Bardzo wnikliwie przyjrzałam się zimowym pokazom mody i skonfrontowałam to, co zobaczyłam, w sieciówkach. Podczas gdy u Miu Miu i Chloé modelki spacerowały w otulających kapturach i puszystych fasonach, ja wiedziałam, że ten trend natychmiast zdominuje ulice. Dzisiaj nakrycie głowy rośnie do rangi najważniejszego akcesorium w całej stylizacji. Przejrzałam oferty moich ulubionych sieciówek i wybrałam pięć perełek, które wyglądają jak z paryskich pokazów, a kosztują ułamek tej ceny.
WIDEO…
Wełniany kaptur z domieszką kaszmiru z Reserved: moja nowa miłość
Elegancki brązowy kaptur z Reserved z dodatkiem kaszmir od razu zrobił na mnie wrażenie. Gdy włożyłam go pierwszy raz podczas chłodnego poranka, zrozumiałam, dlaczego światowe it-girls oszalały na punkcie tego kroju. Jest minimalistyczny i funkcjonalny, a przede wszystkim tworzy spójny zestaw z klasycznym, dwurzędowym płaszczem. Łączę ten model z jasnym oversize’owym swetrem i skórzanymi botkami. To połączenie daje niesamowite poczucie przytulności, a do tego chroni fryzurę przed wiatrem dużo lepiej niż tradycyjny duet czapki i szala.
Czapka ze sztucznego futra z Kappahl: powrót w wielkim stylu mob wife
Czekoladowa futrzana czapka po prostu mnie zachwyciła! Puszysta faktura nadaje jej niemal retro charakter, mocno osadzony w estetyce vintage i czerpiący z odważnego trendu mob wife. Będzie pasowała do kurtki typu puffer lub płaszcza w stonowanych barwach i klasycznych jeansów z prostą nogawką, dzięki czemu każda stylizacja będzie miała niesamowitą energię rodem z nowojorskich ulic. To wyśmienity dowód na to, że puszyste akcesoria potrafią przełamać monotonię zimowego płaszcza bez wydawania fortuny.
Bordowa czapka beanie z Sinsay: klasyka w najmodniejszym kolorze sezonu
Jeśli szukacie czegoś prostego, co założycie w trzy sekundy przed wyjściem z domu po kawę, prążkowana czapka beanie z Sinsay w odcieniu głębokiego bordo to absolutny strzał w dziesiątkę. Odcienie dojrzałej wiśni zdominowały tegoroczne kolekcje, zastępując powszechną dotąd szarość. Pamiętam, jak w latach 2000. nosiłyśmy cienkie, zsuwające się z głowy czapeczki – ten model to ich całkowite przeciwieństwo. Gęsta, prążkowana dzianina dobrze trzyma kształt i świetnie leży na głowie. Noszę ją do czarnej skórzanej kurtki biker z futrzanym kołnierzem lub oliwkowej puchówki.
Dzianinowa balaclawa z H&M: idealna na codzienne zimowe spacery
Kremowa, dzianinowa balaclava z guzikami z H&M wprowadza do garderoby nutę nostalgii. Zamiast uciskać głowę, luźno otula twarz i zapewnia ciepło również szyi. Świetnie sprawdzi się podczas mroźnego spaceru, a jej minimalistyczny design idealnie dopasuje się do wielu płaszczy i kurtek. Wygląda fenomenalnie ze sztucznym futrem w odcieniu ecru lub długim wełnianym płaszczem w jodełkę. To cudowne przełamanie surowej zimowej aury, które udowadnia, że moda użytkowa może nieść ze sobą duszę i odrobinę romantyzmu.
Wełniany kapelusz z Zary: paryski szyk dla wymagających
Na koniec zostawiłam coś dla miłośniczek wyrafinowanej elegancji. Ciemnobrązowy kapelusz ze 100% wełny z Zary to hołd złożony klasycznemu krawiectwu i retro elegancji rodem z lat 70. Sztywne, lekko zawinięte rondo dodaje tajemniczości i spektakularnie prezentuje się na głowie. Zestawiłabym go z gładkim płaszczem o przedłużonym kroju, szerokimi spodniami garniturowymi oraz skórzaną torbą typu tote.