Oto ulubione perfumy Joanny Koroniewskiej. Eksplozja białych kwiatów i prowokujący orient!

Kiedy myślimy o zapachach na co dzień dla osoby aktywnej, zazwyczaj wyobrażamy sobie rześkie, sportowe wody toaletowe. Joanna Koroniewska łamie ten schemat, wybierając perfumy z kategorii orientalno-kwiatowej. Zamiast wtapiać się w tłum bezpiecznymi, świeżymi nutami, stawia na kompozycje, które mają wyraźny charakter i domagają się uwagi. To świetne przypomnienie, że zapach nie musi dosłownie odzwierciedlać naszego stroju. Noszenie cięższych, zmysłowych perfum do dresów, prostych dżinsów czy białego t-shirtu to zabieg, który dodaje stylizacji nieoczywistego wymiaru. Zamiast czekać na wielkie wyjścia, można przemycić odrobinę luksusu do zwykłego wtorku. Cięższe zapachy noszone w ciągu dnia, w mniejszej ilości, pięknie rozwijają się na rozgrzanej skórze i przełamują sportowy charakter ubrań.

WIDEO

player placeholder

Ulubione perfumy Joanny Koroniewskiej są nie do zdarcia!

Wśród zapachów, do których aktorka ma słabość, często wymienia się Dior Addict oraz Boss Intense. Ten pierwszy to prawdziwy kameleon, który otwiera się rześkim liściem mandarynki, ale bardzo szybko przechodzi w gęstą, ciepłą wanilię bourbon i upojny jaśmin. Stworzony na początku lat dwutysięcznych, miał być wyrazistym buntem przeciwko zachowawczym, wodnym zapachom poprzedniej dekady. Miał pachnieć nieskrępowaną wolnością, co doskonale tłumaczy, dlaczego te perfumy nie znikają po godzinie od aplikacji. Osiadają na ciele, łączą się z jego naturalnym zapachem i trwają aż do wieczornego prysznica. Wybór tak trwałych i esencjonalnych kompozycji ma ogromny sens w przypadku osób, które żyją w ciągłym ruchu.

Z kolei Boss Intense, debiutujący w podobnym czasie co propozycja Diora, to opowieść o przełamywaniu ówczesnych barier. W epoce, gdy na półkach zaczynały królować lekkie, owocowe kompoty, ten zapach postawił na ciepłą orchideę i przyprawy, stając się synonimem stanowczej siły. Zamiast nosić flakon w torebce i poprawiać zapach co kilka godzin, wystarczy użyć go rano. Wanilia, ambra i ciepłe przyprawy mają niesamowitą przyczepność do skóry. Z czasem tracą swoją początkową ostrość, stając się miękkie, otulające i bliskie, ale wciąż bardzo wyraźnie wyczuwalne dla otoczenia.

Zobacz także:

Te kultowe perfumy to absolutna perełka z lat 90. Ten zapach wypełnia pokój, zanim do niego wejdziesz!

Kolejnym zapachem łączonym z aktorką jest Givenchy Amarige, czyli absolutny klasyk z lat dziewięćdziesiątych. To kompozycja, w której pierwsze skrzypce grają białe i żółte kwiaty: tuberoza, mimoza, gardenia i neroli. Zapach jest gęsty, słodki i niezwykle bogaty. Sama jego nazwa to anagram francuskiego słowa oznaczającego małżeństwo, a legendarny twórca tego zapachu chciał zamknąć we flakonie eksplozję radości i bardzo intensywnych emocji. W dniu premiery w 1991 roku Amarige szokowało swoją mocą, stając się zapachem, który dosłownie wypełniał pokój, zanim jeszcze weszła do niego nosząca go kobieta. Wybór takich perfum to dowód na to, że aktorka ceni perfumiarstwo z historią, zamiast podążać za najnowszymi, często bardzo powtarzalnymi premierami z drogeryjnych półek.