Kilka dni bez mamy nie powinno być wielkim problemem – przynajmniej tak wydaje się bohaterowi „Taty w opałach” („Um Pai em Apuros”). Zostaje z czwórką dzieci i musi sam zająć się wszystkim, co do tej pory po prostu działo się wokół niego: posiłkami, domem, codziennymi obowiązkami i kolejnymi dziecięcymi problemami. Szybko przekonuje się, że wystarczy jedna rzecz, która nie pójdzie zgodnie z planem, żeby za chwilę posypała się następna. Netflix stawia tutaj na prostą komedię rodzinną, której humor bierze się przede wszystkim z sytuacji dobrze znanych każdemu, kto choć raz próbował jednocześnie zapanować nad dziećmi, domem i własnym planem dnia.
WIDEO…
O czym jest „Tata w opałach”?
Punktem wyjścia historii jest wyjazd mamy, po którym ojciec zostaje sam z czwórką dzieci. Początkowo podchodzi do sytuacji ze spokojem. To przecież tylko kilka dni, a zajmowanie się własną rodziną nie może być aż tak trudne. Rzeczywistość szybko pokazuje mu jednak, jak bardzo się pomylił. Trzeba przygotować jedzenie, pilnować planu dnia, reagować na potrzeby dzieci i rozwiązywać problemy, które pojawiają się jeden za drugim. Im bardziej próbuje nad wszystkim zapanować, tym większy robi się bałagan. Domowa rutyna zamienia się więc w ciąg komicznych wpadek, a bohater zaczyna rozumieć, jak wiele wysiłku wymaga codzienna opieka nad dużą rodziną. Film wykorzystuje ten pomysł przede wszystkim do zabawy, ale pod komediową warstwą kryje się bardzo czytelny temat podziału obowiązków i pracy, której często nie zauważamy, dopóki sami nie musimy jej wykonać.
Kto gra w „Tacie w opałach”?
W głównej roli występuje Rafael Infante, który wciela się w ojca próbującego przetrwać kilka dni sam na sam z dziećmi. W obsadzie znalazła się również Dani Calabresa, a za reżyserię odpowiada Carol Durão. Film opiera się przede wszystkim na rodzinnej dynamice i coraz bardziej absurdalnych konsekwencjach pozornie zwyczajnych problemów. Nie chodzi więc o skomplikowaną intrygę czy wielkie zwroty akcji – najważniejsze jest obserwowanie, jak pewny siebie tata stopniowo odkrywa, że domowa codzienność ma własne zasady, a przy czwórce dzieci nawet najlepiej przygotowany plan może rozsypać się w kilka minut.
Komedia o rodzicielstwie, które nie zawsze wygląda jak z reklamy
„Tata w opałach” bierze na warsztat sytuacje, które w różnych wariantach rozgrywają się codziennie w tysiącach domów. Jedno dziecko czegoś potrzebuje, drugie właśnie wpada na pomysł, którego zdecydowanie nie powinno realizować, w kuchni czeka kolejny obowiązek, a w międzyczasie trzeba jeszcze pamiętać o całej reszcie dnia. Film oczywiście podkręca te wydarzenia na potrzeby komedii, ale sam mechanizm pozostaje bardzo znajomy. Ojciec nie dostaje nagle jednego wielkiego problemu do rozwiązania. Jego największym przeciwnikiem okazuje się suma dziesiątek drobiazgów, którymi trzeba zajmować się jednocześnie. I właśnie na tym opiera się spora część humoru – na zderzeniu jego początkowej pewności siebie z rzeczywistością, w której przy czwórce dzieci trudno przewidzieć nawet najbliższą godzinę.
Gdzie obejrzeć „Tatę w opałach”?
„Tata w opałach” jest dostępny na Netfliksie w ramach abonamentu. To propozycja przede wszystkim dla widzów szukających lekkiej komedii rodzinnej, która nie wymaga śledzenia skomplikowanej historii i bazuje na dobrze znanych sytuacjach z codziennego życia. Film można potraktować jako niezobowiązujący seans na wieczór, szczególnie jeśli lubisz historie o rodzinach, w których jeden niepozorny problem potrafi uruchomić całą lawinę kolejnych.




















