Przygotowując garderobę na zimę, coraz częściej myślę nie tylko o grubych płaszczach, wełnianych swetrach i ciepłych dodatkach. Równie ważna jest dla mnie warstwa, którą nie zawsze widać na pierwszy rzut oka, a która potrafi zupełnie zmienić komfort w chłodne dni. Mowa o odzieży termicznej – legginsach i longsleevach, które pomagają zatrzymać ciepło, nie muszą być grube i z powodzeniem mogą stać się częścią codziennej garderoby. Przejrzałam ofertę trzech popularnych sieciówek i znalazłam modele, które warto wziąć pod uwagę przed nadejściem mrozów. Co więcej, nie wszystkie schowałabym pod ubraniem.
WIDEO…
Wełna merino z Reserved. Minimalizm, który docenię zimą
Moje poszukiwania zaczęłam od Reserved, gdzie wypatrzyłam dopasowany longsleeve wykonany w 100 proc. z wełny merino. Ma ciemnoszary kolor, klasyczny okrągły dekolt i długie rękawy, dzięki czemu wpisuje się w estetykę minimalistycznej garderoby. Szczególnie spodobało mi się to, że można dokupić do niego legginsy z tej samej linii i stworzyć spójny komplet. Wełna merino jest ceniona za właściwości termoregulacyjne – pomaga utrzymać komfort cieplny, a jednocześnie odprowadzać wilgoć. To sprawia, że sprawdza się nie tylko jako dodatkowa warstwa pod swetrem czy zimowym płaszczem, lecz także podczas aktywności na świeżym powietrzu. Dopasowany, grafitowy longsleeve można zresztą potraktować jak zwykłą bazową bluzkę i zestawić z szerokimi spodniami, jeansami czy spódnicą. W chłodniejsze dni założyłabym na niego marynarkę lub kardigan. To propozycja dla tych, którzy lubią inwestować w uniwersalne elementy garderoby i nie chcą ograniczać ich do jednej funkcji.
UNIQLO HEATTECH Extra Warm. Różowy golf, który może grać pierwsze skrzypce
Drugą propozycję znalazłam w UNIQLO. To różowy golf HEATTECH Extra Warm z domieszką kaszmiru, który od razu przyciągnął moją uwagę kolorem. W ofercie dostępnych jest jednak znacznie więcej odcieni, a do topu można dobrać pasujące legginsy. Dzięki temu odzież termiczna nie musi kojarzyć się wyłącznie z neutralną bielą, czernią czy szarością. Materiał jest lekki, miękki i gładki w dotyku, a domieszka kaszmiru dodaje mu przyjemnego charakteru. Linia HEATTECH Extra Warm ma zapewniać około 1,5 raza więcej ciepła niż standardowa wersja HEATTECH. Producent rekomenduje ją w orientacyjnym zakresie temperatur od -5 do 15 stopni Celsjusza, w połączeniu z innymi elementami garderoby. Tkanina pomaga również odprowadzać wilgoć, a elastyczny materiał dopasowuje się do sylwetki bez krępującego ruchy efektu. Najbardziej podoba mi się jednak to, że ten model nie wygląda jak typowa bielizna termiczna. Delikatnie prześwitujący materiał i subtelny golf sprawiają, że można nosić go również samodzielnie. Różowy odcień świetnie ożywi zimową stylizację z szarym płaszczem, jeansami i skórzanymi kozakami.
H&M DryMove™. Sportowa odzież termiczna na aktywne dni
Trzecia propozycja to top termiczny Slim Fit DryMove™ z H&M. W odróżnieniu od modeli z Reserved i UNIQLO ma wyraźnie sportowy charakter. Został wykonany z miękkiego materiału funkcjonalnego z technologią DryMove™, która pomaga odprowadzać wilgoć i utrzymywać uczucie suchości podczas ruchu. Dopasowany fason, okrągły dekolt i bardzo długie raglanowe rękawy z otworami na kciuki nadają mu nowoczesny wygląd. Na uwagę zasługują także detale konstrukcyjne: strukturalna powierzchnia na plecach oraz profilujące szwy w talii. To nie tylko praktyczna warstwa na chłodne dni, ale element garderoby, który dobrze odnajdzie się w sportowych zestawach. Założyłabym go do legginsów, kamizelki i ciepłej kurtki na spacer, ale także na trening na zewnątrz czy zimowy wyjazd, gdy pogoda nie zachęca do rezygnowania z aktywności. W tym przypadku kluczową rolę odgrywa odprowadzanie wilgoci, dlatego top może sprawdzić się szczególnie wtedy, gdy ciało szybko się nagrzewa podczas ruchu. Warto pamiętać, że właściwości termiczne zależą od intensywności aktywności, warunków pogodowych i pozostałych warstw ubrania. Sam dopasowany top nie zastąpi ciepłej warstwy wierzchniej, ale może być jej funkcjonalnym uzupełnieniem.
Odzież termiczna nie musi być niewidoczna
Przeglądając zimowe propozycje, coraz bardziej przekonuję się, że odzież termiczna nie powinna być traktowana wyłącznie jako bielizna, którą zakładamy i natychmiast przykrywamy ubraniem. Dobrze dobrany longsleeve może zastąpić klasyczną bluzkę, golf z domieszką kaszmiru stać się bazą minimalistycznego zestawu, a sportowy top sprawdzić się podczas spacerów i treningów na świeżym powietrzu. Do tego dochodzą legginsy, które w zależności od materiału i kroju można nosić jako dodatkową warstwę pod spodniami albo element sportowej stylizacji. Przed zimą warto więc przyjrzeć się nie tylko temu, jak wyglądają nasze płaszcze i swetry, lecz także, co nosimy pod nimi. W Reserved, UNIQLO i H&M znalazłam trzy różne podejścia do ciepłej warstwy bazowej: naturalną wełnę merino, technologię HEATTECH z domieszką kaszmiru oraz sportową dzianinę odprowadzającą wilgoć. Każda z tych propozycji odpowiada na nieco inne potrzeby, ale wszystkie pokazują, że komfort termiczny i dobry styl mogą iść w parze.