Cherry Cola Brunette to najmodniejszy kolor dla brunetek. Dua Lipa już go nosi!
Głębokie brązy, wiśniowe usta, burgundowe dodatki i błyszczące włosy? Brzmi jak współczesna wersja estetyki przełomu lat 90. i 2000. Co ciekawe, wiśniowe tony od kilku sezonów pojawiają się nie tylko na włosach. Burgund i Cherry Red mocno zaznaczyły swoją obecność również w modzie i makijażu. Nic więc dziwnego, że teraz kolor wiśni „przenosi się” także na koloryzację!
WIDEO…
Wszystko zaczęło się od jednej metamorfozy! Głęboki, niesamowicie błyszczący miks brązu z winną czerwienią natychmiast wywołał lawinę i zdefiniował pojęcie luksusowego minimalizmu na włosach. Choć od tamtej spektakularnej zmiany minęło już trochę czasu, to właśnie tamto legendarne zdjęcie opublikowane na oficjalnym profilu Dua Lipy na Instagramie zapoczątkowało trwającą do dziś globalną modę na „Cherry Cola”. Gwiazda udowodniła całemu światu, że ciemne pasma wcale nie potrzebują drastycznego rozjaśniania, aby wyglądać drogo, wielowymiarowo i z klasą. Od tamtego momentu brunetki porzuciły płaskie kolory na rzecz tego głębokiego, wiśniowego luksusu.
Cherry Cola Brunette, czyli czerwień w wersji stealth wealth
Ten odcień to absolutny mistrz kamuflażu i gra pozorów w jednym. W cieniu? Głęboki, magnetyczny, niemal klasyczny brąz. Wystarczy jednak, że złapie chociaż jeden promień słońca, by natychmiast odpalić wielowymiarowy miks wiśni, burgundu i mahoniu. Jeśli kręcą cię czerwienie, ale przeraża cię wizja jaskrawego rudego lub sztucznego bordowego, to jest właśnie opcja dla ciebie. Zamiast drastycznego rozjaśniania i niszczenia pasm, zyskujesz maksymalną głębię, trójwymiarowy efekt i połysk, obok którego trudno przejść obojętnie. Sama nazwa mówi zresztą wszystko: bazą jest tu ciemna, nasycona cola, a kropką nad „i”, soczysta, głęboka wiśnia. Na zdjęciach może wyglądać jak spokojna czekolada, a pełną trójwymiarowość pokazuje dopiero z bliska i w ruchu. Najlepsze jest to, że poziom tej „wibracji” kontrolujesz ty. Jeśli wolisz naturalny look, fryzjer podkręci brąz jedynie delikatną, wiśniową poświatą. Masz ochotę na coś odważniejszego? Mocniejsze, burgundowe pigmenty zrobią cały efekt!
Komu będzie pasować koloryzacja Cherry Cola Brunette?
Cherry Cola Brunette ma jeszcze jednego, kluczowego sprzymierzeńca: lśniące włosy. Im bardziej wygładzone i zadbane są pasma, tym mocniej widać kontrast między brązową bazą a czerwonymi refleksami. Dlatego ten odcień prezentuje się zjawiskowo zarówno na idealnie prostych włosach, jak i na miękkich falach. Przy każdym ruchu światło odbija się od innych pasm, sprawiając, że kolor wydaje się żywy i wielowymiarowy. To zresztą szerszy kierunek widoczny w tegorocznych trendach, zamiast płaskiego, jednolitego brązu styliści stawiają dziś na głębię, trójwymiarowość i efekt tafli.
Cherry Cola Brunette to idealna koloryzacja dla brunetek, które pragną małej metamorfozy
Nie każda zmiana wizerunku musi oznaczać przejście na blond. Cherry Cola Brunette to idealna propozycja dla kobiet, które pragną odświeżyć swój wygląd, ale najlepiej czują się w ciemnych barwach. Jeśli twoja naturalna baza jest ciemna, możesz zdecydować się na subtelny red gloss lub delikatne refleksy. Przy bardziej wyrazistej metamorfozie stylista może najpierw odpowiednio przygotować włosy, a następnie nałożyć wybrany odcień czerwieni. Warto jednak pamiętać, że efekt końcowy zależy od twojego wyjściowego koloru oraz wcześniejszej historii farbowania. Z tego względu przed wizytą w salonie dobrze jest przygotować zdjęcia inspiracji, które ułatwią rozmowę z fryzjerem.
Czerwony pigment szybko się wypłukuje. Jak dbać o Cherry Cola Brunette?
Jest tylko jeden haczyk. Czerwone pigmenty należą do tych, które stosunkowo szybko tracą intensywność, dlatego piękna wiśniowa poświata może z czasem stać się znacznie delikatniejsza. Przy Cherry Cola Brunette nie musi być to jednak wada, kolor po kilku tygodniach może przejść w bardziej subtelną, brązowo-mahoniową wersję. Jeśli zależy ci na utrzymaniu głębokiej wiśni, warto ograniczyć bardzo częste mycie włosów, wybierać produkty przeznaczone do włosów farbowanych i spłukiwać je chłodniejszą wodą. Dobrze sprawdzą się również maski lub glossy odświeżające kolor.
Cherry Cola czy Chocolate Cherry?
Przeglądając inspiracje, możesz natknąć się również na nazwy takie jak Chocolate Cherry, Cherry Mocha czy po prostu burgundowy brąz. Granice między tymi trendami bywają płynne, a główna idea pozostaje ta sama: chodzi o połączenie głębokiego brązu z czerwonymi tonami. Różnica tkwi przede wszystkim w proporcjach. Chocolate Cherry opiera się na bardziej czekoladowej, subtelnej bazie, podczas gdy Cherry Cola pozwala czerwonym i wiśniowym refleksom mocniej wybrzmieć w słońcu. Obie opcje doskonale wpisują się w jesienną aurę, więc ostateczny wybór zależy wyłącznie od twoich osobistych preferencji.



















