Warszawa końca XIX wieku, wystawne salony, kostiumy przygotowane w najmniejszych szczegółach i nazwiska, które spokojnie wystarczyłyby do obsadzenia kilku osobnych filmów. Nowa ekranizacja „Lalki” Bolesława Prusa trafi do kin 30 września, a przed premierą możemy zajrzeć na jej plan. Materiał zza kulis pokazuje skalę przedsięwzięcia Macieja Kawalskiego i pracę ekipy odpowiedzialnej za odtworzenie świata Wokulskiego i Łęckiej. Szczególne emocje wzbudza Marek Kondrat, który dla roli Ignacego Rzeckiego pojawił się w pełnometrażowym filmie po 16 latach przerwy.

WIDEO

player placeholder

Marcin Dorociński został Stanisławem Wokulskim

Jedną z najważniejszych decyzji obsadowych było oczywiście znalezienie nowego Wokulskiego. Tym razem bohatera Prusa gra Marcin Dorociński. Jego Izabelą Łęcką została Kamila Urzędowska, którą szeroka publiczność zna przede wszystkim z nominowanej do Oscara animacji „Chłopi”, gdzie wcieliła się w Jagnę. Trzecią kluczową postacią jest Ignacy Rzecki grany przez Marka Kondrata. Aktor, który przed laty wycofał się z regularnego grania, właśnie dla „Lalki” zdecydował się zrobić wyjątek. Sam podkreślał później, że powrót nie oznacza rozpoczęcia nowego etapu kariery, a udział w filmie traktuje jako wyjątkowe, jednostkowe doświadczenie.

Marek Kondrat wrócił przed kamerę po 16 latach

Powrót Kondrata jest jednym z największych wydarzeń związanych z filmem. Ostatni raz w pełnometrażowej produkcji fabularnej pojawił się w „Małej maturze 1947” Janusza Majewskiego z 2010 roku. W „Lalce” gra Rzeckiego – starego przyjaciela Wokulskiego, romantyka obserwującego świat, w którym jego ideały coraz mocniej zderzają się z nowymi ambicjami, pieniędzmi i społeczną grą. Kondrat przyznał, że widział już fragmenty filmu i był poruszony tym, co przygotowali twórcy. Szczególnie chwalił pracę ekipy odpowiedzialnej za scenografię, światło i kostiumy.

Zobacz także:

Lista nazwisk robi się coraz bardziej nieprawdopodobna

Na Dorocińskim, Urzędowskiej i Kondracie obsada dopiero się zaczyna. Andrzej Seweryn gra Tomasza Łęckiego, Agata Kulesza – panią Meliton, Maja Komorowska – prezesową Zasławską, Maria Dębska – Kazimierę Wąsowską, Mateusz Damięcki – Kazimierza Starskiego, Maja Ostaszewska – baronową Krzeszowską, a Borys Szyc – barona Krzeszowskiego. Do tego dochodzą Krystyna Janda, Karolina Gruszka, Maciej Stuhr, Dawid Ogrodnik, Filip Pławiak, Andrzej Chyra, Jan Englert, Jan Peszek, Paweł Wilczak, Cezary Żak, Tomasz Ziętek, Wojciech Mecwaldowski, Maciej Musiałowski i Maria Sobocińska. Właśnie dlatego producenci od początku promują „Lalkę” jako wyjątkowo gwiazdorskie przedsięwzięcie.

Tak powstawała Warszawa Wokulskiego i Łęckiej

Nowy materiał zza kulis pozwala zobaczyć, ile pracy wymagało stworzenie świata końca XIX wieku. Scenografię przygotowali Katarzyna Sobańska, Marcel Sławiński i Anna Mocny, a za kostiumy odpowiadają Katarzyna Lewińska oraz Tomasz Ossoliński. Charakteryzacją zajęła się Aneta Brzozowska. Twórcy nie ograniczali się wyłącznie do istniejących historycznych wnętrz i plenerów. Część zdjęć realizowano również w TVN XR Studio, wykorzystując technologię produkcji wirtualnej do budowania świata, którego nie dałoby się już w całości znaleźć we współczesnej Warszawie.

Za zdjęcia odpowiada Piotr Sobociński jr

Autorem zdjęć jest Piotr Sobociński jr, operator mający w dorobku m.in. „Bogów”, „Boże Ciało”, „Wesele” i „Różę”. Przy „Lalce” nie ograniczył się jednak do pracy za kamerą – jest również jednym ze współautorów scenariusza obok Macieja Kawalskiego i Łukasza Światowca. Reżyserię przejął Kawalski, którego pełnometrażowym debiutem byli „Niebezpieczni dżentelmeni”. Zdjęcia do „Lalki” rozpoczęły się w sierpniu 2025 roku i zakończyły w grudniu.

Wokulski zrobi wszystko, żeby znaleźć się obok Izabeli

Punkt wyjścia pozostaje doskonale znany z powieści Prusa. Stanisław Wokulski zdobywa fortunę i próbuje wejść do świata warszawskiej arystokracji. Nie robi tego jednak wyłącznie z powodu społecznych ambicji. Jego obsesją staje się Izabela Łęcka – piękna arystokratka, której rodzina znajduje się w coraz trudniejszej sytuacji finansowej. Wokulski wierzy, że pieniądze i awans społeczny pozwolą mu zbliżyć się do kobiety. W salonach, do których tak bardzo chce należeć, szybko przekonuje się jednak, że majątek nie wystarczy, by naprawdę stać się jednym z nich.

Nowa „Lalka” ma mówić także do współczesnego widza

Maciej Kawalski nie przygotowuje muzealnej rekonstrukcji powieści Prusa. Twórcy zapowiadają ekranizację opowiedzianą ze współczesną wrażliwością, ale osadzoną w realiach epoki. W centrum pozostają miłość i niespełnienie Wokulskiego, lecz równie istotne mają być ambicja, pieniądze, pozycja społeczna i moment, w którym stary porządek zaczyna się rozpadać. To właśnie te elementy sprawiają, że powieść napisana w XIX wieku może zabrzmieć zaskakująco aktualnie również dzisiaj.

Do premiery został niespełna miesiąc

„Lalka” trafi do polskich kin 30 września 2026 roku. Za produkcję odpowiada Radosław Drabik i Gigant Films, koproducentem jest TVN, a dystrybucją zajmuje się Kino Świat. Film Macieja Kawalskiego będzie trwał około 160 minut, więc widzów czeka ponad dwie i pół godziny z Wokulskim, Łęcką, Rzeckim i całą galerią bohaterów Prusa. Zanim zobaczymy efekt na ekranie, najnowszy materiał zza kulis pozwala podejrzeć, jak wyglądała praca nad produkcją, w której przed kamerą spotkało się kilka pokoleń polskich aktorów.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez @lalka.film