Srebrzysty wazon H&M Home ma 25 cm wysokości i 26 cm średnicy w najszerszym miejscu, dlatego nawet postawiony solo jest wystarczająco wyrazisty, by stać się centralnym punktem komody albo stolika. Wykonano go w 100 proc. z aluminium z recyklingu, a jego lustrzana powierzchnia odbija światło i kolory znajdujących się wokół przedmiotów. Kosztuje 139,99 zł, ale jego oszczędna geometria i metaliczne wykończenie przywodzą na myśl znacznie bardziej kolekcjonerskie projekty. Najlepiej wygląda nie w otoczeniu innych błyszczących dekoracji, lecz tam, gdzie może zagrać kontrastem: obok ciemnego drewna, miękkich tkanin, kamienia albo nieco dzikiego bukietu.
WIDEO…
Po latach matowych powierzchni połysk znowu wydaje się świeży
Przez ostatnie sezony wnętrza zdominowały powierzchnie, które pochłaniały światło: matowe ściany, surowa ceramika, trawertyn, len, jasne drewno i tkaniny bouclé. Nadal wyglądają pięknie, ale właśnie dlatego jeden lustrzany przedmiot potrafi zrobić dzisiaj tak duże wrażenie. Polerowany metal zachowuje się we wnętrzu zupełnie inaczej. Łapie promienie słońca, odbija sąsiednie kolory i zmienia się w zależności od pory dnia. Wazon H&M Home nie potrzebuje więc wzoru ani dekoracyjnego ornamentu. Cały efekt tworzą jego proporcje, połysk i światło przesuwające się po powierzchni.
Mediolański klimat nie oznacza już wnętrza pełnego designerskich ikon
Najciekawsze współczesne wnętrza inspirowane Mediolanem nie wyglądają jak showroom jednej marki. Są bardziej eklektyczne: obok starego drewnianego stołu może pojawić się futurystyczna lampa, przy klasycznej sofie metalowy stolik, a na antycznej komodzie coś zupełnie współczesnego. Srebrny wazon doskonale sprawdza się właśnie jako taki stylistyczny znak zapytania. Jego forma jest oszczędna, ale lekko przeskalowana, dzięki czemu trudno jednoznacznie przypisać go do konkretnej dekady. Może wyglądać trochę jak włoski projekt z lat 70., trochę jak współczesny obiekt z galerii, a trochę jak futurystyczna dekoracja.
Najciekawszy efekt daje zestawienie metalu z ciemnym drewnem
Lustrzane srebro na białej komodzie będzie wyglądało bardzo czysto i minimalistycznie, ale prawdziwa magia zaczyna się przy bardziej kontrastowym tle. Orzech, palisander, ciemny dąb czy nawet lakierowane drewno sprawiają, że chłodny metal nabiera głębi. To jedno z tych połączeń, które natychmiast przywołują wnętrza z lat 60. i 70., ale nie wymagają zamieniania całego salonu w retro scenografię. Wystarczy drewniana komoda, wazon, kilka książek i niewielka lampa. Resztę przestrzeni można pozostawić bardzo współczesną.
Do takiego wazonu nie wkładałybyśmy klasycznego bukietu róż
Przy tak mocnej formie kwiaty powinny raczej podkreślać charakter naczynia niż z nim konkurować. Zamiast zwartego, perfekcyjnie ułożonego bukietu lepiej wybrać kilka wysokich gałęzi, trawy, pojedyncze kwiaty o graficznych łodygach albo lekkie polne rośliny przypominające te przyniesione ze spaceru. Szczególnie ciekawie wygląda kontrast pomiędzy chłodnym, niemal futurystycznym aluminium a czymś organicznym i trochę nieuporządkowanym. Można też zostawić wazon pusty. Przy średnicy 26 cm i tak ma wystarczająco mocną sylwetkę, żeby funkcjonować jak dekoracyjny obiekt.
