Charli XCX jest po gigantycznym sukcesie, wszyscy chcą jeszcze trochę „Brat”, a przed nią pierwsza wielka trasa po arenach. Tyle że zamiast kolejnego dokumentu pokazującego próby, garderoby i wzruszenia za kulisami dostajemy historię, w której właściwie nie wiadomo, gdzie kończy się prawdziwa Charli, a zaczyna jej ekranowa wersja. „The Moment” celowo bawi się tym pomieszaniem. Są prawdziwe nazwiska, elementy świata zbudowanego wokół „Brat” i sama Charli w roli Charli, ale historia jest fikcyjna. I właśnie dlatego można sobie w niej pozwolić na znacznie więcej.

WIDEO

player placeholder

„Brat Summer” się skończyło. Teraz trzeba wymyślić, jak nie wypaść z obiegu

Punktem wyjścia jest sytuacja doskonale znana każdemu, kto obserwował fenomen „Brat”. Charli znajduje się na szczycie po wyjątkowo udanym okresie i przygotowuje się do pierwszej trasy po arenach. Problem w tym, że sukces natychmiast zaczyna żyć własnym życiem. Wokół artystki pojawiają się ludzie przekonani, że wiedzą, jak przedłużyć jej „moment”, co powinna zrobić dalej i w jaki sposób zamienić zainteresowanie publiczności w kolejne przedsięwzięcie. Zamiast triumfalnej opowieści o gwieździe dostajemy więc Charli coraz mocniej osaczoną przez oczekiwania branży. Każdy czegoś od niej chce, każdy ma pomysł, a cały fenomen zaczyna przypominać produkt, który trzeba eksploatować, zanim publiczność zainteresuje się czymś nowym.

Charli XCX gra Charli XCX. Tylko nie do końca tę prawdziwą

Najlepszy żart „The Moment” polega na tym, że Charli nie próbuje przedstawiać siebie jako idealnej artystki walczącej ze złym przemysłem muzycznym. Jej ekranowa wersja również potrafi być trudna, pogubiona i przytłoczona własnym sukcesem. Sama wokalistka określała tę postać jako swego rodzaju „piekielną wersję” siebie. Film nie jest więc dokumentem o prawdziwych wydarzeniach po premierze „Brat”, choć korzysta z rzeczywistości, którą fani doskonale znają. Aidan Zamiri i Charli biorą prawdziwy fenomen i zastanawiają się, co mogłoby się wydarzyć, gdyby w kluczowych momentach jej kariera potoczyła się trochę inaczej. Dzięki temu można żartować nie tylko z menedżerów, wytwórni i marketingu, ale też z samej gwiazdy stojącej w centrum całego zamieszania.

Zobacz także:

Alexander Skarsgård wchodzi do gry i robi się jeszcze dziwniej

Jedną z najważniejszych postaci obok Charli jest Johannes, grany przez Alexandra Skarsgårda. To reżyser zaangażowany do pracy nad filmem koncertowym, który szybko staje się kolejnym źródłem problemów. Zamiast po prostu zarejestrować występy, ma własną wizję i ambicje, które zaczynają zderzać się z tym, czego chce artystka. Rosanna Arquette gra Tammy, Kate Berlant wciela się w Molly, Jamie Demetriou w Tima, a na ekranie pojawiają się również Rachel Sennott, Isaac Powell, Rish Shah, Hailey Benton Gates i Trew Mullen. Obsada jest zresztą jednym z elementów całej zabawy, bo obok aktorów występują ludzie dobrze znani z prawdziwego otoczenia popkultury.

Kylie Jenner i Rachel Sennott grają same siebie

Granica między fikcją a rzeczywistością robi się jeszcze cieńsza, kiedy na ekranie pojawiają się Kylie Jenner i Rachel Sennott jako wersje samych siebie. W obsadzie znalazła się również Shygirl, a także A.G. Cook, producent od lat mocno związany z muzyką Charli i jeden z ludzi stojących za brzmieniem „Brat”. Kylie Jenner później opowiadała nawet, że przed przyjęciem roli rozmawiała o niej z Kim Kardashian, która początkowo miała pewne wątpliwości. Wszystko dobrze pasuje do konstrukcji filmu: oglądamy fikcyjną historię, ale co chwilę pojawia się ktoś, kogo znamy z prawdziwego świata Charli, mody albo internetu. W efekcie „The Moment” momentami wygląda tak, jakby ktoś zamienił cały popkulturowy feed w fabułę.

Reżyser zna świat Charli XCX od środka

Za kamerą stanął Aidan Zamiri, który nie został przypadkowo wybrany do opowiedzenia tej historii. Wcześniej pracował z Charli przy jej teledyskach i dobrze zna estetykę związaną z artystką. „The Moment” jest jego pełnometrażowym debiutem reżyserskim, a scenariusz napisał wspólnie z Bertie Brandes na podstawie oryginalnego pomysłu Charli XCX. Sama wokalistka jest również producentką filmu. Muzykę przygotował A.G. Cook, natomiast za zdjęcia odpowiada Sean Price Williams. Film trwa godzinę i 43 minuty i zdecydowanie nie próbuje wyglądać jak standardowa biografia gwiazdy pop.

To nie jest dokument o „Brat”. I dobrze wiedzieć o tym przed seansem

Kto włącza „The Moment” z nadzieją na dokument pokazujący prawdziwe kulisy powstawania „Brat” albo chronologiczny zapis kariery Charli XCX, może być mocno zaskoczony. To fabularna satyra korzystająca z prawdziwego wizerunku artystki i wydarzeń, które widzowie kojarzą z jej karierą. „Brat Summer” jest punktem odniesienia, ale twórców bardziej interesuje to, co dzieje się z gwiazdą chwilę później. Jak długo można podtrzymywać jeden fenomen? Ile osób próbuje na nim zarobić? I co się dzieje, kiedy człowiek stojący w centrum całego zamieszania przestaje wiedzieć, czy podejmuje własne decyzje, czy tylko realizuje kolejne pomysły ludzi ze swojego otoczenia? „The Moment” odpowiada na te pytania żartem, absurdem i sporą dawką autoironii.

Gdzie obejrzeć „The Moment”?

„The Moment” jest obecnie dostępne w Polsce w Playerze w ramach abonamentu. Film można również wypożyczyć w Apple TV Store, Amazon Video, Pilot WP i Rakuten TV, a część tych serwisów oferuje także możliwość zakupu. Nie ma natomiast obecnie bezpłatnej opcji legalnego streamingu filmu. Jeśli więc macie Playera, właśnie tam najłatwiej obejrzeć Charli XCX mierzącą się z przerysowaną wersją własnego „momentu” po sukcesie „Brat”.