Obejrzałam nowy dokument Netfliksa i nie mogłam zasnąć. Byłam naprawdę przerażona
Przez wiele miesięcy chwaliła się ciążowym brzuchem, urządziła gender reveal i zapowiadała narodziny córeczki. Problem w tym, że Taylor Parker nigdy nie była w ciąży. „Instynkt macierzyński", nowy dokument Netfliksa, odtwarza jedną z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych ostatnich lat. Premiera miała miejsce 12 czerwca.

Wyglądali jak zwyczajna, zakochana para z małego miasteczka we wschodnim Teksasie. On łapał dzikie zwierzęta, ona obnosiła się z ciążą, której nie było. „Instynkt macierzyński" rozkłada na czynniki pierwsze kłamstwo, które doprowadziło do śmierci dwóch osób. Dokument trafił na Netflix 12 czerwca.
O czym jest „Instynkt macierzyński”? Kłamstwo, które wymknęło się spod kontroli
Akcja toczy się w niewielkim miasteczku we wschodnim Teksasie. Taylor Parker jest w związku z Wade'em Griffinem, lokalnym traperem, i przekonuje jego oraz całe otoczenie, że spodziewa się dziecka. Pokazuje rosnący brzuch w mediach społecznościowych, organizuje gender reveal i planuje poród. Wszystko zmienia rutynowa kontrola drogowa, podczas której policjant odkrywa, że kobieta ma przy sobie noworodka i twierdzi, że właśnie urodziła w aucie. Od tego momentu jej wersja zaczyna się sypać, a śledczy docierają do prawdy, w którą trudno uwierzyć. Reżyserka Jessica Dimmock prowadzi opowieść od pozornie zwyczajnej historii miłosnej do jednej z najgłośniejszych zbrodni w stanie. Zwiastun dokumentu zobaczysz tutaj:
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Kto nakręcił „Instynkt macierzyński”? Twórcy dokumentu
Za reżyserię odpowiada Jessica Dimmock, dokumentalistka kojarzona z produkcjami kryminalnymi. Producentami są Joshua Levine, Samantha DeMaria i Jon Bardin, a wśród producentów wykonawczych znalazła się między innymi Liz Garbus, nominowana do Oscara twórczyni filmów dokumentalnych, oraz Dan Cogan ze studia Story Syndicate. To pełnometrażowy dokument, w którym zamiast aktorów występują prawdziwi uczestnicy sprawy. Twórcy sięgają po nagrania z policyjnych kamer, materiały z mediów społecznościowych i rozmowy z bliskimi ofiary, więc wiele scen oglądamy tak, jak rozegrały się naprawdę.
Prawdziwa historia Taylor Parker, czyli dlaczego ta sprawa wstrząsnęła Ameryką?
Taylor Rene Parker od miesięcy utrzymywała Wade'a Griffina w przekonaniu, że zostanie ojcem. Kiedy kłamstwo zaczęło się sypać, 9 października 2020 roku zaatakowała 21-letnią Reagan Simmons-Hancock w jej domu w New Boston w Teksasie. Parker zabiła ciężarną kobietę i zabrała jej nienarodzone dziecko, dziewczynkę, której rodzice nadali później imię Braxlynn Sage. Tego samego dnia patrol drogowy zatrzymał Parker w drodze do Oklahomy. Kobieta próbowała reanimować noworodka i powtarzała, że to jej dziecko. Personel szpitala w Idabel szybko ustalił, że Parker w ogóle nie rodziła. Dziewczynka nie przeżyła. W 2022 roku ława przysięgłych w hrabstwie Bowie uznała Taylor Parker za winną zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. 9 listopada 2022 roku sąd skazał ją na karę śmierci. Proces dotyczący samego wymiaru kary trwał 25 dni i przesłuchano podczas niego 142 świadków, a przysięgli potrzebowali nieco ponad godziny, żeby zdecydować o wyroku. Parker jest dziś jedną z zaledwie kilku kobiet oczekujących na wykonanie kary śmierci w Teksasie. To między innymi dlatego jej sprawa wciąż wraca w amerykańskich mediach, a teraz dostaje własny dokument.
Co wyróżnia „Instynkt macierzyński” na tle innych true crime?
Sprawa Parker różni się od typowych historii kryminalnych przede wszystkim motywem. Nie chodziło o pieniądze ani o zemstę, a o utrzymanie kłamstwa o ciąży i zatrzymanie przy sobie partnera. Twórcy prowadzą widza krok po kroku przez to, jak jedno oszustwo urosło do rozmiarów, których nikt z otoczenia Parker nie podejrzewał. Dużą część materiału stanowią autentyczne nagrania, w tym zapis z policyjnej kamery podczas kontroli drogowej. Dzięki temu historię śledzimy w dużej mierze z perspektywy ludzi, którzy naprawdę przy niej byli, a nie z rekonstrukcji z aktorami.
Czy warto obejrzeć „Instynkt macierzyński” i gdzie go zobaczysz?
„Instynkt macierzyński” to pozycja dla widzów, którzy cenią true crime oparty na faktach i nie boją się trudnych tematów. Jeśli oglądałaś wcześniej głośne kryminalne dokumenty Netfliksa, ten najpewniej także cię wciągnie, bo sama sprawa należy do tych, w które trudno uwierzyć. Trzeba się jednak liczyć z tym, że historia jest naprawdę ciężka i nie każdy będzie chciał spędzić z nią wieczór. Dokument zadebiutował na Netfliksie 12 czerwca 2026 roku.


