Netflix sięga nie tylko po premiery, ale też po filmy, które mimo upływu czasu wciąż mają ogromną emocjonalną moc. Jednym z takich tytułów są „Cudowne ręce: Opowieść o Benie Carsonie”. To biograficzny dramat z 2009 roku, który na początku roku trafił do katalogu platformy. To opowieść o chłopcu z bardzo trudnym startem, który dzięki pracy, wsparciu i wewnętrznej determinacji został jednym z najsłynniejszych neurochirurgów świata.

WIDEO

player placeholder

Od najgorszego ucznia do światowej klasy neurochirurga

Produkcja opowiada prawdziwą historię lekarza Bena Carsona, który przeszedł drogę niemal filmową nawet bez filmowych upiększeń. Dorastał w ubogiej rodzinie, wychowywany przez samotną matkę, w środowisku, które nie dawało wielkich perspektyw. W szkole radził sobie fatalnie, był wycofany, sfrustrowany i przekonany, że po prostu nie jest wystarczająco dobry. Przełom przychodzi dzięki matce, która, mimo braku wykształcenia, konsekwentnie pilnuje nauki synów, ogranicza im dostęp do telewizji, motywuje do czytania i uczy, że pochodzenie nie musi definiować przyszłości. To właśnie ta relacja staje się jednym z najmocniejszych punktów filmu. Historia prowadzi widza od dzieciństwa Carsona, przez trudne lata dojrzewania, aż do momentu, w którym jako młody lekarz staje przed wyzwaniami, z jakimi wcześniej nikt się nie mierzył. Jednym z nich jest operacja rozdzielenia bliźniąt syjamskich połączonych głowami, która przyniosła mu międzynarodowe uznanie.

Obsada, która skupia się na historii, nie na popisach

W rolę dorosłego Bena Carsona wciela się Cuba Gooding Jr., który prowadzi postać od niepewnego siebie chłopca do dojrzałego lekarza mierzącego się z ogromną odpowiedzialnością. Partneruje mu Kimberly Elise jako matka. To postać kluczowa dla całej opowieści, pokazana nie jako pomnik, ale jako kobieta zmagająca się ze zmęczeniem, biedą i strachem o przyszłość dzieci. W filmie pojawiają się także Aunjanue Ellis-Taylor oraz młodzi aktorzy grający Carsona na wcześniejszych etapach życia, co pozwala naturalnie przeprowadzić widza przez kolejne fazy jego drogi.

Zobacz także:

Jak widzowie odbierają „Cudowne ręce”?

Wśród opinii widzów zdecydowanie dominują głosy podkreślające inspirujący charakter filmu i siłę prawdziwej historii. W komentarzach często powtarza się wątek determinacji Carsona i przełamywania barier. Jeden z widzów napisał, że to „bardzo dobry film ukazujący historię człowieka, który z wielką zawziętością i uporem dążył do celu”, inny określił go wprost jako „urzekający” i „krzepiący”. Sporo osób zwraca uwagę na motyw pracy nad sobą, wiary we własne możliwości i na to, że to kino, które daje impuls, by się nie poddawać. Pojawiają się jednak także bardziej powściągliwe głosy. Część widzów uważa, że film jest zbyt ugrzeczniony, momentami zbyt „laurkowy” i spłycający skomplikowaną postać Carsona. Te opinie nie podważają jednak siły samej historii, a raczej pokazują, że „Cudowne ręce” to film, który jednych porusza bez reszty, a innych zostawia z poczuciem niewykorzystanego potencjału.

„Cudowne ręce: Opowieść o Benie Carsonie” - gdzie obejrzeć?

Film „Cudowne ręce: Opowieść o Benie Carsonie” dostępny jest na Netflixie. Jeśli nie jesteście jeszcze przekonani, poniżej przedstawiamy zwiastun, który wprowadzi was w klimat dramatu. Polecamy!

Cudowne ręce: Opowieść o Benie Carsonie
Fot. materiały prasowe