Film powstał w 2003 roku jako część telewizyjnego cyklu „Święta polskie”, ale nie ogranicza się do opowieści o Bożym Ciele. Kwieciński prowadzi równolegle dwie historie. W jednej Maciek i Damian jadą samochodem i spierają się o religię. W drugiej dwie skłócone rodziny z podbiałostockiej wsi przygotowują się do procesji. Te dwa wątki w końcu się spotkają, ale znacznie ciekawsze jest obserwowanie bohaterów, którzy dużo mówią o swoich zasadach, a później muszą skonfrontować je z rzeczywistością.

WIDEO

player placeholder

Sambor Czarnota zabiera Małaszyńskiego na stopa

Maciek jedzie z Warszawy do rodzinnego Białegostoku nowym jeepem. Jest pewny siebie, dobrze mu się powodzi i nie ukrywa lekceważącego stosunku do religii. Po drodze zabiera Damiana, spokojnego autostopowicza granego przez Pawła Małaszyńskiego. Szybko okazuje się, że mężczyźni patrzą na świat zupełnie inaczej. Maciek kpi z obchodów Bożego Ciała i ludzi, którzy przywiązują wagę do religijnych obrzędów, Damian nie daje się jednak łatwo sprowokować. Ich rozmowa stopniowo przestaje być zwykłą wymianą poglądów, bo film zaczyna sprawdzać, ile warte są deklaracje obu bohaterów, kiedy sytuacja przestaje być wygodna.

W tym samym czasie cała wieś szykuje się do procesji

Drugi wątek przenosi nas do wsi w okolicach Białegostoku, gdzie mieszkańcy przygotowują się do obchodów Bożego Ciała. Trasa procesji jest dekorowana, dzieci szykują odświętne stroje, a między zamożnymi Kowalami i znacznie biedniejszymi Suszkami nadal trwa konflikt. Ich córki nie przejmują się sporem rodziców i pozostają koleżankami. Kiedy sukienka dziewczynki z rodziny Suszków zostaje przypadkowo zniszczona, jej bliscy muszą zwrócić się o pomoc właśnie do ludzi, z którymi są skłóceni. Niewielki incydent wystarcza, żeby na powierzchnię wyszły duma, kompleksy i różnice między sąsiadami.

Zobacz także:

„Biała sukienka” nie robi z religii prostej laurki

Scenariusz Domana Nowakowskiego zestawia ludzi deklarujących wiarę z tymi, którzy otwarcie ją kwestionują, ale nie rozdaje im prostych etykietek. Ważniejsze okazuje się to, jak bohaterowie zachowują się wobec innych. Dlatego rozmowa Maćka i Damiana dobrze współgra z historią skłóconych rodzin. Jedni potrafią mówić o religii z pogardą, inni szykują się do uroczystej procesji, ale prawdziwy sprawdzian przychodzi poza kościołem i samochodową dyskusją.

Paweł Małaszyński był wtedy na początku filmowej kariery

Damiana zagrał Paweł Małaszyński, a Maćka Sambor Czarnota. Obok nich pojawiają się Izabela Dąbrowska, Bogdan Kalus, Elżbieta Karkoszka, Mieczysław Hryniewicz, Bartłomiej Topa i Leszek Zduń. Film wyreżyserował Michał Kwieciński, scenariusz napisał Doman Nowakowski, a za zdjęcia odpowiadał Bartosz Prokopowicz. „Biała sukienka” była częścią cyklu „Święta polskie”, w którym poszczególne filmy wykorzystywały konkretne święta jako punkt wyjścia do opowiadania o współczesnej Polsce.

Ma 65 minut i 7,1 na Filmwebie

Film „Biała sukienka” jest krótki, nawet jak na film telewizyjny – trwa około 65 minut. Na Filmwebie ma obecnie ocenę 7,1/10 przy ponad 27 tys. głosów. To całkiem pokaźna liczba jak na produkcję telewizyjną z 2003 roku. Film nie potrzebuje rozbudowanej historii ani wielu bohaterów, żeby skonfrontować ze sobą różne postawy i pokazać napięcia między bogatszymi i biedniejszymi mieszkańcami tej samej społeczności.

Gdzie obejrzeć „Białą sukienkę”?

„Białą sukienkę” można obecnie oglądać bezpłatnie w TVP VOD. Film jest udostępniany za darmo z reklamami, więc do seansu nie jest potrzebny dodatkowy płatny abonament. Jeśli macie 65 minut i ochotę na starsze polskie kino obyczajowe z Małaszyńskim, Czarnotą i bardzo rozpoznawalną drugoplanową obsadą, cały film jest dostępny online.