Miały zniknąć po jednym sezonie, a dziś noszą je najbardziej stylowe Francuzki. Sneakeriny udowodniły, że nie były chwilową modą
Moda uwielbia zaskakiwać. Trendy, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej wydają się wszechobecne, często równie szybko odchodzą w zapomnienie. Sneakeriny okazały się jednak wyjątkiem. Choć pierwsza fala zainteresowania tym modelem przypadła na ubiegły rok, tego lata buty będące połączeniem sneakersów i balerin wciąż pozostają jednymi z najchętniej wybieranych fasonów. Co więcej, stały się stałym elementem kolekcji największych marek i garderoby kobiet, które cenią wygodę, ale nie chcą rezygnować z elegancji.

Szczególnie dobrze widać to na ulicach Paryża. Francuzki, które od lat inspirują minimalistycznym stylem, nadal noszą sneakeriny do lnianych spodni, prostych sukienek czy szerokich jeansów. To buty, które doskonale wpisują się w estetykę niewymuszonej elegancji. Zarówno znane domy mody, jak i sieciówki zdążyły przez ostatni rok wypracować swoje „idealne” modele. Obecnie bez trudu można znaleźć sneakeriny na lato, które pozwolą złapać trochę oddechu, nawet w upalny dzień.
Sneakeriny udowodniły, że nie były chwilową modą
Jeszcze rok temu wiele osób zastanawiało się, czy sneakeriny podzielą los wielu internetowych trendów. Dziś wiadomo już, że stało się inaczej. Ich sukces nie wynika wyłącznie z efektownego wyglądu, ale przede wszystkim z funkcjonalności. Łączą wygodę sneakersów z subtelną linią balerin, dzięki czemu sprawdzają się zarówno podczas całodziennego zwiedzania miasta, jak i letnich spotkań czy podróży. To również odpowiedź na zmianę, która od kilku sezonów zachodzi w modzie. Po latach dominacji ciężkich sneakersów coraz częściej wybieramy smuklejsze fasony. Projektanci wracają do archiwalnych modeli sportowych, inspirują się estetyką balletcore i stawiają na sylwetki, które wyglądają lekko oraz ponadczasowo.

Od wybiegów do kolekcji największych marek
Najlepszym dowodem na to, że sneakeriny zadomowiły się w świecie mody na dobre, są kolejne premiery. Model Puma Speedcat Ballet, który błyskawicznie stał się hitem mediów społecznościowych, doczekał się nowych wersji kolorystycznych. Adidas rozwija linię Taekwondo Mei, a własne interpretacje tego fasonu nadal proponują Louis Vuitton, Miu Miu, Simone Rocha czy Dries Van Noten. Trend bardzo szybko podchwyciły także marki premium i sieciówki. Dziś znajdziemy je zarówno w kolekcjach luksusowych domów mody, jak i w ofercie marek takich jak Stradivarius, Mango, Zara czy H&M.

Francuzki pokazują, jak nosić sneakieriny
Popularność sneakerin nie wynika wyłącznie z ich wyglądu. To także kwestia sposobu stylizowania. Francuzki od lat udowadniają, że najlepiej sprawdzają się rzeczy proste, dobrze uszyte i łatwe do łączenia z tym, co już mamy w szafie. Sneakeriny doskonale odnajdują się w takim podejściu. Świetnie wyglądają z lnianym garniturem, białą koszulą i koszykiem z rafii. Równie dobrze komponują się z satynową spódnicą, prostym t-shirtem i dużą skórzaną torbą. Coraz częściej można zobaczyć je także w zestawieniu z bermudami i oversize'ową marynarką – jednym z najmocniejszych duetów ostatnich sezonów. Ich zaletą jest to, że nie przytłaczają stylizacji. Są subtelniejsze od klasycznych sneakersów, dzięki czemu zachowują lekkość, której latem często szukamy.

To jeden z najbardziej praktycznych trendów ostatnich lat
Nie każdy modowy hit zostaje z nami na dłużej. Sneakeriny są jednak przykładem trendu, który przetrwał próbę czasu. Projektanci nadal rozwijają ten fason, marki wprowadzają kolejne interpretacje, a kobiety je jako naturalną alternatywę dla klasycznych sneakersów. Być może właśnie dlatego Francuzki wciąż po nie sięgają. W świecie, w którym coraz częściej inwestujemy w rzeczy uniwersalne i ponadczasowe, sneakeriny idealnie wpisują się w ideę garderoby, która ma służyć przez więcej niż jeden sezon.