Fanki marki Tom Ford, wiedzą, że luksus to jej DNA. Założona w 2005 roku słynie z dbałości o detale, ponadczasowej elegancji i obsługi klienta na najwyższym poziomie. I ten tusz jest tego najlepszym przykładem. Piękny, skuteczny, trwały, prawdziwie designerski... Poznajcie Extreme Maskarę!

WIDEO

player placeholder

Ekstremalnie wydłużający tusz do rzęs Tom Ford Extreme Mascara

Ta maskara będzie strzałem w 10. dla fanek makijażu w stylu smokey eyes. Kolor Raven to głęboka, krucza czerń, często opisywana jako odcień o najwyższej intensywności. Nadaje spojrzeniu głębi, elegancji i wyrazistości charakterystycznej dla kosmetyków z linii Tom Ford. Formuła tuszu działa jak połączenie liftingu, zagęszczenia i perfekcyjnej separacji rzęs. Mikrodrobinki zwiększają objętość włosków i podkreślają ich naturalną gęstość, tworząc efekt „lash-extension finish”. Co go wyróżnia? Przede wszystkim innowacyjna druciana szczotka, która nadaje rzęsom kształt i sprężystość. Swoim działaniem przypomina podkręcającą zalotkę. Każda rzęsa zostaje równomiernie pokryta, wygładzona i uniesiona. Co ważne, jego kremowa jedwabiście gładka konsystencja zapewnia łatwą aplikację i równomierne rozprowadzenie pigmentu. Maskara nie kruszy się, nie tworzy grudek i nie odbija się na powiece, pozwalając na stworzenie nieskazitelnego makijażu.

Co internautki sądzą o tuszu do rzęs Tom Ford Extreme Mascara?

W komentarzach pojawia się przede wszystkim zachwyt nad jego wyjątkową trwałością. Użytkowniczki podkreślają, że tusz Tom Ford Extreme pozostaje nienaganny przez cały dzień: nie kruszy się, nie znika, a rzęsy zachowują sprężystość i wyglądają jak po profesjonalnym przedłużaniu. Efekt firanki i miękkie, elastyczne wykończenie to cechy, które są chwalone najczęściej: Trzyma się pięknie przez cały dzień, nie osypuje się, a rzęsy są elastyczne i wyglądają jak przedłużane, tylko zdecydowanie ładniej. Dla niego zdradziłam ukochany Eyes to Kill i wygląda na to, że zostanie tak na długo”. Ktoś inny dodaje: „Bardzo dobrze wydłuża i jest wyjątkowo wydajny. Używałam go codziennie od początku kwietnia aż do września. Nie kruszy się ani nie rozmazuje. Nigdy wcześniej nie miałam tak wydajnego tuszu”.

Zobacz także:

To najlepszy tusz, jakiego dotąd używałam. Potrzebowałam czegoś, co wyraźnie wydłuży moje krótkie rzęsy i to był strzał w dziesiątkę. Do tej pory stawiałam na Lancôme Hypnôse, ale ten produkt zdecydowanie go przebił: efekt jest lepszy, a makijaż pozostaje nienaruszony przez cały dzieńpodkreśla internautka.

Jeśli ten tusz do rzęs nie przypadł ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno coś ci wpadnie w oko!