Jan Frycz miał ten rzadki rodzaj aktorskiej charyzmy, dzięki której nawet niewielka rola potrafiła zostać z widzem na dłużej niż cały film. Przez lata wcielał się w bohaterów trudnych, niejednoznacznych i często dalekich od sympatii, ale niemal zawsze przyciągających uwagę. Po śmierci aktora warto wrócić do jego filmografii nie tylko po to, by przypomnieć sobie kultowego Daria ze „Ślepnąc od świateł”. „Pręgi”, „Pornografia” czy „Pożegnanie jesieni” pokazują zupełnie inne oblicza Frycza i przypominają, jak szeroki był jego aktorski repertuar. Wybraliśmy pięć ról, od których warto zacząć taki przegląd.
WIDEO…
Wybranie z jego filmografii zaledwie pięciu ról nie jest łatwe. Frycz przez lata udowadniał, że równie dobrze odnajduje się w literackich adaptacjach, ciężkich dramatach, kinie popularnym i serialach. Potrafił grać postacie odpychające, słabe, groźne i groteskowe, często łącząc kilka tych cech naraz. Jeśli jednak szukać pięciu występów, które pokazują skalę jego aktorstwa, od tych tytułów warto zacząć.
Andrzej Winkler w „Pręgach” – ojciec, którego trudno zapomnieć
„Pręgi” Magdaleny Piekorz to jeden z filmów, przy których nazwisko Jana Frycza pojawia się niemal automatycznie. Zagrał Andrzeja Winklera, ojca głównego bohatera, człowieka surowego i przemocowego, który zamienia dzieciństwo syna w doświadczenie rzutujące później na całe jego dorosłe życie. Frycz nie potrzebuje w tej roli wielu środków. Najbardziej niepokojący jest wtedy, gdy jeszcze nic się nie dzieje – kiedy patrzy, milczy albo spokojnym tonem daje do zrozumienia, że za chwilę może wydarzyć się coś złego. Dzięki temu dom Winklerów od pierwszych scen nie daje poczucia bezpieczeństwa. Za rolę w „Pręgach” aktor otrzymał Polską Nagrodę Filmową Orzeł.

Atanazy Bazakbal w „Pożegnaniu jesieni” – Frycz na pierwszym planie
„Pożegnanie jesieni” Mariusza Trelińskiego jest zupełnie innym doświadczeniem. Adaptacja powieści Stanisława Ignacego Witkiewicza jest groteskowa, wystawna, momentami szalona i świadomie przesadzona. Frycz wciela się w Atanazego Bazakbala i dostaje tu przestrzeń do pokazania bardziej ekspresyjnej strony swojego aktorstwa. Atanazy miota się między uczuciami, ideami i własnymi pragnieniami, a otaczający go świat coraz bardziej wymyka się spod kontroli. Frycz dobrze odnajduje się w tej konwencji: potrafi być teatralny i przerysowany, a chwilę później wyciszyć scenę. To także ważny tytuł w jego filmowej karierze – właśnie „Pożegnanie jesieni” było jednym z filmów, które otworzyły przed nim intensywniejszy okres pracy w kinie po 1989 roku.

Stomil w „Tangu” – aktor wychowany na wielkim teatrze
Film i serial to tylko część dorobku Jana Frycza. Przez dekady pozostawał przede wszystkim jednym z najważniejszych polskich aktorów teatralnych, współpracując m.in. z Jerzym Jarockim, Krystianem Lupą czy Jerzym Grzegorzewskim. Stomil w „Tangu” Sławomira Mrożka dobrze pokazuje tę część jego aktorstwa. Frycz gra człowieka, który kiedyś buntował się przeciwko zasadom, ale z czasem sam stał się częścią rodzinnego chaosu. Nie robi ze Stomila karykatury dawnego buntownika. Jest w nim zmęczenie, wygoda, bezradność, ale też ślady człowieka, który kiedyś naprawdę wierzył w swoje idee. To rola mniej znana masowej publiczności niż Dario czy Winkler, ale ważna, jeśli chce się zobaczyć Frycza jako aktora pracującego przede wszystkim słowem, rytmem i gestem.
Dario w „Ślepnąc od świateł” – kilka scen wystarczyło, żeby stał się kultowy
Dla młodszej publiczności Jan Frycz już na zawsze może pozostać Dariem. Kiedy w 2018 roku pojawiło się „Ślepnąc od świateł”, jego gangster błyskawicznie stał się jedną z najbardziej komentowanych postaci serialu. Frycz nie grał go jak kolejnego krzykliwego bandyty. Dario mówił we własnym rytmie, dziwnie budował zdania i sprawiał wrażenie człowieka, który wie więcej niż wszyscy pozostali. Sam aktor tłumaczył później, że interesowała go „sztuczność” tej postaci i że razem z reżyserem Krzysztofem Skoniecznym pracował nad charakterystyczną frazą Daria oraz melodią jego języka. To właśnie sposób mówienia stał się jednym ze znaków rozpoznawczych bohatera. Efekt przeszedł oczekiwania. Dario wyrósł na jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w dorobku Frycza, a sceny z jego udziałem zaczęły funkcjonować również poza serialem. Do dziś jest to także najwyżej oceniana przez użytkowników Filmwebu rola aktora.

Siemian w „Pornografii” – jedna z najbardziej nagradzanych ról Frycza
W „Pornografii” Jana Jakuba Kolskiego, ekranizacji powieści Witolda Gombrowicza, Frycz wcielił się w Siemiana – dowódcę oddziału, który podczas wojny przechodzi poważny kryzys. To rola znacznie mniej efektowna niż Dario, ale właśnie w niej dobrze widać, jak wiele aktor potrafił zrobić bez podbijania emocji. Siemian jest człowiekiem, który powinien być podporą dla innych, a sam zaczyna się rozpadać. Frycz pokazuje jego zagubienie i słabość bez robienia z bohatera łatwej figury tragicznej. Widzimy człowieka, który nie jest już w stanie sprostać roli, jaką wyznaczyły mu wojna i otoczenie. Była to również jedna z najważniejszych kreacji w jego karierze. Za „Pornografię” Frycz otrzymał Orła oraz nagrodę za drugoplanową rolę męską na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Pięć ról to oczywiście za mało, żeby zamknąć w nich całą karierę Jana Frycza. Jego filmografia jest pełna postaci, które czasem pojawiały się na ekranie tylko na chwilę, a i tak trudno było o nich zapomnieć. Od klasyki i kina autorskiego po najgłośniejsze seriale ostatnich lat – Frycz przez dekady potrafił zaskakiwać i nie pozwalał zamknąć się w jednym aktorskim typie. Dario, Winkler, Siemian czy Atanazy pokazują różne strony jego talentu, ale łączy je jedno: kiedy Jan Frycz pojawiał się w kadrze, trudno było patrzeć na kogokolwiek innego.




















