Alabastrowy kolor jest jego dużym atutem. Nie jest tak oczywisty jak czerń czy szarość, a jednocześnie pozostaje na tyle neutralny, że łatwo dopasować go do zimowej garderoby. Pięknie będzie wyglądał z płaszczem w odcieniu wielbłądziej wełny, szarością, czekoladowym brązem czy głębokim granatem. Wyobrażam go sobie również w zestawieniu z kremowym szalem i skórzanymi rękawiczkami. W takiej stylizacji toczek nie potrzebuje już konkurencji w postaci wielu ozdobnych dodatków – sam wystarczy, by nadać całości bardziej wyjątkowy charakter.
WIDEO…
Toczek – małe nakrycie głowy z długą historią
Choć dziś toczek może wydawać się nieco zapomnianym dodatkiem, jego historia jest znacznie dłuższa niż współczesne trendy. Nakrycia głowy pozbawione ronda, przylegające do głowy i przybierające różne formy pojawiały się w modzie europejskiej już w poprzednich stuleciach. Toczek był popularny między innymi w okresie renesansu, powrócił w modzie pod koniec XIX wieku, a później doczekał się wielu interpretacji w XX stuleciu. Zmieniał materiały, wysokość i zdobienia – bywał skromny, ale też dekorowany koronkami, piórami czy haftami.
Warto przy tym odróżnić toczek od pillbox hat, czyli fasonu, który szczególnie mocno zapisał się w historii mody lat 60. Pillbox ma znacznie bardziej określoną konstrukcję: jest niewielki, pozbawiony ronda, ma proste, pionowe ścianki i płaską lub lekko zaokrągloną górę. Jego nazwa nawiązuje do kształtu pudełeczka na tabletki. To właśnie ten model stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych dodatków noszonych przez Jackie Kennedy.
Jackie Kennedy i kapelusik, który przeszedł do historii
Zanim pillbox stał się znakiem rozpoznawczym pierwszej damy Stanów Zjednoczonych, jego projektanci eksperymentowali z tą formą już wcześniej. Jeden z wczesnych przykładów pojawił się w filmie „As You Desire Me” z 1932 roku, w którym Greta Garbo wystąpiła w nakryciu głowy zaprojektowanym przez Gilberta Adriana. Prawdziwy rozgłos fason zyskał jednak trzy dekady później. W 1961 roku Halston stworzył dla Jackie Kennedy charakterystyczny pillbox, który założyła na inaugurację prezydentury Johna F. Kennedy’ego. Od tej pory niewielki kapelusik stał się jednym z symboli jej stylu. Do historii przeszedł również różowy kostium i dopasowany do niego pillbox, które Jackie Kennedy miała na sobie 22 listopada 1963 roku w Dallas. Ten obraz na trwałe zapisał się w popkulturze i sprawił, że fason zaczął być kojarzony nie tylko z elegancją lat 60., lecz także z konkretną ikoną stylu.
Toczek wraca do zimowej garderoby
Po latach, w których nakrycia głowy często sprowadzały się do praktycznych czapek i sportowych modeli, małe, eleganckie formy znów przyciągają uwagę. Widać je w stylizacjach prezentowanych podczas tygodni mody, gdzie pojawiają się zarówno klasyczne pillboxy, jak i bardziej miękkie, fantazyjne nakrycia głowy. Projektanci i miłośniczki mody sięgają po różne materiały: wełnę, aksamit, skórę czy futrzane faktury. To powrót dodatku, który nie musi pełnić wyłącznie użytkowej funkcji – ma być także mocnym elementem stylizacji.
Najbardziej podoba mi się to, że toczek nie wymaga budowania całego zestawu w stylu retro. Wręcz przeciwnie: najlepiej wygląda zestawiony ze współczesnymi, prostymi ubraniami. Można nosić go do wełnianego płaszcza, obszernej marynarki, dzianinowej sukienki czy minimalistycznego szalika. Alabastrowy model z Zary ma w sobie coś z dawnej elegancji, ale dzięki jasnemu kolorowi i oszczędnej formie z łatwością odnajdzie się również w codziennej zimowej garderobie.