Okrągły stolik boczny Babel ze SKLUM ma 30 cm średnicy, cylindryczną bryłę i ukryte za przesuwanymi drzwiczkami półki, dzięki którym efektowna forma okazuje się również całkiem praktyczna. Wykonano go z ABS, a w kolekcji znajdziemy kilka świetnych kolorów, m.in. czerwone wino, mokka, kremową tapiokę, oliwkową zieleń i jasną musztardę. Wariant z trzema schowkami ma 58 cm wysokości, a musztardowa wersja kosztuje obecnie 354,95 zł. Najbardziej widzimy go przy prostej sofie, na tle ciemnego drewna i miękkiego dywanu — bez próby odtwarzania całego salonu z lat 70.

WIDEO

player placeholder

Retro futuryzm to przyszłość widziana oczami przeszłości

W tej estetyce najbardziej fascynujące jest pomieszanie czasu. Retro futuryzm przypomina nam, jak kilkadziesiąt lat temu wyobrażano sobie dom przyszłości: pełen kapsułowych kształtów, kul, cylindrów, połysku i nowych wówczas tworzyw. Dzisiaj te formy ponownie wydają się zaskakująco świeże, szczególnie po latach dominacji naturalnego drewna, beżu i spokojnego minimalizmu. Nie chodzi jednak o urządzenie mieszkania jak scenografii z filmu science fiction. Znacznie ciekawiej działa pojedynczy futurystyczny przedmiot postawiony w zupełnie współczesnym otoczeniu.

Włoskie lata 70. są tutaj najlepszym punktem odniesienia

Niskie sofy, niezwykłe lampy, tworzywa sztuczne, intensywny kolor i meble, których funkcję czasami trudno odgadnąć na pierwszy rzut oka — włoskie wzornictwo drugiej połowy XX wieku miało w sobie odwagę, której zaczynało brakować perfekcyjnie neutralnym wnętrzom. Babel łapie właśnie tę energię. Jego cylindryczna bryła wygląda bardziej jak obiekt niż klasyczny stolik na czterech nogach. Nie otaczałybyśmy go jednak innymi przedmiotami udającymi vintage. Jedno mocne odniesienie do tej estetyki wystarczy, żeby salon dostał lekko mediolański charakter bez zamieniania go w rekonstrukcję konkretnej dekady.

Zobacz także:

Obłości najlepiej wyglądają obok prostych linii

Jeżeli stolik jest tak wyrazisty, sofa może być wręcz ostentacyjnie prosta. Niski, modułowy model o długiej poziomej linii będzie dla Babel znacznie lepszym partnerem niż kolejny obły mebel. Właśnie kontrast sprawia, że jego cylindryczna forma staje się widoczna. Podobnie postąpiłybyśmy z pozostałymi elementami: duży prostokątny dywan, prosta komoda, abstrakcyjna grafika i dopiero pomiędzy nimi jeden zaokrąglony obiekt. Nie potrzebujemy pięciu powtórzeń tego samego motywu, żeby stworzyć spójną aranżację.

Najbardziej kuszą kolory, które nie próbują pasować do wszystkiego

Mały stolik jest idealnym miejscem na kolorystyczne ryzyko, dlatego w przypadku Babel nie zatrzymywałybyśmy się automatycznie przy najbardziej neutralnym wariancie. W kolekcji pojawiają się m.in. czerwone wino, intensywna oliwkowa zieleń, jasna musztarda, mokka i kremowa tapioka. Bordowy model widzimy obok kremowej sofy, musztardowy przy czekoladowym brązie, a oliwkowy w pomieszczeniu z przygaszonym różem i ciemnym drewnem. Przy meblu o średnicy zaledwie 30 cm nawet zdecydowany kolor nie musi przejąć całego salonu — może działać dokładnie tak jak mocna torebka albo biżuteria w prostej stylizacji.

