Butrym nie jest już projektantką, o której mówi się wyłącznie w kontekście „polskiego sukcesu za granicą”. Jej marka od kilku sezonów konsekwentnie buduje własny język: zmysłowy, kobiecy, trochę romantyczny, ale jednocześnie bardzo współczesny. Charakterystyczne kwiaty, podkreślone ramiona, skórzane elementy i sylwetki, które mają robić wrażenie, stały się jej modowym podpisem. Nowojorski debiut jest więc kolejnym krokiem w historii marki, która dawno przestała być lokalną ciekawostką. I właśnie dlatego postanowiłam bliżej przyjrzeć się jej kolekcji, a konkretnie jednej z torebek z kolekcji Pre-Fall 2026. Brigitte trapeze w czerwonej skórze ma wszystko, czego tej jesieni szukamy w dodatkach: mocny kolor, charakterystyczny kształt i rozmiar, który pozwala traktować ją nie tylko jako ozdobę stylizacji, ale też naprawdę użyteczny element garderoby.

WIDEO

player placeholder

Czerwona torebka Magdy Butrym wygląda jak współczesny klasyk

Brigitte ma podłużną, lekko trapezową konstrukcję. Z daleka może kojarzyć się z modnymi ostatnio fasonami east-west, a jej wydłużona forma przywodzi też na myśl popularne teckel bags. Nie jest jednak powieleniem trendu. Proporcje zostały zaprojektowane tak, by torebka zachowała charakterystyczną dla Butrym elegancję. Model wykonano z miękkiej czerwonej skóry cielęcej, a jego forma została skonstruowana tak, by pomieścić więcej niż tylko telefon, kartę i szminkę. Brigitte ma dwa krótkie uchwyty, zamek na górze oraz dość pojemne wnętrze. Włoska produkcja i prosta, konstrukcja sprawiają, że całość wygląda luksusowo.

torebka
Materiały prasowe / Magda Butrym
Zobacz także:

Najbardziej charakterystycznym detalem pozostaje jednak skórzany kwiatowy dodatek. To właśnie on sprawia, że minimalistyczna na pierwszy rzut oka forma dostaje romantycznego charakteru. Projektantka od lat wykorzystuje motyw kwiatów w swoich kolekcjach, ale tutaj dekoracja nie dominuje nad torebką. Jest raczej małym znakiem rozpoznawczym, który można zauważyć dopiero z bliska. I choć fason jest bardzo współczesny, czerwona Brigitte ma w sobie coś z akcesorium, które mogłoby zostać z nami na lata. To nie jest mikrotorebka kupiona wyłącznie po to, żeby odhaczyć jeden sezonowy trend. Ma klasyczną konstrukcję, ale kolor i proporcje nadają jej zdecydowanie modowego charakteru.

torebka
Materiały prasowe / Magda Butrym

Kolor czerwony to najważniejszy trend tej jesieni

Nieprzypadkowo właśnie czerwień pojawia się w centrum uwagi. Podczas tegorocznego New York Fashion Week kolor ten mocno zaznaczył swoją obecność zarówno na wybiegach, jak i w street style'u. Od pomidorowej czerwieni, przez intensywny scarlet, aż po głębokie odcienie przypominające wino — jesień 2026 zdecydowanie nie zamierza ograniczać się do czerni, brązów i szarości. To zresztą jedna z najłatwiejszych tendencji do przemycenia do codziennej garderoby. Nie trzeba od razu kupować czerwonego płaszcza czy garnituru. Czerwona torebka potrafi zmienić nawet najprostszy zestaw złożony z jeansów, białego t-shirtu i marynarki.

torebka
Materiały prasowe / Magda Butrym

Brigitte ma pod tym względem wyjątkowo dobry timing. Jej wydłużony fason wpisuje się w obsesję mody na smukłe, poziome torebki, a czerwień sprawia, że nie ginie w jesiennej stylizacji. Można nosić ją do czarnego płaszcza, karmelowego trencza czy brązowej skóry. Równie dobrze zagra z jeansami i dzianiną. Brigitte trapeze w czerwonej skórze kosztuje 8400 zł. Model ma około 35 cm szerokości, 10 cm wysokości i 8 cm głębokości, więc jest zdecydowanie bardziej praktyczny niż typowe mini bags.

torebka
Materiały prasowe / Magda Butrym