Mała wyspa, wielkie wakacyjne marzenie
Formentera jest najmniejszą z zamieszkanych wysp Balearów i znajduje się zaledwie kilka kilometrów od Ibizy. W przeciwieństwie do swojej słynniejszej sąsiadki nie kojarzy się jednak przede wszystkim z klubami i nocnym życiem. To miejsce stworzone do tego, żeby rano wsiąść na rower albo skuter, przejechać kilka kilometrów wśród suchych kamiennych murków i sosen, zatrzymać się na kąpiel, a potem niespiesznie zjeść lunch przy porcie. Najbardziej spektakularnym fragmentem wyspy jest Ses Illetes, plaża położona na terenie parku przyrodniczego Ses Salines. Biały piasek i płytka, niemal przezroczysta woda tworzą niesamowity krajobraz.
WIDEO…


Oficjalny portal turystyczny Formentery wymienia ją jako jedną z najbardziej charakterystycznych plaż wyspy. Ale właśnie dlatego warto nie zatrzymywać się wyłącznie przy najbardziej znanych miejscach. Formenterę najlepiej poznać wtedy, kiedy pozwalasz sobie trochę zboczyć z głównej trasy. Na północy można wybrać się na Ses Platgetes – niewielkie plaże w pobliżu rybackiej miejscowości Es Caló de Sant Agustí. Trzy piaszczyste zatoczki są przedzielone skałami, a nad nimi wznoszą się klify La Mola. To jeden z tych zakątków, w których łatwo zapomnieć, że jesteś w jednym z popularnych wakacyjnych regionów Europy. Jeśli zależy ci na zachodzie słońca, warto pojechać do Cavall d'en Borràs. Plaża znajduje się wśród jałowców i chronionych wydm, a jej położenie pozwala obserwować zachodzące słońce nad horyzontem Ibizy.


Formentera to wyspa „świętego spokoju”
Formentera nie jest jednak tylko kolekcją pięknych plaż. Jej charakter tworzą również niewielkie miejscowości. Sant Francesc Xavier, stolica wyspy, ma kameralne centrum skupione wokół kościoła i placu. Es Pujols jest bardziej turystyczne i pełne restauracji, kawiarni oraz sklepików, ale nawet tutaj krajobraz pozostaje zdecydowanie bardziej kameralny niż na Ibizie. Jest jeszcze Sant Ferran de ses Roques – miejsce szczególnie ważne dla historii współczesnej Formentery. To właśnie tutaj w latach 70. spotykali się hippisi i bohema, a legendarnym punktem ich spotkań była Fonda Pepe. Duch tamtych czasów nie zniknął całkowicie: latem w miasteczku odbywają się targi artystyczne i rzemieślnicze. I właśnie tutaj zaczyna się historia, która sprawia, że Formentera jest ciekawa także z perspektywy mody.


Zanim boho stało się trendem, było sposobem życia
Dziś słowo „boho” może kojarzyć się z konkretną stylizacją: zwiewną sukienką, zamszową torbą, frędzlami, kowbojkami albo szydełkowym topem. Na Formenterze ta estetyka ma jednak znacznie starsze korzenie. W latach 60. wyspa została odkryta przez artystów, muzyków i ludzi szukających alternatywy dla konwencjonalnego stylu życia. Hippisowska atmosfera stała się jednym z elementów jej współczesnej tożsamości.

Wystarczy przejść się po jednym z lokalnych targów, żeby zobaczyć, że ta historia nie została zamknięta w muzeum. Szczególnie słynny jest targ rzemieślniczy w La Mola, organizowany w sezonie w środy i niedziele. Można tam znaleźć ceramikę, szkło, wyroby z drewna i skóry, biżuterię oraz przedmioty tworzone przez lokalnych rzemieślników. To właśnie takie miejsca najlepiej pokazują, skąd wzięła się estetyka Formentery. Nie z sezonowej kolekcji żadnej marki, ale z rękodzieła, naturalnych materiałów, lokalnych tradycji i życia blisko natury.

Tak wygląda moda z Formentery
Gdyby więc stworzyć garderobę inspirowaną wyspą, nie zaczynałabym od neonowego bikini ani perfekcyjnej sukienki na beach club. Formentera podpowiada coś znacznie bardziej nonszalanckiego. Len, szydełko, zamsz, skórę, bawełnę, drewno, koraliki, frędzle. Do tego długa sukienka, którą można narzucić na kostium kąpielowy, szeroka koszula, spodnie z miękkiego materiału, pleciona torba i płaskie sandały. Biżuteria nie musi być minimalistyczna – przeciwnie, tutaj dobrze wyglądają długie naszyjniki, kolorowe koraliki, bransoletki i zawieszki, które wyglądają tak, jakby zostały kupione na lokalnym targu podczas podróży.
Nowe boho ma adres: Formentera
Współczesne boho jest mniej festiwalowe. Zamiast zestawu frędzli, wzorów i biżuterii mamy pojedyncze elementy, które wyglądają naturalnie i szlachetnie. Lniana sukienka, zamszowa torba, szydełkowa spódnica, skórzane sandały i chusta we włosach. Koszula oversize narzucona na kostium kąpielowy. Formentera pasuje do tego trendu niemal idealnie. Powstał z miejsca, w którym ludzie przez dekady chodzili własnymi ścieżkami. Widać to nawet w wydarzeniach organizowanych na wyspie.
Flower Power, inspirowane kulturą lat 60. i 70., do dziś przyciąga mieszkańców i turystów muzyką, tańcem i charakterystyczną hippisowską atmosferą. Można więc powiedzieć, że Formentera zrobiła coś, czego nie udało się wielu modowym trendom. Zamieniła styl życia w estetykę, a estetykę w część swojej tożsamości. Dlatego właśnie najlepiej odwiedzać ją nie z walizką pełną sztywnych stylizacji, ale z kilkoma rzeczami, które można ze sobą dowolnie łączyć.



















