Te buty do biegania założysz do sukienki. Numer 1 to ulubione sneakersy skandynawskich it-girls
Jeśli miałabyś kupić tylko jedną parę sneakersów – takich, w których nie tylko można biegać, ale i chodzić po mieście, postaw na jedną z tych 5 par. Tak jak robią to Dunki, Francuzki i Koreanki.

Choć trudno w to dziś uwierzyć, pamiętam czasy, kiedy branża mody z niechęcią patrzyła w stronę sneakersów (jeśli w ogóle). Na przestrzeni ostatnich 15 lat (odkąd jestem redaktorką mody), sporo się w tej kwestii zmieniło. Nawet najwięksi sceptycy (patrz Karl Lagerfeld) przekonali się do sportowych butów i do noszenia ich na co dzień. Nie tylko na jogging czy na siłownie, ale i do miejskich stylizacji. W tych także zestawów eleganckich i do pracy. A dzięki kopenhaskim it-girls, które toporne „buty po tacie” zaczęły nosić do obszernych maksi z bufkami i/lub falbankami, przekonałyśmy się, że sneakersy to doskonały (bo najwygodniejszy!) wybór do sukienki. Chcecie pójść w ich ślady? Wskazujemy buty do biegania, w których nie tylko zrobisz codzienny trening, ale i założysz do ulubionej sukienki na lato. To właśnie one są teraz najbardziej HOT. I nie mamy wątpliwości, że zostaną z nami na dłużej. W końcu łączą w sobie komfort i świetny styl!
Buty do biegania New Balance to ulubione sneakersy do sukienki według Dunek
Sneakersy, które (po chwili zapomnienia) znów cieszą się wzmożoną popularnością? Sportowe buty New Balance. Szczególnie te w srebrnym (lub szarym) wydaniu. Uszyte nie tylko ze skóry, ale i oddychającej siatki. Najlepszy przykład? Model U530, którego kariera rozpoczęła się na bieżni i rozwijała na siłowni. Dziś, jak zapewnia producent, to buty, które świetnie odnajdują się w „codziennym multitaskingu” – szczególnie w dni o zawrotnym tempie – słyną z doskonałej amortyzacji. Inne modele, które na ulicach Kopenhagi cieszą się popularnością? M1906REE i kultowe już New Balance 530. Niezależnie od tego, które wybierzesz, śmiało możesz nosić je do sukienki.

Sneakersy Nike o doskonałej przyczepności
Sneakersom New Balance po piętach depczą najki, utrzymane zresztą w zbliżonej estetyce. Do biegania (i do sukienki) szczególnie warto polecić model Vomero 5 o doskonałej przyczepności. Dostępny w kilku wariantach kolorystycznych do wybory, dzięki czemu bez trudu można dopasować je do ulubionej kolorystyki ubrań. Równie dobry wybór? Air Maxy Moto 2K.

Nowość wśród butów do biegania? Model Cloudboom Volt PAF marki On
Wybierając buty do biegania, warto zaufać też Szwajcarom. Konkretnie marce On, która właśnie wypuściła na rynek model Cloudboom Volt PAF, zaprojektowany wspólnie z koreńską marką POST ARCHIVE FACTION (PAF). Futurystyczny design tych butów do biegania zainspirowany został momentem, w którym ćma wydostaje się z kokonu. Są więc tak charakterystyczne, że nie przejdziesz w nich niezauważona (nieprzypadkowo skradły serca najbardziej stylowych Koreanek). Dzięki siateczkowym wstawkom buty zapewniają przewiewność, z kolei środkowa podeszwa wykonana z pianki Helion™ to gwarancja dobrej amortyzacji. Model dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych: White/Gale (biały) oraz Ember/Pebble (szary), pasuje więc niemalże do wszystkiego. A oprócz niego na rynku debiutuje też stworzona we współpracy obu marek awangardowa kolekcja technicznej odzieży i akcesoriów do biegania: kurtki, T-shirty, spodenki czy skarpetki. Jej elementy również śmiało można przemycić w codziennych stylizacjach.

Sneakersy Asics to od kilku sezonów ulubieniec influencerek
Kolejne buty do biegania, które dziewczyny z branży mody równie chętnie noszą do sukienek? Sneakersy marki Asics. Na przykład Gel Venture, Gel-1130 albo Novablast. Ich znakiem rozpoznawczym są kontrastowe zestawienia kolorów. Także w wersji metalic.

Coraz większa popularnością wśród it-girls popularnością cieszą się także Salomony!
Kolejny sezon z rzędu hitem wśród influencerek i innych dziewczyn z branży mody są sneakersy marki Salomon. Do modeli, które równie dobrze sprawdzą się do biegania, jak i w miejskich stylizacjach na bazie sukienki, należą: Speedcross, Szlak czy AERO Blaze. Wyróżnikiem Salomonów są ściągacze oprócz sznurówek, które nadają butom trekkingowy sznyt. It-girls je także uwielbiają! Widzieliśmy na ulicach Paryża, Londynu i Kopenhagi.