Chrom szczególnie dobrze wygląda obok rzeczy niedoskonałych
Sekret udanej aranżacji z metalicznym dodatkiem polega na tym, żeby nie próbować dopasowywać do niego wszystkiego. Wręcz przeciwnie: im więcej wokół powierzchni o zupełnie innej fakturze, tym ciekawszy rezultat. Lustrzany wazon można postawić na kamiennym blacie, starej drewnianej szafce albo obok lnianej zasłony. Dobrze zagra z ręcznie lepioną ceramiką, grubą wełną, papierowym abażurem czy lekko spatynowanym drewnem. Takie zestawienia odbierają metalowi laboratoryjną sterylność i sprawiają, że całe wnętrze wygląda bardziej warstwowo.
Nie trzeba od razu kupować chromowanego stolika
Metaliczny trend może wydawać się ryzykowny, zwłaszcza jeśli przez ostatnich kilka lat budowałyśmy wnętrze wokół ciepłych beży i naturalnych materiałów. Duży mebel ze stali nierdzewnej rzeczywiście może całkowicie zmienić charakter salonu, ale niewielka dekoracja daje podobny efekt w znacznie subtelniejszej skali. Wazon jest pod tym względem idealnym początkiem. Wprowadza odbijającą światło powierzchnię, ale nie narzuca stylistyki całemu pomieszczeniu. Jeśli za kilka miesięcy nadal będziemy miały ochotę na więcej metalu, można dołożyć lampę, świecznik albo tacę.
Na komodzie potraktuj go jak rzeźbę
Przy dekorowaniu komody często popełniamy ten sam błąd: ustawiamy na niej zbyt wiele niewielkich przedmiotów. Przy wazonie o tak zdecydowanej bryle lepiej zrobić odwrotnie. Zostawić wokół niego trochę pustej przestrzeni i dobrać najwyżej dwa lub trzy elementy o różnych wysokościach. Stos albumów, niewielka lampka albo kamienna miseczka w zupełności wystarczą. Lustrzana powierzchnia dodatkowo multiplikuje to, co znajduje się obok, więc im spokojniejsza kompozycja, tym bardziej wyrafinowany będzie efekt.
Srebro świetnie dogaduje się z ciepłymi kolorami
Chłodny metal nie oznacza, że całe wnętrze musi być szare, białe i czarne. Wręcz przeciwnie. Chrom szczególnie ciekawie wygląda przy czekoladowym brązie, bordo, musztardowej żółci, karmelu, oliwkowej zieleni czy przygaszonej czerwieni. W takich zestawieniach przestaje kojarzyć się z industrialnym minimalizmem i nabiera bardziej retro charakteru. Jesienią wystarczy postawić srebrny wazon na ciemnej komodzie obok bordowej lampy lub książki w czerwonej okładce, a latem włożyć do niego soczyście zielone gałęzie. Ten sam przedmiot może dzięki temu wyglądać zupełnie inaczej przez cały rok.
Najlepsze dekoracje nie zdradzają od razu swojej funkcji
Wazon, który na pierwszy rzut oka nie wygląda jak wazon, jest dokładnie tym rodzajem przedmiotu, którego potrzebują dopracowane wnętrza. Jego szeroka misa osadzona na zwężającej się podstawie tworzy mocną, niemal abstrakcyjną sylwetkę. Bez kwiatów może przypominać paterę, rzeźbę albo obiekt znaleziony w niewielkiej galerii designu. I właśnie takie przedmioty najłatwiej zapamiętać. Nie są tylko dodatkiem dobranym pod kolor kanapy, ale wprowadzają do mieszkania coś nieoczywistego.
Jeden metaliczny akcent może wystarczyć na cały salon
Nie trzeba budować kolekcji chromowanych przedmiotów, żeby wykorzystać powrót srebrzystych metali. Czasem lepiej zatrzymać się właśnie na jednym mocnym elemencie. Wazon H&M Home może być tym pojedynczym błyskiem na tle drewna, tkanin i spokojnych kolorów. Dzięki lustrzanemu wykończeniu będzie zmieniał się wraz z otoczeniem, a jego geometryczna forma pozostanie aktualna nawet wtedy, gdy moda na chrom trochę przycichnie. To znacznie ciekawszy sposób na korzystanie z trendów niż próba podporządkowania im całego mieszkania.





















