Po śmierci żony zabiera dzieci i wyjeżdża z Nowego Jorku
Andy Brown jest cenionym neurochirurgiem, któremu praca przez lata zajmowała większą część życia. Śmierć żony zmusza go do zmierzenia się z rodziną, dla której wcześniej nie zawsze miał wystarczająco dużo czasu. Podejmuje radykalną decyzję: zostawia Manhattan i razem z nastoletnim Ephramem oraz młodszą Delią przeprowadza się do Everwood. Na miejscu otwiera gabinet i zaczyna pracować jako lekarz, ale zawodowe wyzwania szybko okazują się prostsze niż odbudowanie relacji z własnym synem.
WIDEO…
Ephram wcale nie chce zaczynać wszystkiego od początku
Gregory Smith gra Ephrama, utalentowanego pianistę, który po śmierci matki nie zamierza udawać, że przeprowadzka rozwiązała rodzinne problemy. Jest zły na ojca i nie potrafi odnaleźć się w miejscu tak różnym od Nowego Jorku. W Everwood poznaje jednak Amy Abbott, graną przez Emily VanCamp. Ich relacja staje się jednym z najważniejszych wątków serialu, ale na drodze od pierwszego spotkania do tego, czego oczekują widzowie, scenarzyści stawiają im naprawdę sporo przeszkód.
Młodziutki Chris Pratt wygląda tutaj zupełnie inaczej
Jedną z największych niespodzianek dla osób oglądających „Everwood” po raz pierwszy w 2026 roku może być Chris Pratt. Na długo przed „Strażnikami Galaktyki”, „Jurassic World” i rolą Star-Lorda grał Brighta Abbotta, starszego brata Amy. Kiedy serial startował, Pratt miał 23 lata i dopiero zaczynał karierę. Bright początkowo sprawia wrażenie szkolnego sportowca, któremu życie przychodzi znacznie łatwiej niż Ephramowi, ale z kolejnymi sezonami jego historia mocno się rozbudowuje.
„Everwood”: obsada i twórcy
Amy Abbott gra Emily VanCamp, którą później widzowie poznali m.in. dzięki „Zemście” i produkcjom Marvela. W „Everwood” miała zaledwie kilkanaście lat. W obsadzie pojawiają się również Treat Williams, Tom Amandes, Debra Mooney, John Beasley, Vivien Cardone, Stephanie Niznik, a w późniejszych sezonach także Sarah Drew i Scott Wolf. Twórcą „Everwood” jest Greg Berlanti, którego nazwisko kilka lat później miało pojawić się przy całej masie telewizyjnych produkcji. Pracował m.in. przy „Braciach i siostrach”, „Arrow”, „The Flash”, „Riverdale” czy „You”. „Everwood” był jednym z jego pierwszych autorskich seriali i od początku opierał się przede wszystkim na rodzinnych oraz romantycznych relacjach mieszkańców niewielkiej społeczności.
„Everwood” ma 93 proc. na Rotten Tomatoes
Serial powstawał od 2002 do 2006 roku i zakończył się po czterech sezonach. Łącznie nakręcono 89 odcinków trwających zwykle około 42–45 minut. Pierwszy sezon liczy 23 epizody, a kolejne rozbudowują historie nie tylko rodziny Brownów, ale również Abbottów i pozostałych mieszkańców miasteczka. To zupełnie inny rytm niż współczesne seriale zamykające sezon w sześciu czy ośmiu odcinkach. Po ponad dwóch dekadach od premiery serial może pochwalić się bardzo dobrymi ocenami. Średni wynik wszystkich sezonów na Rotten Tomatoes wynosi 93 proc. od krytyków. Co ciekawe, drugi, trzeci i czwarty sezon mają tam po 100 proc. pozytywnych recenzji. Na IMDb „Everwood” ma obecnie 7,6/10 przy około 19 tys. ocen.
„Everwood” można teraz oglądać na Netfliksie
Wszystkie cztery sezony dają łącznie kilkadziesiąt godzin oglądania, więc wejście w „Everwood” nie kończy się po jednym weekendzie. Dla osób, które lubią „Virgin River”, „Kochane kłopoty” czy rodzinne seriale rozgrywające się z dala od wielkich miast, podobieństwa będą widoczne bardzo szybko. Tutaj punktem wyjścia jest jednak przede wszystkim ojciec, który po śmierci żony próbuje naprawić relację z dziećmi i nastolatek, który wcale nie zamierza mu tego ułatwiać.





















