Twórcy polskich kryminałów uwielbiają grzechy z przeszłości, ale tutaj punkt wyjścia jest szczególnie mocny. Bohaterka „Zmory” nie przyjeżdża do Torunia jako przypadkowa dziennikarka szukająca dobrego tematu. Sprawa, którą ma się zająć, dotyczy jej własnego dzieciństwa i chłopca, którego znała. Im głębiej zaczyna zaglądać w wydarzenia sprzed lat, tym bardziej zawodowe śledztwo zmienia się w bardzo osobisty powrót do przeszłości. Do tego w głównej roli zobaczymy Magdalenę Cielecką, a całość powstała na podstawie powieści Roberta Małeckiego.
WIDEO…
O czym jest „Zmora”?
Główną bohaterką „Zmory” jest Kama Kossowska – znana, kontrowersyjna i bezkompromisowa dziennikarka, która po latach wraca do rodzinnego Torunia. Dostaje propozycję udziału w programie true crime dotyczącym niewyjaśnionego zaginięcia sprzed lat. Nie jest to jednak dla niej kolejna zawodowa historia. Zaginiony chłopiec był jej przyjacielem z dzieciństwa, a Kama należała do ostatnich osób, które widziały go przed zniknięciem. Powrót do dawnej sprawy otwiera więc drzwi do wspomnień, które przez lata próbowała zostawić za sobą. W miarę jak ekipa programu zaczyna drążyć wydarzenia z przeszłości, pojawiają się kolejne pytania, nieścisłości i przemilczenia. Ludzie, którzy pamiętają tamten czas, niekoniecznie chcą mówić, a to, co przez lata uchodziło za prawdę, zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Współczesne śledztwo ma przeplatać się z retrospekcjami z lat 80. i 90., dzięki czemu widzowie krok po kroku będą odkrywać, co naprawdę wydarzyło się przed laty i dlaczego konsekwencje tamtej historii wciąż wpływają na życie bohaterów.
Magdalena Cielecka wraca w mrocznej roli
Największym magnesem produkcji jest Magdalena Cielecka, która wciela się w Kamę Kossowską. Jej bohaterka nie jest klasyczną, nieskazitelną protagonistką. To kobieta inteligentna, ostra, pewna siebie i przyzwyczajona do zadawania pytań, których inni woleliby nie usłyszeć. Tym razem sytuacja jest jednak zupełnie inna, ponieważ prowadzone przez nią śledztwo dotyczy również jej samej. Im więcej dowiaduje się o zaginięciu przyjaciela, tym mocniej musi konfrontować się z własnymi wspomnieniami i tym, co wydarzyło się w dzieciństwie. Obok Cieleckiej na ekranie pojawią się Piotr Żurawski, Łukasz Simlat, Piotr Głowacki i Maria Pakulnis. Już sam zestaw nazwisk sprawia, że obsada zapowiada się na jeden z największych atutów serialu, zwłaszcza że kryminalna zagadka ma być mocno spleciona z relacjami między bohaterami i sekretami, które noszą ze sobą od wielu lat.
Serial na podstawie książki Roberta Małeckiego
„Zmora” jest ekranizacją powieści Roberta Małeckiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych autorów współczesnych polskich kryminałów. Sama zagadka zaginięcia ma być tylko jednym z poziomów historii. Równie istotne będą konsekwencje dawnych decyzji, poczucie winy, rodzinne i społeczne napięcia oraz pytanie o to, czy po wielu latach można jeszcze dotrzeć do prawdy. W serialu mają wybrzmieć także tematy hejtu, tolerancji i odpowiedzialności za słowa oraz czyny, dzięki czemu historia nie ograniczy się wyłącznie do odpowiedzi na pytanie „kto to zrobił?”. Ważnym elementem będzie też sam Toruń, który stanie się tłem dla współczesnego śledztwa i powrotów do wydarzeń z przeszłości. Za reżyserię produkcji odpowiada Łukasz Jaworski.
Kiedy premiera „Zmory”?
„Zmora” ma trafić na HBO Max jesienią 2026 roku. Dokładna data premiery nie została jeszcze podana, dlatego na szczegóły dotyczące debiutu serialu trzeba jeszcze poczekać. Już sam punkt wyjścia sprawia jednak, że produkcja ma szansę zainteresować fanów polskich kryminałów: niewyjaśnione zaginięcie, dziennikarka osobiście związana ze sprawą, tajemnice ciągnące się przez dekady i Magdalena Cielecka w głównej roli to zestaw, który brzmi jak przepis na mocny serial na jesienne wieczory.
























