Kildare Island, Figure 8 i The Cut są częścią serialowego świata, ale gdybyśmy chciały urządzić sobie wakacje jak Sarah Cameron albo Kiara, na mapie warto zaznaczyć przede wszystkim Charleston i jego okolice w Karolinie Południowej. To tutaj znajdziemy pomosty nad wodą, rozlewiska, nadmorskie domy i miejsca, które przez pięć sezonów udawały rodzinne strony Pogues. Netflix właśnie opublikował aktualny przewodnik po lokacjach wszystkich sezonów, więc finał „Outer Banks” można potraktować jako gotowy pretekst do set-jettingowego wyjazdu.

WIDEO

player placeholder

„Outer Banks” od początku sprzedaje bardzo konkretną podróżniczą fantazję: stare samochody, łodzie, szerokie rozlewiska, pomosty, domy stojące nad wodą i grupę przyjaciół, która właściwie cały czas jest w drodze. Serialowe Kildare Island jest fikcyjne, chociaż prawdziwe Outer Banks rzeczywiście istnieją i są pasmem wysp barierowych u wybrzeży Karoliny Północnej. Produkcja znalazła jednak swój ekranowy odpowiednik kilkaset kilometrów dalej na południe. Główną bazą zdjęciową stały się Charleston oraz okoliczne wyspy i nadmorskie miejscowości Karoliny Południowej. To właśnie tam trzeba polecieć, jeśli zamiast zobaczyć miejsce akcji, chcemy znaleźć się w miejscach, które faktycznie widziały kamery.

Kildare Island nie istnieje naprawdę

To pierwsza rzecz, którą warto wiedzieć przed planowaniem podróży. Serialowe Kildare Island jest fikcyjną wyspą podzieloną na dwa światy: bogate Figure 8 zamieszkiwane przez Kooks oraz znacznie skromniejszy The Cut, z którym utożsamiają się Pogues. Prawdziwe Outer Banks znajdują się w Karolinie Północnej, ale Netflix potwierdza, że główne zdjęcia do serialu realizowano wokół Charleston w Karolinie Południowej. W praktyce oznacza to, że jeśli zależy nam na rozpoznawaniu konkretnych kadrów, lepszym kierunkiem będzie Charleston niż wakacje w prawdziwym Outer Banks.

Zobacz także:

Shem Creek wygląda jak gotowy kadr z „Outer Banks”

Jednym z najważniejszych miejsc jest Shem Creek w Mount Pleasant, około 13 kilometrów od Charleston. To właśnie tutaj powstawało wiele charakterystycznych scen Pogues nad wodą. Drewniane pomosty, łodzie, mokradła i szeroka tafla wody tworzą krajobraz, który natychmiast kojarzy się z serialem. Netflix wskazuje Shem Creek jako główną lokację wykorzystywaną do scen związanych z łodziami Pogues. Najlepsze jest jednak to, że po zakończeniu zdjęć miejsce nie stało się zamkniętą dekoracją. To normalna nadwodna część Mount Pleasant, do której można przyjechać na spacer, jedzenie i zachód słońca.

Shem Creek
Fot. Adobe Stock / william

Heyward's Seafood też można znaleźć na mapie

Fanki serialu powinny rozpoznać niewielki biznes należący do ojca Pope'a. Serialowe Heyward's Seafood również ma swój rzeczywisty odpowiednik. Sceny kręcono w Geechie Seafood przy Shem Creek, prawdziwym miejscu sprzedającym świeże owoce morza. To jeden z tych punktów, w których różnica między serialowym Kildare a prawdziwą Karoliną Południową robi się wyjątkowo mała: nie oglądamy repliki przygotowanej dla turystów, tylko miejsce faktycznie wykorzystane przez ekipę.

Pierwszy pocałunek Johna B i Sarah wydarzył się właśnie tutaj

Jedną z najbardziej pamiętnych scen pierwszego sezonu jest podróż Johna B i Sarah oraz ich pierwszy pocałunek. Netflix potwierdza, że scena została nakręcona na pomoście Charleston Maritime Center. Podczas tej samej części historii bohaterowie płyną Carolina Belle, a wykorzystana podczas zdjęć łódź należy do operatora działającego w Charleston. To jeden z najłatwiejszych elementów serialowej trasy do połączenia ze zwykłym zwiedzaniem miasta, bo nie wymaga wyprawy na odległą wyspę ani szukania prywatnej posesji.

