Tim Burton, mistrz mrocznych fantazji, powraca, aby po raz kolejny zabrać nas w podróż do swojego charakterystycznego, groteskowego uniwersum, które 36 lat temu podbiło serca widzów. „Beetlejuice Beetlejuice” miał swoją premierę na Festiwalu Filmowym w Wenecji. Sequele to zazwyczaj ryzykowna sprawa, ale sądząc po reakcji tamtejszej publiczności, możemy spodziewać się świetnej rozrywki. Na szczęście nie musimy zbyt długo czekać na polską premierę.

WIDEO

player placeholder

„Beetlejuice Beetlejuice”: hit lat 80. i klasyk kina grozy

Film „Beetlejuice”, wyreżyserowany przez Tima Burtona w 1988 roku, stał się kultowym klasykiem w gatunku komedii grozy. Opowiada historię pary duchów, Adama i Barbary Maitlandów, którzy próbują przepędzić Charlesa i Lydię, nowych (i żywych) lokatorów ze swojego dawnego domu. W tym celu przyzywają tytułowego Beetlejuice'a (Michael Keaton), demona, który ma swoje własne, chaotyczne plany. Winona Ryder wcieliła się w postać Lydii Deetz, nastoletniej córki Deetzów. Jej zainteresowanie zjawiskami nadprzyrodzonymi sprawia, że szybko odkrywa obecność duchów Maitlandów w domu i zaprzyjaźnia się z nimi, co prowadzi do serii zwrotów akcji. Film charakteryzuje się unikalnym stylem wizualnym i absurdalnym humorem. Oryginalny „Beetlejuice” zachwycił widzów unikalnym połączeniem czarnego humoru, niezwykłych efektów specjalnych i niezapomnianej muzyki Danny'ego Elfmana. Film zdobył Oscara za charakteryzację i na stałe zapisał się w historii kina, a dla wielu osób jest wręcz symbolem dzieciństwa.

„Beetlejuice Beetlejuice” (2024) – fabuła i obsada

Po tragicznych wydarzeniach w rodzinie Deetzów, Lydia Deetz (Winona Ryder) wraz z córką Astrid (Jenna Ortega) wracają do rodzinnego domu. Tam ponownie spotykają nieprzewidywalnego ducha, Beetlejuice'a (Michael Keaton), który wprowadza chaos i humor do ich życia. Film eksploruje relacje rodzinne, dorastanie oraz konsekwencje przywoływania nadprzyrodzonych sił.

Zobacz także:
b5580623785d79518e71f4a74963339651d95351-75d47ff

Do obsady dołączają nowe gwiazdy, w tym Jenna Ortega, która niedawno współpracowała z Burtonem przy hitowym serialu „Wednesday”. Wiemy, że Jenna potrafi być naprawdę przekonująca w roli upiornej dziewczynki, zatem to najlepszy możliwy wybór do nowego „Soku z żuka”. Ponadto w filmie pojawiają się też Monica Bellucci w roli Delores, czyli upiornej dawnej ukochanej głównego bohatera oraz Michael Keaton jako Beetlejuice.

„Beetlejuice Beetlejuice” (2024) – recenzje

Film spotkał się z mieszanym odbiorem.

Nicholas Barber z portalu BBC napisał: Inteligentny, wypełniony miłością hołd poprzednika, który przewyższa go pod niemal każdym względem. Chociaż bywa nieporęczny, to ta radosna, szalona farsa wybija się jako jeden z najprzyjemniejszych dzieł Burtona.

Beetlejuice nie dąży do bycia wielkim arcydziełem. Burton po prostu pozwolił sobie na głupotę i świetną zabawę. Film wypełnia niski humor, żarty rodem z przedszkola i to działa – napisała Stephanie Zacharek z serwisu Time.

Keaton jest wręcz jednym z najbardziej zbędnych elementów tego retro cyrku, który jest pod ręką tylko po to, żeby wymuszać zwroty akcji i popisać się praktycznymi efektami. To kiczowaty festiwalowy otwieracz, który nie oferuje nic poza tandetną amerykańską aranżacją gotyku – napisał Xana Brooksa z serwisu The Guardian.

Film Burtona to marnotrawstwo dobrej obsady i zbezczeszczenie własnej spuścizny. A co najbardziej irytuje to fakt, że ludzie sami tego chcieli. Powinni wiedzieć, że nie należy ingerować w to, co dawno umarło – uważa Richard Lawson z serwisu Vanity Fair.

Czy zatem obiektywnie warto obejrzeć film? No cóż, Michael Keaton ponownie zachwyca w roli nieokrzesanego i pełnego energii ducha. Jego humor i charyzma nie straciły nic z pierwotnego uroku, a jego interakcje z postaciami, szczególnie z córką Lydii, Astrid, dodają filmowi świeżości. Jenna Ortega, wcielając się w Astrid Deetz, wnosi nową energię do fabuły. Nie da się również ukryć, że Estetyka Burtona, z gotyckimi sceneriami, surrealistycznym humorem i charakterystycznym stylem wizualnym, jest jednym z największych atutów filmu, przyciągając zarówno fanów oryginału, jak i nowych widzów.

Niestety, film nie jest pozbawiony wad. Fabuła, choć pełna potencjału, momentami wydaje się niespójna i rozwlekła, a zwroty akcji bywają przewidywalne. Krytycy zauważają także, że efekty specjalne, choć celowo nawiązujące do stylu oryginału, mogą wydawać się przestarzałe w porównaniu z nowoczesnymi standardami.

„Beetlejuice Beetlejuice” (2024) – gdzie obejrzeć?

„Beetlejuice Beetlejuice” z 2024 roku znajdziecie na platformie MAX.