Najbardziej niepokojący moment nastąpił jeszcze w 1973 roku. Ważąca około 350 funtów, czyli blisko 159 kilogramów, marmurowa płyta oderwała się od fasady i przebiła dach sąsiedniego budynku. W kolejnych latach okazało się, że nie był to pojedynczy incydent. Problem dotyczył ogromnej części elewacji, a właściciele stanęli przed wyborem: próbować dalej zabezpieczać marmur albo zdjąć dziesiątki tysięcy płyt i właściwie ubrać wieżowiec od nowa. Wybrano drugą opcję. Rachunek przekroczył 80 milionów dolarów.
WIDEO…
Miał być biały, minimalistyczny i zupełnie inny niż reszta Chicago
Budynek, który dzisiaj znamy jako Aon Center, powstał jako siedziba Standard Oil Company of Indiana. Zaprojektowany przez Edward Durell Stone & Associates i Perkins+Will wieżowiec miał niezwykle prostą formę: ogromnego, smukłego prostopadłościanu poprzecinanego pionowymi pasami ciemnych okien. Najważniejszym elementem jego wyglądu była jednak biel. Elewację pokryto włoskim marmurem Carrara – tym samym rodzajem kamienia, który od stuleci kojarzy się z rzeźbą, luksusem i włoskim rzemiosłem. Efekt był spektakularny. Aon Center wyróżniał się na tle panoramy Chicago niemal monolityczną, jasną bryłą, a w chwili ukończenia ustanowił rekord jako najwyższy wieżowiec pokryty marmurem.
Na fasadzie znalazło się około 44 tysięcy płyt marmuru
Skala przedsięwzięcia była ogromna. Według dokumentacji firmy inżynieryjnej Wiss, Janney, Elstner Associates, która później badała problemy budynku, elewację tworzyło około 44 tysięcy paneli białego włoskiego marmuru Carrara. Miały około 1,25 cala, czyli niespełna 3,2 centymetra grubości. Właśnie ta niewielka grubość okazała się później kluczowym problemem. Marmur doskonale sprawdza się w wielu zastosowaniach architektonicznych, ale cienkie płyty zawieszone setki metrów nad ziemią i wystawione na ekstremalne warunki pogodowe Chicago znalazły się w zupełnie innej sytuacji.

159 kilogramów marmuru przebiło dach sąsiedniego budynku
25 grudnia 1973 roku wydarzyło się coś, co dzisiaj brzmi jak scena z filmu katastroficznego. Jedna z płyt oderwała się od wieżowca. Ważyła około 350 funtów, czyli mniej więcej 159 kilogramów. Spadający fragment elewacji przebił dach sąsiedniego Prudential Center. To jeden z najbardziej spektakularnych epizodów w historii Aon Center i zdarzenie, które pokazuje, dlaczego problem z fasadą nie mógł zostać potraktowany wyłącznie jako defekt estetyczny.
Dlaczego marmur zaczął się wyginać?
Odpowiedź kryła się m.in. w pogodzie. Chicago doświadcza dużych wahań temperatury, a elewacja wysokiego budynku jest nieustannie wystawiona na nagrzewanie i wychładzanie. Eksperci WJE ustalili, że cykliczne zmiany temperatury powodowały nierównomierne rozszerzanie się i kurczenie cienkich marmurowych paneli. Z czasem prowadziło to do trwałych deformacji, pękania i charakterystycznego wybrzuszania płyt. Chicago Architecture Center również wskazuje ekstremalne zmiany temperatur jako jeden z kluczowych powodów, dla których Carrara nie sprawdziła się na tej fasadzie.
Z czasem problem stał się niemożliwy do ignorowania
Kontrole elewacji ujawniały kolejne pęknięcia i deformacje. Według opracowania dotyczącego awarii fasady pod koniec lat 80. około 30 procent z 44 tysięcy paneli odchyliło się na zewnątrz o więcej niż pół cala, a w najbardziej ekstremalnych przypadkach wygięcie dochodziło do około 1,5 cala, czyli blisko 3,8 centymetra. Marmur tracił swoje pierwotne właściwości, a pękanie oznaczało potencjalne osłabienie płyt. Przy budynku o wysokości ponad 300 metrów nawet niewielkie ryzyko odpadnięcia kolejnych fragmentów fasady było problemem, którego nie można było ignorować.
