Ryan Gosling nowym bohaterem w uniwersum Marvela. Wsiądzie na piekielny motocykl i zawrze pakt z diabłem
Marvel rozpalił tegoroczny San Diego Comic-Con jedną zapowiedzią. Ryan Gosling, jeden z najbardziej rozchwytywanych aktorów Hollywood, dołącza do filmowego uniwersum jako Ghost Rider, płonący antybohater pędzący na piekielnym motocyklu. Najciekawsze jest to, że pomysł wyszedł od samego aktora. Ryan Gosling jako Ghost Rider trafi do kin w 2028 roku, a wśród fanów komiksów już zawrzało.

Marvel Studios oficjalnie potwierdziło, że Ghost Rider powraca na wielki ekran. Podczas panelu w legendarnej Hall H na Comic-Conie szef studia Kevin Feige nie tylko zapowiedział nowy film, ale także ujawnił nazwisko aktora, który wcieli się w kultowego antybohatera. Wybór padł na Ryana Goslinga, dla którego będzie to pierwsza rola w filmowym uniwersum Marvela. Informacja wywołała ogromny entuzjazm wśród fanów, bo nazwisko aktora od dawna pojawiało się w spekulacjach dotyczących MCU.
Gosling sam poprosił o tę rolę
Kulisy castingu okazały się równie interesujące jak samo ogłoszenie. Kevin Feige zdradził, że to Ryan Gosling zgłosił się do Marvel Studios z własnym pomysłem na postać Ghost Ridera. Aktor od lat jest fanem komiksów i przygotował konkretną wizję opartą na wybranych historiach o Johnnym Blaze'ie. Nie szukał więc miejsca w kolejnym widowisku Marvela, ale zależało mu właśnie na tej roli. Za reżyserię odpowie Shawn Levy, twórca „Deadpool & Wolverine”, „Free Guy” i serii „Noc w muzeum”, natomiast scenariusz napisze Jonathan Tropper. Dla Leviego i Goslinga będzie to już druga współpraca – wcześniej spotkali się przy filmie „Star Wars: Starfighter”, którego premiera zaplanowana jest na 2027 rok. „Ghost Rider” trafi do kin rok później i ma być jednym z najważniejszych projektów kolejnej fazy MCU.
Płonący bohater, którego już znamy, i smaczek z Evą Mendes
Ghost Rider od lat należy do najbardziej charakterystycznych bohaterów Marvela. Johnny Blaze jest kaskaderem motocyklowym, który zawiera diabelski pakt i zyskuje nadprzyrodzone moce. W chwilach przemiany jego głowa zamienia się w płonącą czaszkę, a piekielny motocykl staje się jego znakiem rozpoznawczym. Postać walczy z przestępcami i siłami zła, wykorzystując między innymi magiczny łańcuch oraz słynne „Penance Stare”, zmuszające przeciwników do odczuwania cierpienia wszystkich swoich ofiar. Na dużym ekranie Ghost Rider pojawił się już dwukrotnie – w filmach z 2007 i 2011 roku, w których Johnny'ego Blaze'a zagrał Nicolas Cage. Produkcje powstały jeszcze przed narodzinami kinowego uniwersum Marvela, dlatego nowy film będzie pierwszym oficjalnym wprowadzeniem tej postaci do MCU. W pierwszej ekranizacji partnerkę Blaze'a zagrała Eva Mendes, prywatnie wieloletnia partnerka Ryana Goslinga, co wielu fanów uznaje dziś za ciekawy zbieg okoliczności. Później widzowie mogli zobaczyć także inne wcielenie Ghost Ridera – Robbiego Reyesa granego przez Gabriela Lunę w serialu „Agenci T.A.R.C.Z.Y.”. Teraz jednak Marvel stawia na zupełnie nowy rozdział i jedną z najbardziej wyczekiwanych postaci komiksowego uniwersum. Już samo zaangażowanie Ryana Goslinga sprawia, że o filmie będzie głośno jeszcze długo przed jego premierą.
