Każdej wiosny mam ochotę pachnieć czymś soczystym, świeżym i totalnie uzależniającym. I wtedy na scenę wchodzą perfumy z nutą arbuza. Niby lekkie, niby dziewczęce, a potrafią działać na zmysły jak magnes. Pachną jak pierwszy kęs schłodzonego owocu w ciepły dzień, jak beztroskie popołudnie w słońcu i jak słodka pokusa, której trudno się oprzeć... Arbuz w perfumach nie musi być mdłą, landrynkową słodyczą. Potrafi być świeży, orzeźwiający i niezwykle zmysłowy, szczególnie gdy łączy się go z jaśminem, piżmem czy różowym pieprzem. Oto 3 najlepsze perfumy z arbuzem, które przeniosą cię w inny wymiar!

WIDEO

player placeholder

Pomegranate Noir Jo Malone, czyli najlepsze perfumy na wiosnę z soczystym arbuzem i granatem

Pomegranate Noir od Jo Malone to nie są zwykłe perfumy, to zapach, który opowiada historię. Trochę tajemnicze, trochę uwodzicielskie, zdecydowanie nieoczywiste. Uniseksowe, ale z charakterem. Pierwsze sekundy? Soczysty granat, malina i śliwka, podbite rabarbarem. A potem pojawia się on arbuz. Nie infantylny, nie landrynkowy. Raczej jak chłodny kawałek arbuza podany na eleganckim przyjęciu w ogrodzie. Dodaje kompozycji świeżości i lekkości, przełamuje klasyczne nuty i sprawia, że całość pachnie jak owocowy koktajl z odrobiną pikanterii. W sercu robi się bardziej zmysłowo. Jaśmin, róża i konwalia wnoszą kwiatową miękkość, ale różowy pieprz i goździk dbają o to, by nie było zbyt grzecznie. A baza? Piżmo, cedr, paczula i ambra działają jak aksamitny płaszcz narzucony na ramiona. Dają głębię, trwałość i ten hipnotyzujący ogon, który zostaje w powietrzu jeszcze długo po wyjściu z pomieszczenia.

3 L’Imperatrice Dolce & Gabbana, czyli kwintesencja wiosny

3 L’Imperatrice od Dolce & Gabbana to kompozycja soczysta, energetyczna i absolutnie uzależniająca... Kwintesencja świeżości zamknięta w minimalistycznym flakonie z kultowej linii Anthology! Pierwsze psiknięcie? Różowy pieprz, kiwi i rabarbar uderzają jak orzeźwiający owocowy koktajl z kostkami lodu. Jest świeżo, pikantnie i zmysłowo.... A potem na scenę wchodzi on, arbuz. Soczysty, chłodny, apetyczny.... Idealny na upalne dni! W sercu splata się z jaśminem i cyklamenem. Kwiaty nie dominują, raczej subtelnie podkręcają całość. Piżmo, drzewo sandałowe i drzewo cytrynowe daje miękkie, czyste wykończenie. Dzięki niej kompozycja nie jest tylko owocową mgiełką. Ma głębię, choć bardzo subtelną. To bardziej „second skin” niż ciężki, wieczorowy ogon!

Zobacz także:

Aqua Allegoria Flora Salvaggia Guerlain, świeżość melona i polnych kwiatów

Nie wiem jak wy, ale ja przy Aqua Allegoria Flora Salvaggia od Guerlain dosłownie zamykam oczy i widzę kwitnącą łąkę. To nie jest metafora na wyrost. Ten zapach naprawdę przenosi w sam środek wiosny, tam, gdzie powietrze pachnie zielenią, a słońce dopiero zaczyna muskać skórę. Pierwsze psiknięcie? Jak spacer boso po trawie o poranku. Polne kwiaty i fiołek splatają się z delikatną, wodną świeżością, a subtelna nuta arbuza daje ten soczysty, lekko chłodny akcent, który działa jak łyk orzeźwiającej lemoniady. Melon tylko podkręca efekt, dodając kompozycji świetlistości i świeżości. W sercu pojawia się jaśmin i kwiat pomarańczy, elegancki, kobiecy, ale wciąż bardzo eteryczny. Baza z irysem i białym piżmem otul jak miękki kaszmirowy kardigan narzucony na ramiona pod koniec dnia, zostawiając na skórze kremową, delikatną smugę.