To może być jeden z tych punktów paryskiego weekendu, dla których warto zostawić w walizce trochę miejsca na inspiracje. Wystawa nie ograniczy się do sukien ustawionych za szybą. Obok 40 sylwetek pojawią się szkice, próbki haftów, wykroje, fotografie i archiwa, a cała opowieść ma prowadzić od pierwszego pomysłu projektanta i pracowni couture aż do muzealnych magazynów, konserwacji i restauracji. Na liście zapowiadanych przykładów są między innymi Madeleine Vionnet, Azzedine Alaïa i Jean Dessès. To nie będzie więc wyłącznie przegląd pięknych ubrań, ale zajrzenie za kulisy tego, jak moda staje się historią.
WIDEO…
Jesienny Paryż i moda są właściwie nierozłączne, ale w tym roku kalendarz układa się wyjątkowo dobrze. Wystawa otwiera się 30 września, czyli dokładnie w trakcie Paris Fashion Week poświęconego kolekcjom damskim na sezon wiosna-lato 2027. Jeśli więc planujemy podróż na przełomie września i października, można w ciągu jednego weekendu zobaczyć dwa oblicza branży: na ulicach to, czym moda chce być za kilka miesięcy, a w muzeum to, co przez ostatnie cztery dekady uznano za warte zachowania dla kolejnych pokoleń.
40 lat mody w 40 sylwetkach
Liczba 40 nie jest przypadkowa. W 2026 roku Musée des Arts Décoratifs świętuje 40 lat od powstania Musée des Arts de la Mode w jego strukturach. Z tej okazji kuratorki wybrały 40 ikonicznych sylwetek, które zostaną pokazane w głównej nawie muzeum. Każda z nich prowadzi do innego momentu w historii wystaw organizowanych w tym miejscu. Wśród przywoływanych ekspozycji są „Moments de mode”, „Christian Dior, couturier du rêve”, „Mondes surréalistes d’Elsa Schiaparelli”, „Jouer la lumière” oraz „La Mécanique des dessous”. Razem mają pokazać, jak przez cztery dekady zmieniało się muzealne spojrzenie na haute couture, młodych projektantów oraz społeczną i kulturową rolę ubioru.
Na wystawie zobaczymy między innymi Azzedine'a Alaïę i Madeleine Vionnet
Muzeum ujawniło już kilka obiektów, które pojawią się w tej opowieści. Jednym z nich jest projekt Azzedine'a Alaïi z 1989 roku, wcześniej prezentowany na wystawach „Nos années 80” i „Géométrie”. Kolejny to kreacja Madeleine Vionnet z 1938 roku, która była częścią wielkiej retrospektywy projektantki w 2009 roku. Pojawi się również sukienka-gorset domu mody Jean Dessès z pierwszej połowy lat 50. oraz wieczorowy look Valentino przekazany do zbiorów w 2008 roku. To ważne, bo „Look!” nie próbuje opowiedzieć historii mody chronologicznie od jednej dekady do drugiej. Punktem wyjścia jest historia samych wystaw i rzeczy, które dzięki nim wracały do publiczności.
Ubrania to dopiero początek
Najciekawszy pomysł kuratorski polega na pokazaniu dwóch żyć jednego ubrania. Pierwsze zaczyna się w głowie projektanta: od szkicu, wyboru materiału i konstrukcji, przez pracę atelier, aż po wybieg, sesję zdjęciową i moment, kiedy kreacja zaczyna funkcjonować w świecie mody. Drugie rozpoczyna się po wejściu obiektu do muzealnej kolekcji. Trzeba go opisać, odpowiednio przechowywać, konserwować, czasem poddać restauracji, a później przygotować do kolejnej ekspozycji. „Look!” ma odsłonić właśnie ten niewidoczny zwykle etap. Zamiast oglądać tylko gotową suknię, zobaczymy również szkice, próbki haftów, wykroje i materiały archiwalne, które pozwalają zrozumieć, jak właściwie powstaje obiekt muzealny.
Zajrzymy za kulisy pracy ludzi, którzy ratują historię mody
Za kultową sukienką stoją nie tylko projektant i osoba, która ją nosiła. Kiedy trafia do muzeum, zaczyna się praca dokumentalistów, konserwatorów, restauratorów i specjalistów przygotowujących ubrania do ekspozycji. Musée des Arts Décoratifs chce pokazać również tę część procesu. To szczególnie ciekawe przy modzie, bo tkaniny są znacznie bardziej delikatne niż wiele obiektów, które kojarzymy z klasycznymi muzeami. Materiał może blaknąć, tracić formę i reagować na warunki przechowywania. Żeby suknia sprzed kilkudziesięciu lat wyglądała na ekspozycji tak, jak powinna, potrzebna jest wiedza, której jako zwiedzające zwykle w ogóle nie widzimy.
