnicę, zwłaszcza gdy nie mamy czasu na dokładny makijaż oczu. Uczesane brwi otwierają spojrzenie i sprawiają, że całość wygląda bardziej elegancko.

Na rzęsy nakładam Mini Exagger Eyes Volume Mascara, najlepiej od nasady i z lekkim ruchem zygzakowym. W dzień wystarczy jedna warstwa, a wieczorem można dodać drugą tylko na górnych rzęsach. Dzięki temu makijaż nadal wygląda lekko, ale oczy są wyraźniejsze. Na końcu aplikuję Lanolips na usta. Czasem dokładam go także na kremowy róż na ustach, żeby uzyskać efekt soczystego, wakacyjnego błysku. To prosty trik, który sprawia, że cały look wygląda bardziej świeżo i mniej formalnie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...