„The Duchess” to autorski projekt Katherine Ryan, kanadyjskiej stand-uperki od lat związanej z brytyjską sceną komediową. Ryan nie tylko gra główną rolę, ale również stworzyła serial i napisała jego scenariusz, dlatego sporo charakterystycznego dla niej humoru trafiło bezpośrednio na ekran. Są ostre żarty, niewygodne sytuacje, rozmowy o seksie i związkach, ale pod tym wszystkim kryje się historia kobiety, która próbuje poukładać życie rodzinne według własnych zasad.

WIDEO

player placeholder

O czym jest „The Duchess”?

Katherine mieszka w Londynie i samotnie wychowuje córkę Olive, z którą łączy ją bardzo bliska relacja. Nie przypomina jednak matek znanych z rodzinnych sitcomów. Mówi dokładnie to, co myśli, nie przejmuje się szczególnie opiniami innych rodziców i nie zamierza podporządkowywać całego życia temu, czego otoczenie oczekuje od kobiety z dzieckiem. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy Katherine dochodzi do wniosku, że chciałaby zostać matką po raz drugi. Pojawia się jednak zasadnicze pytanie: z kim? Jedną z możliwości staje się Shep, ojciec Olive i były partner Katherine, z którym łączy ją wyjątkowo burzliwa relacja. Pomysł szybko uruchamia lawinę kolejnych problemów, bo w życiu bohaterki są również nowe związki, szkolne sprawy córki i ludzie, którzy mają własne zdanie na temat jej decyzji. Z tego punktu wyjścia powstaje komedia o kobiecie, która może nie zawsze podejmuje najlepsze decyzje, ale przynajmniej podejmuje je sama.

Katherine Ryan stworzyła serial dla siebie

Trudno wyobrazić sobie „The Duchess” bez Katherine Ryan, bo właściwie cały serial został zbudowany wokół jej komediowej osobowości. Ekranowa Katherine ma podobny cięty język, pewność siebie i zamiłowanie do przekraczania granic, które widzowie znają ze stand-upów Ryan. Nie oznacza to jednak, że bohaterka jest po prostu sceniczną wersją komiczki przeniesioną do serialu. Dostaje własną historię, relacje i problemy, a przede wszystkim córkę, przy której jej twarda poza często zaczyna pękać. Najciekawsze jest właśnie zderzenie tych dwóch stron Katherine. Z jednej strony potrafi bez mrugnięcia okiem powiedzieć komuś coś naprawdę paskudnego, z drugiej bardzo poważnie traktuje macierzyństwo i zrobi niemal wszystko dla Olive. Serial nie próbuje przy tym przekonywać, że jego bohaterka zawsze ma rację. Czasem zachowuje się fatalnie i sama sprowadza na siebie problemy, co tylko daje Ryan kolejne okazje do żartów.

Zobacz także:

Macierzyństwo bez idealnego obrazka

„The Duchess” szybko rozprawia się z wizją matki, która zawsze jest cierpliwa, rozsądna i gotowa poświęcić wszystko dla dziecka. Katherine kocha Olive, ale jednocześnie nie zamierza rezygnować z własnego życia. Chce randkować, dobrze wyglądać, uprawiać seks, pracować i decydować o swojej przyszłości bez pytania innych o pozwolenie. Jej podejście regularnie prowadzi do konfliktów, zwłaszcza gdy spotyka osoby przekonane, że dokładnie wiedzą, jak powinna zachowywać się „dobra matka”. Serial wyciąga z tych sytuacji sporo humoru, ale nie próbuje zamieniać Katherine we wzór do naśladowania. Bohaterka popełnia błędy, bywa złośliwa i potrafi przesadzić. Dzięki temu „The Duchess” jest bardziej komedią o niedoskonałej kobiecie próbującej urządzić sobie życie po swojemu niż kolejną historią o perfekcyjnym macierzyństwie.

Katherine zdecydowanie nie próbuje zniknąć w tłumie i wystarczy spojrzeć na jej garderobę. Mocne kolory, wzory, efektowne sukienki i dodatki pojawiają się właściwie w każdym odcinku. Stylizacje są celowo wyraziste i pasują do bohaterki, która w żadnej dziedzinie życia nie lubi pozostawać niezauważona. Dzięki temu „The Duchess” ma własny wizualny charakter, choć większość historii rozgrywa się w zwyczajnych londyńskich mieszkaniach, szkołach czy lokalach. Moda nie jest tutaj najważniejszym elementem fabuły, ale dobrze uzupełnia osobowość Katherine. Bohaterka ubiera się dokładnie tak, jak żyje - bez szczególnego zainteresowania tym, czy komuś innemu się to podoba.

Gdzie obejrzeć „The Duchess”?

„The Duchess” jest dostępny na Netflixie. Wszystkie sześć odcinków można więc obejrzeć od razu. To propozycja przede wszystkim dla osób, które lubią ostry brytyjski humor, nieidealne bohaterki i komedie o związkach oraz macierzyństwie, które nie próbują wszystkiego przedstawiać w pastelowych barwach. Jeśli szukasz krótkiego serialu na jeden wieczór, ten będzie idealnym wyborem. Netflix nie zdecydował się na realizację drugiego sezonu, więc na tych sześciu epizodach historia się kończy. Krótki format dobrze pasuje jednak do rodzaju humoru Katherine Ryan. Serial szybko przechodzi od jednego konfliktu do kolejnego, nie rozciąga pobocznych historii i nie wymaga wielogodzinnego zobowiązania. To raczej krótka, ostra komedia do pochłonięcia w kilka godzin niż produkcja, przy której trzeba spędzić kilka tygodni.

The Duchess
Fot. materiały prasowe