Reklama

Kontynuacja „Pomocy domowej” to jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji najbliższych lat, a każda informacja o obsadzie natychmiast rozchodzi się w sieci. Tym razem chodzi o doniesienia, że do „Pomocy domowej. Sekret” może dołączyć Stephen Kalyn i wcielić się w ukochanego bohaterki granej przez Sydney Sweeney. Od razu trzeba jednak zaznaczyć, że mówimy o nieoficjalnych informacjach, które nie zostały potwierdzone ani przez studio, ani przez samego aktora. Doniesienia pochodzą z branżowych mediów zajmujących się castingami, a w praktyce oznaczają, że nazwisko Kalyna jest brane pod uwagę, a nie że umowa została podpisana.

Kim jest Stephen Kalyn?

Dla części widzów to nazwisko może brzmieć jeszcze obco, ale dla fanek streamingowych romansów już niekoniecznie. Stephen Kalyn to kanadyjski aktor urodzony w 1998 roku w Toronto, który przez ostatnie sezony konsekwentnie buduje sobie pozycję. Zagrał Grega w drugim sezonie „Gen V”, spin-offie „The Boys”, a w tym roku wystąpił w horrorze „Whistle” u boku Dafne Keen i Sophie Nélisse. Największą rozpoznawalność przyniosła mu jednak rola Deana w „Off Campus”, czyli ekranizacji uwielbianej serii powieści, która zebrała wokół siebie ogromną, głównie kobiecą społeczność fanek. Ma na koncie także nominację do Canadian Screen Award za występ w miniserialu „Essex County”.

Kogo miałby zagrać w kontynuacji?

Według doniesień Kalyn miałby wcielić się w partnera Millie, czyli bohaterki, którą ponownie zagra Sydney Sweeney. W drugiej części historii Millie zaczyna życie od nowa w wielkim mieście i przyjmuje pracę w kolejnym zamożnym domu, a jej relacje uczuciowe są jednym z ważniejszych wątków opowieści. Obsadzenie tej roli ma więc dla fanów książki spore znaczenie, bo chodzi o postać, która realnie wpływa na losy głównej bohaterki. Twórcy na razie milczą, więc na oficjalne potwierdzenie trzeba poczekać.

Co już wiadomo o „Pomocy domowej. Sekret”?

Znacznie więcej pewnych informacji mamy w sprawie reszty obsady. Do roli Millie wraca Sydney Sweeney, a za kamerą ponownie stanie Paul Feig, reżyser pierwszej części. Do ekipy dołączyli Kirsten Dunst oraz Michele Morrone, który w jedynce pojawił się epizodycznie, a tym razem ma dostać znacznie więcej miejsca na ekranie. Film powstaje na podstawie drugiej książki z bestsellerowej trylogii Freidy McFadden, a jego amerykańska premiera zaplanowana jest na grudzień 2027 roku, co oznacza, że w Polsce zobaczymy go najprawdopodobniej na początku 2028.

Fani reagują natychmiast

Najlepszym dowodem na to, jak bardzo społeczność czeka na ten film, jest reakcja w mediach społecznościowych. Post z informacją o możliwym udziale Kalyna w produkcji zebrał w ciągu jednej doby ponad dwadzieścia tysięcy polubień i setki komentarzy, w których czytelniczki książek wymieniają się typami i sprawdzają, czy aktor pasuje do ich wyobrażeń o bohaterze. To pokazuje, że jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć kontynuacja żyje własnym życiem, a każda kolejna plotka będzie podgrzewać atmosferę przez najbliższe miesiące.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
fot. mat. pras.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...