Bogaty świat Kooks też istnieje

„Outer Banks” od początku buduje kontrast między swobodnym, nieco chaotycznym życiem Pogues a perfekcyjnym światem Kooks. Ten drugi potrzebował odpowiednio luksusowych lokacji. Sceny Midsummers w Island Club kręcono w Kiawah Island Golf Resort. To prawdziwy nadmorski resort na Kiawah Island, którego eleganckie otoczenie świetnie zagrało miejsce spotkań najbogatszych mieszkańców serialowego Figure 8. Jeśli więc zamiast Pogue life bliżej nam do stylu Sarah Cameron z początku serialu, ten punkt pokazuje zupełnie inną stronę wybrzeża Karoliny Południowej.

Kiawah
Fot. Adobe Stock / Ifti Digital

Charleston jest najlepszą bazą na podróż śladami serialu

Zamiast próbować zaliczyć wszystkie miejsca z pięciu sezonów, najprościej potraktować Charleston jako bazę i skupić się na lokacjach z pierwszych sezonów oraz finału. Centrum miasta, Mount Pleasant, Shem Creek i okoliczne wyspy pozwalają zobaczyć kilka zupełnie różnych twarzy serialowego Kildare bez zmieniania stanu. Co ważne, finałowy piąty sezon również wraca do Karoliny Południowej. Netflix wymienia m.in. Charleston i Wadmalaw Island wśród miejsc wykorzystanych przy nowych odcinkach.

W finałowym sezonie pojawia się prawdziwa posiadłość na Wadmalaw Island

Piąty sezon daje fanom kolejny adres do zapisania. Maskarada w Wincloss House rozgrywa się w imponującej posiadłości, do której Pogues próbują się dostać w poszukiwaniu rysunków Denmarka Tanny'ego. Netflix ujawnia, że rzeczywisty dom znajduje się na Wadmalaw Island w Karolinie Południowej. To spokojna, zielona wyspa położona na południowy zachód od Charleston. Sama posiadłość jest prywatna, więc traktowałabym ją raczej jako ciekawostkę z planu niż atrakcję do zwiedzania, ale okolica pokazuje, jak szeroko ekipa wykorzystywała krajobrazy wokół Charleston.

Wadmalaw Island
Fot. Adobe Stock / ThierryDehove

Serial podróżował znacznie dalej niż Karolina Południowa

Jeżeli chciałybyśmy stworzyć naprawdę ambitną trasę śladami Pogues, jeden amerykański stan zdecydowanie nie wystarczy. W kolejnych sezonach historia przenosiła bohaterów coraz dalej, a razem z nimi podróżowała ekipa. Zdjęcia realizowano między innymi na Bahamach, Barbadosie i w Maroku. Barbados w trzecim sezonie udawał część południowoamerykańskiej przygody związanej z poszukiwaniem El Dorado, natomiast Maroko odegrało dużą rolę pod koniec czwartego sezonu. „Outer Banks” jest więc ciekawym przypadkiem serialu, którego podróżnicza mapa rozrosła się daleko poza miejsce zapisane w tytule.

Nie trzeba szukać skarbu, żeby zrobić sobie Pogue summer

Najlepszy plan nie polegałby na odtwarzaniu każdej sceny po kolei. Wystarczy Charleston jako baza, dzień na Mount Pleasant i Shem Creek, trochę czasu na wodzie oraz wycieczka w stronę jednej z pobliskich wysp. To właśnie krajobraz – pomosty, łodzie, mokradła, szerokie zatoki i drewniane domy – tworzy estetykę, przez którą „Outer Banks” od pierwszego sezonu wygląda jak niekończące się lato. I chociaż Kildare Island znajdziemy wyłącznie na ekranie, jego najbardziej charakterystyczny klimat okazuje się całkiem realny.