Najpierw przypięli marmur do budynku stalowymi pasami
Całkowita wymiana elewacji nie mogła wydarzyć się z dnia na dzień, dlatego potrzebne było rozwiązanie tymczasowe. Każdy z dziesiątek tysięcy marmurowych paneli został dodatkowo zabezpieczony dwiema taśmami ze stali nierdzewnej. Miały utrzymywać kamień na miejscu do czasu znalezienia trwałego rozwiązania. Można sobie wyobrazić skalę całej operacji: trzeba było zabezpieczyć fasadę 83-piętrowego wieżowca pokrytą dziesiątkami tysięcy osobnych fragmentów kamienia.
Ostateczna decyzja była radykalna: cały marmur trzeba zdjąć
Naprawianie pojedynczych płyt nie rozwiązywało źródła problemu. Ostatecznie zdecydowano się więc na rozwiązanie najdroższe, ale też najbardziej definitywne. W latach 1990–1992 Aon Center przeszedł ogromną operację wymiany elewacji. Marmur Carrara został zdjęty, a jego miejsce zajął znacznie bardziej odporny biały granit Mount Airy pochodzący z Karoliny Północnej. Dzięki podobnej kolorystyce wieżowiec zachował swój charakterystyczny biały wygląd, choć materiał tworzący fasadę był już zupełnie inny.
Naprawa kosztowała ponad 80 milionów dolarów
I tutaj historia robi się jeszcze bardziej spektakularna. Koszt wymiany elewacji szacowano na ponad 80 milionów dolarów. Według Chicago Architecture Center mogła to być kwota odpowiadająca nawet około połowie kosztu pierwotnej budowy całego wieżowca. Innymi słowy, naprawa jednego elementu projektu – zewnętrznej okładziny – pochłonęła sumę porównywalną z ogromną częścią kosztów stworzenia całego drapacza chmur.
Stary marmur nie trafił po prostu na wysypisko
Co stało się z dziesiątkami tysięcy płyt Carrary zdjętych z wieżowca? Część dostała drugie życie w dość nieoczekiwanej formie. Znaczna ilość kamienia została rozdrobniona i wykorzystana jako materiał dekoracyjny w otoczeniu rafinerii Amoco w Whiting w stanie Indiana. Inne fragmenty przekazano m.in. Governors State University, a z części powstawały drobne przedmioty i pamiątki. Marmur, który miał pokrywać jeden z najważniejszych amerykańskich wieżowców przez dekady, zakończył więc swoją historię m.in. jako element krajobrazu i materiał na niewielkie przedmioty.
Dzisiaj patrzymy na granit, choć wygląda jak dawny marmur
To jedna z najlepszych ciekawostek dla osób oglądających Aon Center współcześnie. Wieżowiec nadal jest jasny i z daleka jego wygląd może kojarzyć się z pierwotną koncepcją. Tyle że biała fasada widoczna dzisiaj nie jest już słynnym włoskim marmurem. To granit, który zastąpił go podczas wielkiej przebudowy z początku lat 90. Zachowano więc estetykę projektu, jednocześnie pozbywając się materiału odpowiedzialnego za największy problem techniczny budynku.
Czy Aon Center naprawdę był „najbardziej niebezpiecznym budynkiem świata”?
Nie ma wiarygodnego rankingu, który pozwalałby nazwać go najbardziej niebezpiecznym budynkiem na świecie, dlatego lepiej nie powtarzać tego określenia jako faktu. Historia jest wystarczająco mocna bez takiego dopowiedzenia. Z fasady rzeczywiście oderwała się ważąca około 159 kilogramów płyta, która przebiła dach sąsiedniego budynku, a późniejsze badania wykazały szeroką skalę problemów z marmurem. Cała elewacja wymagała ostatecznie wymiany z powodów bezpieczeństwa i trwałości.
Jeden materiał zamienił ikonę architektury w gigantyczny problem
Historia Aon Center jest ciekawa właśnie dlatego, że nie opowiada o zawaleniu się wieżowca ani błędzie konstrukcyjnym zagrażającym całemu budynkowi. Problemem była jego „skóra”. Materiał wybrany przede wszystkim ze względu na wygląd nie poradził sobie w konkretnym zastosowaniu i klimacie. Wieżowiec, który miał zachwycać białym włoskim marmurem, ostatecznie musiał zostać całkowicie obłożony innym kamieniem. A rachunek za zachowanie niemal identycznego wyglądu przekroczył 80 milionów dolarów.



















