„Możliwa miłość” była jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tegorocznej Wenecji jeszcze przed pierwszym pokazem. Lee Chang-dong nie nakręcił pełnometrażowego filmu od „Płomieni” z 2018 roku, a na Lido przywiózł trwający 164 minuty dramat z Jeon Do-yeon, Sul Kyung-gu, Zo In-sungiem i Cho Yeo-jeong. Po premierze pojawiły się bardzo dobre recenzje, a film pozostaje w grze o najważniejszą nagrodę festiwalu. Dla polskich widzów dodatkową ciekawostką jest nazwisko Macieja Musiała w napisach – nie jako aktora, ale producenta wykonawczego.

WIDEO

player placeholder

„Możliwa miłość” opowiada o dwóch małżeństwach z zupełnie różnych światów

Mi-ok i Ho-seok mierzą się z konsekwencjami utraty przez niego pracy. Ye-ji jest dokumentalistką, a razem z mężem Sang-woo prowadzi znacznie bardziej komfortowe życie. Ich drogi przecinają się, kiedy Ye-ji postanawia nakręcić film o zwolnionych pracownikach i przed jej kamerą mają stanąć Mi-ok i Ho-seok. Spotkanie ludzi funkcjonujących dotąd w zupełnie różnych rzeczywistościach uruchamia serię napięć, a różnice klasowe zaczynają mieszać się z problemami w obu małżeństwach i pragnieniami, o których bohaterowie wcześniej nie chcieli mówić.

Lee Chang-dong wrócił po ośmiu latach

„Możliwa miłość” jest pierwszym pełnometrażowym filmem Lee Chang-donga od „Płomieni” z 2018 roku. Koreański reżyser ma zresztą długą historię z Wenecją – za „Oazę” otrzymał tutaj w 2002 roku Srebrnego Lwa za reżyserię. Tym razem punktem wyjścia stały się masowe zwolnienia pracowników i brutalnie stłumiony strajk, który w 2009 roku wstrząsnął Koreą Południową. Reżyser przez lata zastanawiał się, czy powinien przenosić prawdziwą traumę na grunt fabuły. Ostatecznie połączył temat konfliktu pracowniczego z fikcyjną historią dwóch małżeństw.

Zobacz także:

Maciej Musiał jest producentem wykonawczym „Możliwej miłości”

Nazwisko Macieja Musiała pojawia się w oficjalnych napisach filmu obok Krzysztofa Piesiewicza i Nicka Shumakera – cała trójka pełni funkcję producentów wykonawczych. „Możliwa miłość” jest drugim ukończonym filmem związanym z projektem, nad którym Musiał pracował przez kilka lat po zdobyciu praw do reinterpretacji „Dekalogu” Krzysztofa Kieślowskiego. Pierwszym były „Historie równoległe” Asghara Farhadiego, pokazane w Konkursie Głównym tegorocznego festiwalu w Cannes. Musiał mówił wcześniej, że jego plan zakłada zapraszanie kolejnych uznanych reżyserów do tworzenia współczesnych historii wyrastających z filmowego świata Kieślowskiego.

Pierwszy film projektu nakręcił Asghar Farhadi

„Historie równoległe” były pierwszym głośnym efektem przedsięwzięcia. Film wyreżyserował Asghar Farhadi, dwukrotny zdobywca Oscara, a w obsadzie znaleźli się m.in. Isabelle Huppert, Vincent Cassel, Virginie Efira, Pierre Niney i Catherine Deneuve. Produkcja trafiła do Konkursu Głównego festiwalu w Cannes, ale jej przyjęcie było znacznie bardziej podzielone niż reakcje, które teraz zbiera film Lee Chang-donga. Nie nazywałabym jednak „Możliwej miłości” rehabilitacją projektu – to dwa filmy różnych reżyserów, które lepiej oceniać osobno.

„Możliwa miłość” ma 100 proc. na Rotten Tomatoes

Po weneckiej premierze film Lee Chang-donga może pochwalić się wynikiem, który zwraca uwagę. Na Rotten Tomatoes 100 proc. zebranych dotąd recenzji jest pozytywnych. Krytycy zwracają uwagę przede wszystkim na sposób, w jaki reżyser łączy prywatne konflikty bohaterów z tematem klasowych nierówności i pokazuje coraz bardziej problematyczną relację między dokumentalistką a ludźmi, których życie zamienia w materiał do swojego filmu. Trzeba jednak pamiętać, że wynik na Rotten Tomatoes może się jeszcze zmienić wraz z pojawianiem się kolejnych recenzji.

Film walczy o Złotego Lwa w Wenecji

„Możliwa miłość” znalazła się w oficjalnym Konkursie Głównym 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. To oznacza, że konkuruje o Złotego Lwa wraz z pozostałymi tytułami wybranymi do głównej sekcji. Zamiast już teraz ogłaszać film jednym z pewnych faworytów, warto poczekać na werdykt jury. Samo połączenie konkursowej premiery, powrotu Lee Chang-donga po ośmiu latach i świetnego początku na Rotten Tomatoes wystarcza jednak, by film znalazł się w centrum uwagi.

Kiedy „Możliwa miłość” trafi na Netfliksa?

Na film nie trzeba będzie długo czekać po sezonie festiwalowym. „Possible Love” będzie dostępne globalnie na Netfliksie od 6 listopada 2026 roku. Wcześniej produkcja trafi do kin na wybranych rynkach. Netflix zapowiedział m.in. premierę kinową w Korei Południowej 23 września oraz 23 października w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Irlandii i Japonii. Polska premiera kinowa nie została na razie ogłoszona.