Zanim Kinga Dębska zdobyła szerokie uznanie dzięki „Moim córkom krowom”, nakręciła historię zdecydowanie odbiegającą od ciepłych, słodko-gorzkich opowieści, z którymi wielu widzów kojarzy jej późniejszą twórczość. „Hel” to film pełen napięcia, niedopowiedzeń i emocjonalnych konfliktów. Nie ma tu prostego podziału na dobrych i złych bohaterów, a kolejne wydarzenia stopniowo odsłaniają prawdę o człowieku, który przez lata próbował uporządkować własne życie. W centrum tej historii znajduje się psychiatra, którego pozornie spokojna codzienność rozpada się podczas jednego nocnego dyżuru. Spotkanie z kimś z przeszłości uruchamia lawinę wydarzeń, na które bohater nie jest przygotowany.
WIDEO…
„Hel” z Pawłem Królikowskim. O czym opowiada film Kingi Dębskiej?
Głównym bohaterem „Helu” jest Piotr, psychiatra pracujący w szpitalu. Mężczyzna ma za sobą trudne doświadczenia i stara się prowadzić uporządkowane życie, jednak jego przeszłość wciąż daje o sobie znać. Pewnej nocy podczas dyżuru spotyka syna, z którym od lat nie utrzymywał kontaktu. To niespodziewane wydarzenie zmusza go do konfrontacji z dawnymi decyzjami, poczuciem winy i problemami, które próbował pozostawić za sobą. Z czasem okazuje się, że relacja ojca i syna jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się początkowo wydawać. Kinga Dębska prowadzi tę historię w sposób charakterystyczny dla kina psychologicznego, stopniowo ujawniając kolejne elementy przeszłości bohaterów. Ważną rolę odgrywają tu uzależnienie, samotność i pytanie o to, czy człowiek rzeczywiście potrafi zerwać z dawnym życiem. „Hel” nie jest klasycznym thrillerem opartym na pościgach i spektakularnych zwrotach akcji. Napięcie rodzi się przede wszystkim z relacji między postaciami oraz z tajemnic, które każda z nich próbuje ukryć.
Paweł Królikowski daleko od Kusego z „Rancza”. To jedna z jego mniej znanych ról
W 2009 roku Paweł Królikowski był już doskonale rozpoznawalny dzięki „Ranczu”, w którym wcielał się w Jakuba Kusego, utalentowanego malarza zakochanego w Lucy. Jego bohater potrafił być zabawny, nieporadny i wzruszający, a z czasem stał się jednym z symboli serialu. Tym ciekawiej ogląda się aktora w „Helu”, gdzie zamiast charakterystycznego ciepła i humoru na pierwszy plan wysuwają się niepokój, wewnętrzne rozdarcie i trudne emocje. Królikowski pokazuje postać człowieka, którego życie naznaczyły błędy i doświadczenia, o których najchętniej chciałby zapomnieć. Nie próbuje przy tym za wszelką cenę wzbudzać sympatii widza. Jego bohater bywa zamknięty w sobie, niejednoznaczny i trudny do zrozumienia, ale właśnie dzięki temu wydaje się wiarygodny. Dla osób znających aktora przede wszystkim z telewizyjnej komedii spotkanie z taką rolą może być sporym zaskoczeniem. „Hel” przypomina, że Królikowski miał znacznie szerszy aktorski repertuar, niż mogłoby wynikać z popularności jednej serialowej postaci.
Lesław Żurek i Janusz Chabior również pojawili się w obsadzie
Paweł Królikowski nie jest jedynym rozpoznawalnym nazwiskiem związanym z „Helem”. W filmie wystąpili również Lesław Żurek i Janusz Chabior, aktorzy dobrze odnajdujący się w historiach, w których bohaterowie skrywają nieoczywiste motywacje. Żurek zdobywał w tamtym okresie coraz większą popularność, a Chabior miał już na koncie charakterystyczne role w polskich produkcjach kryminalnych i dramatycznych. Ich obecność dobrze wpisuje się w klimat filmu Kingi Dębskiej. To opowieść, w której relacje między ludźmi są pełne napięcia, a pozornie zwyczajne rozmowy potrafią ujawnić więcej niż dramatyczne wydarzenia. Reżyserka nie buduje historii wyłącznie wokół jednego aktora. Zależy jej na pokazaniu sieci zależności, dawnych urazów i emocji, które powracają w najmniej oczekiwanym momencie. Dzięki temu „Hel” można oglądać zarówno jako dramat rodzinny, jak i opowieść o konsekwencjach decyzji podejmowanych wiele lat wcześniej.
Zanim powstały „Moje córki krowy”, Kinga Dębska nakręciła mroczny dramat
Dziś Kinga Dębska kojarzy się przede wszystkim z filmami, w których potrafi łączyć humor z poważnymi tematami. „Moje córki krowy” z Agatą Kuleszą i Gabrielą Muskałą przyniosły jej duże uznanie, a późniejsze produkcje, takie jak „Plan B” czy „Zabawa, zabawa”, umocniły jej pozycję w polskim kinie. „Hel” pokazuje jednak nieco inne oblicze jej twórczości. W swoim fabularnym debiucie reżyserka zdecydowała się na bardziej surową i niepokojącą historię, w której trudno znaleźć miejsce na lekkość znaną z jej późniejszych filmów. Już tutaj interesują ją jednak tematy, do których będzie wracać w kolejnych produkcjach, skomplikowane więzi rodzinne, uzależnienia, samotność i emocjonalne konsekwencje życiowych wyborów. Z tej perspektywy „Hel” jest interesujący nie tylko ze względu na Pawła Królikowskiego, ale również jako początek fabularnej drogi jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich reżyserek.
Dlaczego warto dziś przypomnieć sobie „Hel”?
Nie każdy film z udziałem popularnego aktora staje się równie rozpoznawalny. Paweł Królikowski zagrał wiele ról, ale to właśnie Kusego z „Rancza” publiczność zapamiętała najmocniej. „Hel” jest dobrym przykładem produkcji, która pozwala spojrzeć na jego dorobek z innej perspektywy. Nie znajdziemy tutaj sympatycznego artysty, zabawnych dialogów ani atmosfery znanej z Wilkowyj. Zamiast tego dostajemy historię o człowieku próbującym zmierzyć się z przeszłością i odbudować relację, którą przez lata zaniedbywał. Film Kingi Dębskiej nie należy do łatwych opowieści, ale właśnie jego psychologiczny charakter sprawia, że warto zwrócić na niego uwagę. Szczególnie dziś, kiedy Pawła Królikowskiego nie ma już wśród nas, przypominanie mniej znanych ról aktora pozwala odkryć, jak różnorodne postacie potrafił tworzyć. „Hel” pozostaje jednym z ciekawszych przykładów tej mniej oczywistej strony jego kariery.
Gdzie obejrzeć „Hel” z Pawłem Królikowskim?
„Hel” miał premierę w 2009 roku i nie należy obecnie do filmów regularnie eksponowanych w katalogach najpopularniejszych platform streamingowych. Nie ma jednoznacznie potwierdzonej aktualnej dostępności produkcji w polskim abonamentowym VOD, dlatego przed seansem warto sprawdzić ofertę serwisów z polskim kinem oraz internetowych wypożyczalni. To propozycja przede wszystkim dla widzów, którzy chcieliby zobaczyć Pawła Królikowskiego w roli dalekiej od tej, z którą kojarzy go największa część publiczności.