Połysk wraca po latach matowego beżu

Przez długi czas niemal wszystko, co miało wyglądać elegancko i współcześnie, było matowe. Len, wełna, surowa ceramika, kamień i naturalne drewno stworzyły bardzo przyjemną bazę, ale właśnie dlatego tak dobrze zaczynają wyglądać na ich tle powierzchnie odbijające światło. Babel ma błyszczące wykończenie, które dodatkowo podkreśla jego opływową sylwetkę. Nie zestawiałybyśmy go z kolejnymi błyszczącymi meblami. Dużo ciekawiej wypadnie na grubym wełnianym dywanie, obok miękkiej tapicerki albo drewna z mocno zaznaczonym usłojeniem. Im większa różnica faktur, tym bardziej świadomie wygląda całość.

Najlepiej postawić go przy bardzo „dorosłej” sofie

Wyobrażamy sobie dużą sofę w kolorze gorzkiej czekolady, kremu, oliwki albo głębokiego bordo. Na podłodze stary wełniany dywan, obok charakterystyczna lampa, na ścianie grafika, a przy siedzisku błyszczący Babel. Taki trochę kosmiczny przedmiot jest szczególnie ciekawy właśnie w poważnym otoczeniu. Przełamuje aranżację, ale jej nie infantylizuje. Zamiast kolejnego stolika dopasowanego kolorystycznie do komody dostajemy element, który wygląda, jakby pojawił się w mieszkaniu przypadkiem — znaleziony podczas podróży albo kupiony wiele lat temu.

W środku kryje się całkiem praktyczny sekret

Na zdjęciu Babel może wyglądać przede wszystkim jak dekoracyjna rzeźba, ale jego cylindryczna forma skrywa miejsce do przechowywania. Za przesuwanymi drzwiczkami znajdują się półki, na których mogą zniknąć czasopisma, piloty i inne drobiazgi gromadzące się zazwyczaj wokół sofy. To rozwiązanie szczególnie przydatne w niewielkim salonie, gdzie trudno pozwolić sobie na mebel pełniący wyłącznie dekoracyjną funkcję. Z zewnątrz nadal zostaje czysta, futurystyczna bryła, podczas gdy cały mniej fotogeniczny bałagan może zostać schowany w środku.

Na jego blacie wystarczy jedna rzecz

Przy tak charakterystycznym stoliku nie potrzebujemy klasycznej kompozycji ze świecy, tacki, wazonu, książek i kilku dekoracyjnych drobiazgów. Sama bryła Babel robi wystarczająco dużo. Postawiłybyśmy na nim niewielką lampkę o rzeźbiarskiej formie, szklankę z kolorowego szkła albo jedną książkę pozostawioną jakby przypadkiem. Reszta blatu może zostać pusta. Dzięki temu stolik nie staje się wyłącznie podstawą pod dekoracje, ale pozostaje pełnoprawnym elementem aranżacji.

Małe meble są najlepszym miejscem na wnętrzarski eksperyment

Przy dużej sofie czy stole jadalnianym zwykle zaczynamy myśleć praktycznie: czy kolor nie będzie zbyt mocny, czy forma szybko się nie znudzi, czy mebel będzie pasował po kolejnym remoncie. Przy stoliku pomocniczym można pozwolić sobie na więcej. Cylindryczna bryła, połysk czy musztardowy kolor nie są już tak dużym zobowiązaniem, a jeśli za jakiś czas zechcemy zmienić salon, niewielki mebel może powędrować do sypialni, gabinetu albo kącika do czytania. To najprostszy sposób na sprawdzenie odważniejszego trendu bez wymieniania połowy wyposażenia.

Najciekawsze wnętrza potrzebują jednego trochę dziwnego mebla

Perfekcyjnie dopasowane zestawy są łatwe do zrozumienia, ale znacznie trudniej je zapamiętać. Najbardziej interesujące mieszkania zwykle mają jeden element, który trochę zaburza porządek: ogromną lampę, krzesło w niespodziewanym kolorze, dziwną ceramiczną figurę albo stolik przypominający kapsułę z filmu nakręconego pół wieku temu. Babel może pełnić dokładnie tę funkcję. Nie potrzebuje salonu urządzonego w stylu lat 70. Najlepiej wygląda właśnie wtedy, kiedy pojawia się w bardzo współczesnym wnętrzu i przez chwilę każe się zastanawiać, czy przypadkiem nie został znaleziony na mediolańskim targu vintage.

Szafka
Fot. Sklum
Szafka
Fot. Sklum