To także historia największych paryskich wystaw mody
Jeśli w ostatnich latach stałyśmy w kolejce na „Christian Dior, couturier du rêve” albo oglądałyśmy surrealistyczny świat Elsy Schiaparelli, „Look!” będzie trochę jak powrót do największych modowych momentów tego muzeum. Czterdzieści wybranych sylwetek ma przypominać ekspozycje, które przez dekady pokazywały zarówno arcydzieła haute couture, jak i mniej oczywiste zjawiska związane z ubraniem. Muzeum chce w ten sposób opowiedzieć również o tym, jak zmieniła się sama pozycja mody w instytucjach kultury. Suknia, która kiedyś mogła być traktowana przede wszystkim jako piękny przedmiot użytkowy, dziś trafia do tej samej kategorii dziedzictwa co malarstwo, rzeźba czy design.
Adres trudno byłoby wymyślić lepiej
Musée des Arts Décoratifs znajduje się przy 107 Rue de Rivoli, w skrzydle Palais du Louvre. Wychodzimy więc z wystawy praktycznie w sam środek jednego z najlepszych modowo-spacerowych fragmentów Paryża. Kilka minut dzieli muzeum od Jardin des Tuileries, Palais-Royal i Rue Saint-Honoré. To oznacza, że „Look!” łatwo zamienić w początek całego fashion day: rano muzeum, później spacer przez Palais-Royal, kawa, oglądanie witryn przy Saint-Honoré i dalsza część dnia w Marais albo przy Avenue Montaigne. Nie trzeba budować planu wokół dojazdów przez pół miasta – moda czeka praktycznie za drzwiami muzeum.
W czwartek możemy oglądać modę do wieczora
Wystawę zaplanowano od 30 września 2026 do 4 kwietnia 2027 roku. Według aktualnie opublikowanych informacji Musée des Arts Décoratifs będzie można odwiedzać od wtorku do niedzieli od 11 do 18, natomiast w czwartki do 21. W poniedziałki muzeum jest zamknięte. Podstawowy bilet na wystawę kosztuje obecnie 15 euro, natomiast miejski kalendarz wydarzeń podaje przedział cenowy do 18 euro w zależności od wariantu. Jeśli planujemy konkretny jesienny weekend, warto przed wyjazdem ponownie sprawdzić dostępność i aktualną cenę biletu, szczególnie w pierwszych tygodniach po otwarciu.
Fashion Week i „Look!” można połączyć w jeden wyjazd
Otwarcie 30 września ma dodatkowy atut. Paryż będzie wtedy żył kolekcjami na kolejny sezon, a nawet bez zaproszenia na pokazy atmosfera Fashion Weeku wychodzi daleko poza zamknięte sale. Wokół miejsc pokazów pojawiają się redaktorki, stylistki, buyerki, modelki i influencerki, sklepy przygotowują specjalne instalacje, a najciekawsze stylizacje równie często można zobaczyć na ulicy jak na wybiegu. W tym kontekście „Look!” daje świetny kontrapunkt: najpierw patrzymy na ubrania, które właśnie próbują zdefiniować przyszłość, a później na te, które muzeum uznało za część historii.
Jesienią w Paryżu będzie więcej powodów dla fanek mody
„Look!” nie będzie jedyną wystawą, którą warto zaznaczyć na mapie. Dwa dni później, 2 października, Musée des Arts Décoratifs otworzy również pierwszą we Francji wystawę poświęconą brazylijskiemu fotografowi Rafaelowi Pavarottiemu, znanemu z pracy dla największych magazynów i domów mody. W jesiennym kalendarzu Paryża pojawiają się także inne wydarzenia związane z modą, fotografią i rzemiosłem. Jeśli więc od dawna odkładałyśmy city break podporządkowany przede wszystkim ubraniom, zdjęciom i wystawom, przełom września i października 2026 daje wyjątkowo dużo argumentów.
Nie trzeba zdążyć na otwarcie
Dobra wiadomość dla osób, które nie chcą lecieć do Paryża w najbardziej intensywnym tygodniu modowego kalendarza: wystawa zostaje na ponad pół roku. „Look! 40 Years of Fashion at the Museum” potrwa do 4 kwietnia 2027 roku, więc można zobaczyć ją zarówno podczas jesiennego weekendu, przedświątecznego wyjazdu, jak i zimowego city breaku. Jeśli jednak zależy nam na najbardziej „fashion” wersji Paryża, początek października wygrywa. Jednego dnia można oglądać archiwalne sylwetki Alaïi i Vionnet, a chwilę później wyjść na Rue de Rivoli i znaleźć się w mieście, które właśnie dyskutuje o tym, co będziemy nosić w kolejnym sezonie.





















