Wybierając tusz do rzęs, często skupiamy się na szczoteczce. Czy dotrze do krótkich włosków w kącikach? Czy pomoże je rozdzielić? Tymczasem równie dużo zależy od formuły. To ona wpływa na trwałość makijażu, możliwość dokładania kolejnych warstw i wieczorny demakijaż. Tubingowy tusz do rzęs jest ciekawą propozycją dla osób, które chcą mocnego wydłużenia, ale mają już dość ciemnych śladów pod oczami. Nowość Eveline Cosmetics łączy obietnicę wyrazistego efektu z wygodnym sposobem usuwania maskary. Przyglądamy się jej bliżej.

WIDEO

player placeholder

Tubingowy tusz do rzęs Eveline Cosmetics Better Tubing - właściwości i cena

Eveline Cosmetics Better Tubing kosztuje 29,99 zł, a jego głównym zadaniem jest widoczne wydłużenie, podkręcenie i zdefiniowanie rzęs. Według opisu producenta elastyczna formuła otula każdy włosek, pozwalając uzyskać efekt rozłożystego wachlarza. Rzęsy mają wyglądać na dłuższe i optycznie gęstsze, a jednocześnie zachowywać lekkość. To propozycja dla tych z nas, które w makijażu najbardziej lubią wyraźnie podkreślone spojrzenie.

Za działanie maskary odpowiada technologia tubing, tworząca wokół rzęs mikrotubki. Takie otoczki mają zwiększać trwałość makijażu oraz chronić go przed wilgocią, potem i zmianami temperatury. Jeśli twój dotychczasowy tusz odbija się na powiece albo zostawia ciemne ślady pod dolnymi rzęsami, właśnie ten aspekt może zainteresować cię najbardziej. Nie oznacza to jednak, że każda osoba uzyska identyczną trwałość, wiele zależy również od aplikacji.

Zobacz także:

Smukła, zwężająca się ku końcowi szczoteczka pomaga precyzyjnie rozprowadzić produkt. Zgodnie z opisem kosmetyku ma docierać także do najkrótszych rzęs i dokładnie je rozdzielać. Intensywność makijażu można stopniować, dokładając kolejne warstwy. Producent deklaruje, że formuła umożliwia budowanie efektu bez grudek i utraty lekkości, więc łatwo dopasować go do własnych upodobań.

Better Tubing jest dostępny w kolorze czarnym i brązowym. Czerń sprawdzi się, jeśli lubisz mocno zaznaczoną linię rzęs i wyrazisty makijaż oczu. Brąz warto rozważyć wtedy, gdy zależy ci na delikatniejszym efekcie, szczególnie przy jasnej oprawie oczu. Nie trzeba przy tym rezygnować z wydłużenia, zmienia się przede wszystkim intensywność koloru.

Formuła jest wegańska i według producenta wspiera kondycję oraz elastyczność rzęs. Marka opisuje kosmetyk również jako odpowiedni dla wrażliwych oczu, choć tolerancja pozostaje indywidualna. Zgodnie z informacją o dostępności tuszu można szukać w większości drogerii oraz online. Przy zakupie warto sprawdzić cenę u konkretnego sprzedawcy.

Jak używać tubingowej maskary i w czym jest lepsza od tradycyjnej?

Aplikacja tubingowego tuszu do rzęs jest prosta. Zacznij od nasady i prowadź szczoteczkę aż po końce, starając się dokładnie rozdzielać włoski. Poświęć chwilę rzęsom w zewnętrznych kącikach, ich staranne podkreślenie pomoże uzyskać efekt wachlarza. Węższa końcówka szczoteczki ułatwi z kolei dotarcie do krótszych włosków. Lepiej pracować niewielką ilością produktu, żeby zachować kontrolę nad rezultatem.

Na co dzień możesz poprzestać na jednej warstwie. Jeśli lubisz mocniej zaakcentowane oczy, dołóż kolejną, zgodnie z instrukcją producenta. Warto rozprowadzać tusz równomiernie na całej długości rzęs, zamiast gromadzić go wyłącznie na końcówkach. Dzięki temu łatwiej uzyskać estetyczne wydłużenie i zachować rozdzielenie włosków.

Najważniejszą różnicą między maskarą tubingową a tradycyjną jest sposób, w jaki formuła otacza rzęsy i jak się ją usuwa. W Better Tubing powstają mikrotubki, które mają ograniczać rozmazywanie produktu w ciągu dnia. To praktyczna zaleta, jeśli zależy ci na makijażu wymagającym niewielu poprawek. Nie oznacza jednak, że tubing zawsze będzie lepszy, przy wyborze nadal liczą się oczekiwany efekt, szczoteczka i twoje preferencje.

Wieczorem, zgodnie z instrukcją, zwilż rzęsy ciepłą wodą o temperaturze powyżej 38°C. Woda powinna być komfortowo ciepła, nie gorąca. Daj jej chwilę zadziałać, a następnie delikatnie usuń uwolnione mikrotubki, bez pocierania i ciągnięcia włosków. Formuła schodzi w drobnych fragmentach przypominających otoczki rzęs. Jeśli cenisz łatwy demakijaż równie wysoko jak wydłużenie, to może być najważniejszy argument za wypróbowaniem tej nowości.

Poniżej znajdziesz też inne wydłużające tusze do rzęs, które warto przetestować: