Przy takich wyjazdach szybko przekonałam się, że pakowanie to sztuka kompromisu. Chcę zabrać kilka zestawów, które sprawdzą się przy zmiennej pogodzie, dodatkowy sweter, wygodne buty i kosmetyczkę, ale nie mam ochoty podróżować z bagażem, który utrudnia przemieszczanie się. Do tego dochodzi kwestia estetyki. Jako redaktorka mody zwracam uwagę na detale i lubię przedmioty, które są dobrze zaprojektowane, a jednocześnie nie próbują na siłę przyciągać uwagi. Dlatego szukając walizki na jesienne wypady, zrobiłam przegląd kolekcji Wings. Zainteresowały mnie modele, w których kolor i minimalistyczna forma idą w parze z rozwiązaniami rzeczywiście przydatnymi w podróży. Znalazłam kilka propozycji, które odpowiadają na różne potrzeby – od krótkiego city breaku z bagażem podręcznym po dłuższy wyjazd, na który chcemy zabrać nieco więcej rzeczy.

WIDEO…

player placeholder

Walizka nie musi być nudna. Zaczęłabym od koloru

Przy wyborze bagażu łatwo skupić się wyłącznie na rozmiarze i pojemności. Tymczasem walizka to jeden z tych podróżnych dodatków, z których korzystamy przez lata, dlatego jej wygląd również ma znaczenie. W nowych modelach coraz bardziej przekonuje mnie odejście od przypadkowych ozdobników na rzecz prostych przetłoczeń, jednolitych powierzchni i detali, które tworzą spójną całość. Minimalizm nie musi jednak oznaczać rezygnacji z koloru.

walizka
Materiały prasowe / Wings
Zobacz także:

Dobrym przykładem jest duża walizka Wings PUFFIN w odcieniu light blue. Jasny błękit przywodzi mi na myśl spokojniejsze, bardziej świetliste oblicze jesieni i stanowi ciekawą alternatywę dla klasycznej czerni czy szarości. To propozycja dla osób, które lubią, gdy nawet praktyczne akcesoria mają w sobie odrobinę charakteru. W tym przypadku liczy się nie tylko kolorystyka. Skorupa z polipropylenu łączy lekkość z odpornością na codzienne podróżne wyzwania, a cztery podwójne kółka obracające się o 360 stopni ułatwiają manewrowanie bagażem. Przydaje się również zamek TSA, szczególnie podczas podróży międzynarodowych oraz boczny haczyk, na którym można zawiesić niewielką torbę. To model, który brałabym pod uwagę przy dłuższych wyjazdach, kiedy lista rzeczy do spakowania naturalnie się wydłuża.

walizka
Materiały prasowe / Wings

Na weekend wystarczy bagaż podręczny. Pod warunkiem, że jest dobrze przemyślany

Podczas dwudniowego czy trzydniowego wyjazdu staram się ograniczać liczbę rzeczy. Nie oznacza to jednak, że chcę rezygnować z dodatkowego swetra albo drugiej pary butów. Właśnie dlatego przyglądałam się bliżej kabinowym modelom Wings MAGPIE. Ich wykończenie i tłoczone logo nadają skorupie wyrazisty, ale wciąż oszczędny charakter. Wariant blue jest propozycją dla miłośniczek ponadczasowych kolorów. Pasuje do minimalistycznej garderoby, dobrze wygląda obok klasycznego trencza i nie wymaga dopasowywania pozostałych podróżnych dodatków.

walizka
Materiały prasowe / Wings

Jeśli jednak miałabym ochotę na coś bardziej biżuteryjnego, zwróciłabym uwagę na wersję Rose Gold. Kojarzy mi się z barwami glamour – subtelnym blaskiem, satynowymi tkaninami i dodatkami, które potrafią zmienić charakter nawet bardzo prostej stylizacji. Model MAGPIE ma przy tym kilka argumentów, które doceniam bardziej niż sam wygląd. Kauczukowe podwójne kółka zostały zaprojektowane z myślą o płynnym, cichym prowadzeniu, a funkcja poszerzenia pozwala zwiększyć głębokość walizki o 2 centymetry. W praktyce oznacza to wzrost pojemności z 63 do 68 litrów. Ten dodatkowy margines może okazać się szczególnie przydatny podczas powrotu, kiedy w bagażu trzeba zmieścić nie tylko ubrania, lecz także drobne zakupy z lokalnych butików czy targów.

walizka
Materiały prasowe / Wings

Praktyczny detal, który zmienia sposób podróżowania

Wśród jasnych modeli moją uwagę zwróciła również kabinowa Wings GREBE w kolorze off white. To odcień, który dobrze odnajduje się w estetyce nowoczesnego minimalizmu. Jest neutralny, elegancki i daje nieco inne wrażenie niż typowe ciemne walizki. Podoba mi się też to, że prosta forma nie wyklucza tutaj rozwiązania, które może naprawdę ułatwić podróż. GREBE ma przednią kieszeń z miejscem na laptopa, dokumenty i podręczne akcesoria. Dla osób, które podczas wyjazdu chcą połączyć zwiedzanie z pracą, to funkcja warta uwagi. Zamiast otwierać główną komorę i przekładać rzeczy w poszukiwaniu komputera, można sięgnąć do oddzielnej kieszeni. Dodatkowe przegródki pomagają uporządkować drobiazgi, a ukryta kieszeń daje jeszcze jedną możliwość przechowywania niezbędnych przedmiotów.

walizka
Materiały prasowe / Wings

Model wykonano z poliwęglanu, a jego wyposażenie obejmuje aluminiowy stelaż teleskopowy, zamek TSA oraz podwójne kółka. To połączenie, które sprawdzi się zarówno podczas krótkiego lotu, jak i w trakcie przemieszczania się między dworcem, hotelem i kolejnymi punktami na mapie miasta.

walizka
Materiały prasowe / Wings

Dobrze zaprojektowana walizka to taka, o której nie muszę myśleć w podróży

Przy wyborze walizki nie kierowałabym się więc wyłącznie kolorem ani samą pojemnością. Liczy się również sposób prowadzenia, organizacja wnętrza, możliwość zabezpieczenia bagażu i to, czy dany model odpowiada mojemu stylowi podróżowania. W przypadku jesiennych city breaków szczególnie cenię rozwiązania, które pozwalają mi skupić się na samym wyjeździe: spacerach po nieznanych uliczkach, odkrywaniu małych restauracji i odwiedzaniu miejsc, do których latem trudno było się dostać. Bo choć dobra walizka nie sprawi, że weekend potrwa dłużej, może zdecydowanie ułatwić jego planowanie. A jeśli przy okazji dobrze wygląda, tym lepiej.