Mało znany polski thriller psychologiczny, który ogląda się z gulą w gardle. W głównej roli Gabriela Muskała
Alicja wychodzi z tłumu na peronie i zachowuje się tak, jakby zasady, które rządzą światem wokół niej, nagle przestały jej dotyczyć. Nie wie, kim jest, nie pamięta, skąd przyszła, i przez dwa lata żyje bez przeszłości. Kiedy rodzina w końcu ją rozpoznaje, powrót do dawnego życia okazuje się trudniejszy niż samo zniknięcie. „Fuga” Agnieszki Smoczyńskiej czeka w streamingu i wciąż potrafi wytrącić z równowagi.

Co zostaje z bliskości, kiedy znika pamięć? „Fuga” zadaje to pytanie bez taryfy ulgowej i nikomu nie ułatwia zadania. Film inspirowany prawdziwymi przypadkami dysocjacyjnej fugi trzyma w napięciu, ale najmocniej działa na poziomie emocji. W polskim streamingu znajdziesz bez trudu.
O czym jest „Fuga”? Kobieta wraca do rodziny, której zupełnie nie zna
Alicja od dwóch lat żyje bez pamięci. Po epizodzie dysocjacyjnej fugi straciła dostęp do swojej przeszłości i zbudowała się na nowo: samotna, twarda, niezależna od nikogo. Pije, pali, sypia z przypadkowymi mężczyznami i nie tłumaczy się przed nikim. Wszystko zmienia się, gdy rozpoznaje ją rodzina, która od dwóch lat jej szukała. Alicja wraca do domu pod miastem, do męża Krzysztofa, kilkuletniego syna i rodziców. Problem w tym, że nie pamięta żadnego z nich. Nie czuje miłości do dziecka, nie wie, jak rozmawiać z mężczyzną, który jest jej mężem, i nie umie wejść w rolę żony, matki i córki, której wszyscy od niej oczekują. Bliscy chcą odzyskać dawną Kingę, a ona nie zamierza nią być. Smoczyńska prowadzi tę historię na granicy dramatu psychologicznego i thrillera, z chłodnymi, precyzyjnie skomponowanymi kadrami i kilkoma scenami ocierającymi się o surrealizm. Napięcie nie bierze się tu z zagadki kryminalnej, tylko z prostego pytania: czy można wrócić do życia, którego się nie pamięta, i czy w ogóle się tego chce.
Zwiastun „Fugi” obejrzysz tutaj:
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Kto gra w „Fudze”? Obsada i nazwisko, które napisało sobie rolę
W głównej roli Alicji, znanej wcześniej jako Kinga, występuje Gabriela Muskała. Aktorka jest też autorką scenariusza, który pisała przez kilka lat, inspirując się prawdziwymi przypadkami zaniku pamięci. Męża Alicji, Krzysztofa, gra Łukasz Simlat. W pozostałych rolach zobaczysz między innymi Małgorzatę Buczkowską, Piotra Skibę, Halinę Rasiakównę i Zbigniewa Walerysia jako rodziców bohaterki oraz Klarę Bielawkę. W roli kilkuletniego syna wystąpił Iwo Rajski. Za reżyserię odpowiada Agnieszka Smoczyńska, twórczyni „Córek dancingu”, a zdjęcia zrobił Jakub Kijowski.
Cannes, nagroda za zdjęcia i scena otwarcia, której się nie zapomina
„Fuga” miała premierę w maju 2018 roku w Cannes, w sekcji Tydzień Krytyki. Kilka miesięcy później, na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Jakub Kijowski dostał nagrodę za zdjęcia, i to jeden z tych elementów, które zostają w pamięci najdłużej. Zimne, oszczędne kadry i miejski chłód budują dystans, przez który stopniowo przebija się emocja. Drugim filarem jest sam pomysł. Muskała nie tylko zagrała Alicję, ale też napisała jej historię, opierając się na rzeczywistych przypadkach dysocjacyjnej fugi. To rzadka sytuacja, w której aktorka tworzy postać od podstaw, łącznie z każdym zdaniem dialogu. Film otwiera scena na peronie, w której bohaterka wyłania się z tłumu kompletnie wyłączona z reguł życia społecznego. Po tym wejściu trudno oderwać się od ekranu.
Co po seansie mówią widzowie i dlaczego film dzieli?
„Fuga” nie jest produkcją, która podoba się wszystkim w ten sam sposób, i to akurat jej zaleta. Najczęściej powtarza się ten sam wątek: rola Gabrieli Muskały, oszczędna, pozbawiona ckliwości, oparta na chłodzie zamiast na łzach. To wokół niej kręci się cały odbiór filmu. Część widzów zwraca uwagę na powolne, wyciszone tempo i atmosferę niepokoju, która narasta bez gwałtownych zwrotów akcji. Dla jednych to mocna strona, bo trzyma w napięciu emocjonalnym do końca. Inni mówią wprost, że to kino wymagające i nieprzyjazne, takie, które nie głaszcze i nie pociesza. Powracającym tematem jest też zakończenie, które nie zamyka historii klamrą i zostawia widza z pytaniami zamiast odpowiedzi.
Dla kogo jest „Fuga” i czy warto ją włączyć?
Po „Fugę” warto sięgnąć, jeśli lubisz kameralne, psychologiczne kino, w którym najważniejsze dzieje się między ludźmi, a nie w fabularnych zwrotach. To film o tożsamości, macierzyństwie bez instynktu i o tym, ile z nas tkwi w pamięci o bliskich. Bohaterka nie jest łatwa do polubienia i nie taki był zamysł. Jeśli wolisz wartką akcję i jasne rozwiązania, możesz poczuć się zmęczony jej tempem. Jeśli jednak szukasz polskiego dramatu, który nie boi się trudnej bohaterki i niewygodnych pytań, sto minut z „Fugą” na Canal Plus daje ci dokładnie to. Gabriela Muskała i Agnieszka Smoczyńska zrobiły film, który ogląda się w napięciu i o którym myśli się jeszcze długo po napisach końcowych.


