Samir, Billie, Paul Baker, Issa i Anton mieszkają razem w rodzinnym domu Samira w Queens. Dzielą rachunki, posiłki, problemy, a według oficjalnego opisu FX czasami nawet szczoteczki do zębów. Każde próbuje jednocześnie zbudować karierę, znaleźć swoje miejsce w związku i przekonać samego siebie, że mniej więcej wie, co robi. Pierwszy sezon przedstawił tę chaotyczną piątkę, ale dopiero przy drugim „Dorośli” zaczęli zbierać recenzje, które mogą przyciągnąć do serialu widzów wcześniej omijających go jako kolejną komedię o dwudziestolatkach.
WIDEO…
O czym są „Dorośli”?
Samir, Billie, Paul Baker, Issa i Anton próbują być odpowiedzialnymi dorosłymi, choć praktycznie każda ich dobra intencja może skończyć się kolejnym problemem. Mieszkają razem w domu z dzieciństwa Samira i mierzą się z tym, co dla ich pokolenia oznacza początek samodzielnego życia: niepewną sytuacją zawodową, pieniędzmi, randkowaniem, ochroną zdrowia, rodziną i zmieniającymi się relacjami między przyjaciółmi. W głównych rolach występują Malik Elassal, Lucy Freyer, Jack Innanen, Amita Rao i Owen Thiele, a twórcami serialu są Ben Kronengold i Rebecca Shaw. „Dorośli” korzystają więc ze starego sitcomowego pomysłu na grupę przyjaciół pod jednym dachem, ale wypełniają go problemami i językiem współczesnych dwudziestolatków. Bohaterowie potrafią być sympatyczni, egoistyczni, absurdalni i irytujący w odstępie kilku minut, a ich próby naprawienia jednej sytuacji często prowadzą bezpośrednio do następnej katastrofy.
Drugi sezon ma 100 proc. pozytywnych recenzji
Drugi sezon wystartował w Stanach Zjednoczonych 27 sierpnia i na Rotten Tomatoes może obecnie pochwalić się wynikiem 100 proc. pozytywnych recenzji krytyków. To wyraźny skok względem pierwszej odsłony, która ma na tym samym portalu 76 proc. Krytycy zwracają uwagę przede wszystkim na to, że serial nabrał pewności siebie i nie ogranicza się już do żartowania z zachowań stereotypowo kojarzonych z pokoleniem Z. Bohaterowie nadal popełniają fatalne decyzje i wpadają w absurdalne sytuacje, ale drugi sezon mocniej wykorzystuje relacje, które udało się zbudować wcześniej. Pojawiają się problemy związane z odpowiedzialnością, przyszłością, pracą czy zakładaniem rodziny, a przyjaźń całej piątki zostaje wystawiona na nowe próby.
„Dorośli” to „Przyjaciele” dla pokolenia Z?
Porównanie nasuwa się samo: pięcioro młodych ludzi w Nowym Jorku, wspólne mieszkanie, praca, pieniądze, związki i przyjaźnie, które są ważniejsze od większości innych rzeczy w ich życiu. „Dorośli” wykorzystują fundament znany z „Przyjaciół”, „Jak poznałem waszą matkę” czy „New Girl”, ale ich bohaterowie żyją już w zupełnie innej rzeczywistości. Randkowanie jest nierozerwalnie związane z telefonem, internetowa przeszłość może nagle wrócić, stabilność zawodowa nie jest oczywistością, a bohaterowie nieustannie próbują ustalić, jak właściwie powinno wyglądać dorosłe życie. Nawet „The New Yorker” określił produkcję FX mianem sitcomu o wspólnym spędzaniu czasu, na jaki zasługuje pokolenie Z. Nie jest to więc nowa wersja „Przyjaciół”, ale pomysł na paczkę ludzi przechodzących razem przez dorosłość rzeczywiście został tutaj przepisany pod zupełnie inne pokolenie.
W 2. sezonie pojawia się sporo znanych gości
Stała piątka pozostaje w centrum historii, ale twórcy przygotowali na drugi sezon również sporą grupę gości. W nowych odcinkach pojawiają się m.in. Susie Essman, Raven-Symoné, Gaten Matarazzo, Zosia Mamet, Jake Shane, Isaac Powell i Ben Marshall. Wraca również Julia Fox. Nie zmienia to jednak podstawowego układu serialu – najważniejsze pozostają relacje Samira, Billie, Paula Bakera, Issy i Antona oraz kolejne konsekwencje ich mniej lub bardziej rozsądnych pomysłów na dorosłość.
Gdzie obejrzeć serial „Dorośli”?
Drugi sezon „Dorosłych” zadebiutował w USA 27 sierpnia 2026 roku, natomiast polska premiera odbyła się dzień później. Disney+ udostępnił wszystkie nowe odcinki 28 sierpnia. Obecnie w Polsce na platformie można oglądać oba sezony serialu. Druga odsłona liczy osiem regularnych odcinków, a wcześniej powstał również specjalny prequel „Marathon Day”. Jeśli więc ktoś trafił na „Dorosłych” dopiero za sprawą świetnych recenzji nowego sezonu, może rozpocząć historię od samego początku.




















